zbiory komórek

WKURWIA MNIE POLSKA MENTALNOŚĆ


Wkurwia mnie fakt, że inni czują się urażeni, gdy tym drugim wiedzie się lepiej.
Wkurwia mnie zawiść i to, że zanim pochwalę się czymś nowym, to dwa razy się nad tym zastanawiam z obawy przed tym, żeby nie wyjść w oczach innych na chwalipiętę lub lansiarza. Bo przecież nie można cieszyć się z tego, że komu się udało, że dostał się na fajne studia, że ma lepszą pracę, że jeździ dobrą bryką. Czuję, że nawet gdy to piszę, to w głowach wielu z Was chwalenie się czymś jest synonimem buractwa. A już nie daj bóg chwalenie się nową furą.

Wkurwia mnie to, że nie mogę tutaj głośno powiedzieć kogo popieram w wyborach prezydenckich lub na jaką partię oddałem głos w wyborach parlamentarnych, bo zaraz ktoś nazwie mnie oszołomem, pisiorem lub lewakiem. A powiedz głośno, że masz w dupie politykę, bo i tak wszyscy są dla ciebie ulepieni z tej samej gliny, to dostaniesz w ryj, bo przecież to twój obywatelski obowiązek.

Wkurwia mnie, że ludzie, którzy nikomu niczym nie zawinili nie mogą czuć się bezpieczni, tylko dlatego, że sypiają z kimś tej samej płci. Wkurwia i boli mnie jednocześnie to, że tak wiele osób nie widzi w tym problemu. Przecież to tylko pedały. Cioty. Zboczeńcy pierdoleni.
Najlepiej od razu siekierą w głowę i do piachu, coby nam młodzieży nie deprawowali.

Wkurwia mnie, że od małego wpaja się dzieciom tylko jedną – tą właściwą – religię. Jakby nie można było dać im wyboru.

Wkurwia mnie wszechobecne narzekanie. Na to, że jest tutaj źle, że żyć się odechciewa, że rząd znów nas nie kocha, że drogo, że brzydko, że śmierdzi, że inni mają lepiej, że sam już nie wiem co.

Wkurwia mnie chamstwo. To, że gloryfikuje się tutaj butę i buractwo, że ludzie nie potrafią być dla siebie mili, że słowa takie jak ‚proszę’, ‚dziękuję’ czy ‚przepraszam’, to dla nich za dużo.

Wkurwia mnie wszechobecna szarość na ludzkich twarzach. Jakby już nic ich nie czekało. Jakby wszystkie ich marzenia bezpowrotnie uciekły razem z wiatrem.

Wkurwia mnie też to, że mimo tego wszystkiego, mimo ogromu zła, który tutaj drzemie, dalej kocham ten kraj.
Choć już sam nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie ‚dlaczego?’.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Lukasz

    Ej, ale tym swoim Porsche, które już sobie kupisz chyba się pochwalisz? A i pamiętaj, że nigdzie indziej nie miałbyś tylu urodziwych fanek co w Polsce.
    A tak całkiem serio, jako że mieszkam za granicą, to trochę się tęskni za Polską. Choć nie wiem, czy na dłuższą metę bym w niej teraz wytrzymał.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Everyday is getting shorter…

  • Zuzia Motylińska

    Jak zawsze świetny tekst :)

  • Iga

    I kolejny wpis łudząco podobny do omawianych kiedyś przeze mnie tematów. Naprawdę. Aż mi się banan na twarz wkrada.

    Dwa razy pod rząd. To coś musi znaczyć, ale konkretnie co, to nie mam pojęcia. :D

    Skoro już o bliźniaczym pisałam, to pewnie domyślasz się, że dokładam moją cegiełkę do muru twoich wniosków.

    Niech Ci życie wódką i kobietami płynie.

    Amen.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Trafiłaś z tą wódką. Ostatnio coś wolę ją od whisky. Szybciej wchodzi.