Lifestyle, ZESTAWIENIA

10 TYPÓW IRYTUJĄCYCH IMPREZOWICZÓW, KTÓRYCH SPOTKASZ NA KAŻDEJ IMPREZIE

Nie ważne na jak dobrej imprezie byś nie był, to i tak znajdą się tam ludzie, których najchętniej byś zabił.

Chodzicie na imprezy prawda? W takim razie wiecie, że gdziekolwiek byście nie poszli, to zawsze będziecie mogli spotkać kogoś, kto umiejętnie podniesie wam ciśnienie. Bynajmniej nie poprzez poczęstowanie was narkotykami. Tych to zawsze brakuje.
Chodzi mi o to, że zawsze znajdują się ludzie, którzy będą „żulili” was o fajkę, łyka piwa, którzy będą chcieli robić z DJ’a, tacy którzy będą namawiali was do wspólnego picia czy też będą ciągnęli was do ubikacji na przygodne bzykanko. No dobra, Ci ostatni wcale nie są tacy szkodliwi, ale tylko pod warunkiem, żę są odmiennej płci niż wy, a któreś z was w portfelu ma gumkę. Lub dwie.


 

No okej? To kogo właściwie można spotkać na tych całych imprezach? Hmmm, let’s see…

"Kto chce dostać oklep?!"

„Kto chce dostać oklep?!”

EJ STARY, ZE MNĄ SIĘ NIE NAPIJESZ?

-No wiesz, to ja – ten teges… brat szwagra Oli! Poznaliśmy się na urodzinach koleżanki siostry kuzyna twojej byłej. No wieeszzz…

Tego ancymona poznasz dość szybko. Wystarczy, że za którymś razem odmówisz wypicia kolejki. Gwarantuję Ci, że w wtedy owa menda Cię capnie i przez kolejne kilkanaście (to właściwie zależy od waszego uporu) uporczywie będzie starała się namówić was do wypicia jednego kielona. Albo pięciu. Będzie Ci wciskał, żeście się już poznali a następnie wkręci Ci, że każdy z nim pije. To blef – z tą przylepą nikt nie chce pić, bo wszyscy wiedzą że jest albo nudny albo co chwile będzie proponował nową kolejkę lub toast.

Chciałbym tutaj dopisać, że takiego typa powinieneś omijać ale z własnego doświadczenia wiem, że może być nim każdy a później tą zasraną kolejkę i tak trzeba z nim wypić.

BEDE RZYGOŁ…

To taka późniejsza faza tego poprzedniego. Możesz być pewny, że na każdej lepszej imprezie znajdzie się paru takich, którzy zaprezentują wam swoje umiejętności w wypróżnianiu się przez otwór gębowy. A jeżeli już o niej mowa, to gadać każdy potrafi! Tylko, że później trzeba po nich sprzątać. Generalnie ten typ dzieli się na dwa podrodzaje: Pierwszy to taki, który jak tylko się spije to zapaskudzi Ci całe mieszkanie a drugi typ to gość, który mimo swojej słabej głowy nie zarzyga Ci ani tapicerki na kanapie, ani portretu rodzinnego. Alkohol zniszczy w nim wszystko oprócz dobrych manier. Owy zawodnik w końcu znajdzie dogodną pozycję przy muszli klozetowej a następnie nawiąże z nią znajomość.

i-2a0888ae691c95421c7aef2ca186f1c0-Project_X_40

CHODZĄCE SPOTIFY

Tego skurwiela wyjątkowo nie trawię. Przyjdzie taka chodząca składanka na imprezę i możesz mieć pewność, że spieprzy wam całą zabawę usiłując wkręcić pozostałym uczestnikom melanżu wyższość jego gustu muzycznego nad gustami reszty. Ps. mam złe wieści… ten typ czai się w każdym z nas. Niestety.

TEN, KTÓREGO RODZICE W DZIECIŃSTWIE KARMILI ELEKTROLITAMI

Wszędzie go pełno. Upierdliwy do granic możliwości. Niby nic do niego nie masz – a jednak kiedy jest pod wpływem (pod nosem) pewnych substancji zaczyna irytować każdego w promieniu kilku kilometrów. Ciągle chce coś robić i ma milion pomysłów na minutę. W końcu znajomi są nim tak poirytowani, że w końcu zadają sobie pytanie: -czy my go jeszcze w ogóle lubimy?

To kto teraz polewa?

To kto teraz polewa?

DANCE WITH ME TO THE END OF LOVE

Urodzony tancerz, którego przez to, że rodzice nie zapisali do szkoły tanecznej, to na każdej imprezie czuje się w obowiązku
Jego upodobania do tańca zgrabnie łączą się z zamiłowaniem do alkoholu. Lubi tańczyć w każdych warunkach i każdą osobą. Zwykle jednak tańczy sam. Nawet gdy zgasną światła.

KTO CHCE FETY? KOMU POSYPAĆ?

Chodząca walizka z narkotykami. Nie potrafi się bawić bez wspomagaczy a już na pewno nie bez białej ścieżki pod nosem. Tak rozpiera go euforia, że jest skłonny zadzwonić na policję i wytłumaczyć władzom, że wciągana przez niego substancja powinna być legalna. Na domiar złego głęboko wierzy w prawdziwość swoich słów. Plotki głoszą, że kiedyś był dobrym uczniem.

Melo. Melo nigdy się nie zmienia….

„JA TEGO NIE ZROBIĘ?”

Autobiograficzny przykład każdego z nas. Wszyscy dobrze wiemy, jak kończy się picie alkoholu z najlepszymi przyjaciółmi.

TEN, KTÓREGO IMIENIA NIE WOLNO WYMAWIAĆ

Bo inaczej dostaniesz w pysk. Na każdej imprezie jest taki, ktoś dla kogo synonimem dobrej i udanej imprezy jest spuszczenie komuś wpierdolu. Nie ważne, jak się zachowujesz ten ktoś i tak zawsze będzie patrzył na Ciebie krzywym okiem z zamiarem „pójścia z tobą na solo”.
Gdy ktoś taki przychodzi na imprezę, to od razu wszyscy zastanawiają się „kto go w ogóle zaprosił?”. Jednak w trakcie imprezy wynika, że jest to brat solenizanta lub ktoś z rodziny, kogo po prostu trzeba było przyprowadzić. A szkoda.

„PRZYSZEDŁEM ZAPIĆ SMUTKI”

(czyt. popłakać w kącie przy maksymalnym angażu znajomych w moją beznadziejną sytuację)

Rzuciła go! Więc znajomi wyciągnęli go na imprezę aby odreagował. Teraz tego żałują. Za każdym razem gdy spotykam taką łajzę, to wcale mi jej nie żal. Żal mi jest natomiast całej imprezy, która musi być świadkiem tego spektaklu łez i przygnębienia. Albo ofiarą, gdyż niejednokrotnie taka pipka potrafi skupić wokół siebie zainteresowanie całej imprezy. Niby mówi – „bawcie się dobrze, ja sobie poradzę!” – a po chwili zaczyna rozpaczać i odgrażać się, że popełni samobójstwo gdyż nikogo nie interesuje jego marny los. A niech ze sobą kończy – co najwyżej wyląduje na oczyszczaniu żołądka po nieudanej próbie otrucia się APAPEM. I skończy się rumakowanie.

Project X

„MOŻNA COŚ TU ZALICZYĆ?”

No a kto nie? Problem w tym, że ten nabrzmiały chodzący siusiak zawsze, nawet na parę tygodni przed imprezą, będzie pytał organizatorów o to, „czy ktoś zaprosi dobre dupy”. Bądź pewien, że na imprezę odstrzeli się jak szczur na otwarcie kanałów. Wszystko po to, aby w końcu zaliczyć. Ale to tylko pozory – z tym gościem jest tak, jak z ludźmi którzy mówią, że mają mocną głowę. Nie mają. Tak samo, jak on nie zaliczy na tej imprezie, bo się wstydzi. Prawiczek.

To było takie moje osobiste top 6 jeżeli chodzi o wkurzających członków imprezy. Ale nie krępujcie się – lista jest otwarta, a ja z chęcią dowiem się od was czegoś nowego i z niekrytą przyjemnością dopiszę wasze typy do swojego zielnika imprezowych łajz. Jestem przekonany, że macie się czym pochwalić :)


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Yvonne

    U mnie na imprezach zawsze musi znaleźć jakaś laska, która po paru głębszych zaczyna się dostawiać do facetów. Jeden ją spławi- idzie do drugiego, następnego i tak dalej, dopóki ktoś się nią w końcu nie zajmie. I, mimo wszystko, słowo „dziwka” jest tutaj za mocne, określiłabym ją raczej jako… no własnie, jak?
    No i drugi typ, w którym zazwyczaj przeważają mężczyźni- wyjadacze. Kiedy już wszystkich ogarnie wesoły nastrój, chyłkiem zakradają się do kuchni i penetrują każdą szafkę w poszukiwaniu czegoś zdatnego do jedzenia. Zawsze, na każdej imprezie- dlatego ja sama tak rzadko organizuję domówki! :D

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Z tymi „puszczalskimi” to klasyka rocka ale nie miałem pojęcia, z której strony podejść do tego typu imprezowiczki aby było śmiesznie. Hmm… może od tyłu? A może klasycznie?

  • Magda

    Rzadko chodzę na imprezy, bo to są zupełnie nie moje klimaty. Choć na ostatniej imprezie, na której byłam (domówce o dziwo) tych pierwszych typów przewijało się bardzo wielu. A tekst ” pij, nie pier*ol ” wbił mi się w pamięć najbardziej.
    Świetny blog i wpis. Czytając – nie powiem – uśmiałam się. ;)
    Dziękuję za poprawienie humoru, życzę wytrwałości i samych przyjemności z pisania bloga ;)

  • tooyoungtolie

    piękny blog , strasznie mnie wciągnęło ! zostaje na dłuzej i zapraszam do siebie : http://www.tooyouungtolie.blogspot.com : *

  • http://Niktos.pl/ Niktoś

    Kurczę, nie odnajduję się

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Widocznie jesteś tym typem imprezowicza, który wcale nie jest irytujący?

      • http://Niktos.pl/ Niktoś

        Tyle wygrać

  • http://cohuczywlesie.wordpress.com co w lesie huczy?

    Typ bardzo podobny do ze mną się nie napijesz – król parkietu – ze mną nie zatańczysz. O ile ktoś potrafi tańczyć to gdy jest się pod odpowiednią dawką znieczulaczy to może być śmieszny, gorzej się robi, gdy ktoś ma dwie lewe nogi a szaleje na środku jak Patrick Swayze w Dirty Dancing. I tutaj mój punkt łączy się jako kolejny z twoim – bede rzygoł.

  • nietwojaherbata

    trolololoo czy tylko ja znam normalnych ludzi z którymi imprezy zawsze wychodzą zajebiście?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Chodziło mi raczej o większe imprezy na których zawsze znajdzie się jakiś znajomy znajomego, który nic tylko irytuje swoim zachowaniem

      • nietwojaherbata

        no ja doskonale rozumiem. i szczerze jeszcze nigdy nie byłam w takiej sytuacji. bardziej mnie to po prostu śmieszyło niż irytowało szczerze mówiąc jeżeli już…

  • Jola

    Jeszce osoby które jak sie nawalą opowiadają innym historie swojego życia :D

    • Dot Wypych

      I to opowiadają obcym, których poznali przed sekundą :P

  • Pingback: 6 TYPÓW DENERWUJĄCYCH DZIEWCZYN KTÓRE SPOTKASZ NA KAŻDEJ IMPREZIE | DREVDHEVD()