#na_szybko, Kültura, Muzyka

VINYL – NOWY SERIAL OD HBO, W KTÓRYM SIĘ ZAKOCHACIE. DLACZEGO? OTO 5 POWODÓW

To nie jest tekst sponsorowany, choć bardzo bym chciał

Są takie seriale, na które czeka się parę miesięcy. A dokładniej od czasu ich ogłoszenia lub zobaczenia pierwszego zwiastuna. Są też takie, których wyczekuje się całe życie. Pierwszym z nich dla mnie był Narcos, który jakiś czas temu został wyprodukowany pod banderą Netflixa. Drugim natomiast jest Vinyl. Możecie mi wierzyć lub nie, ale na taki właśnie serial czekałem od wielu, wielu lat!

Dobra muza, kobiety, narkotyki, alkohol i producenci, którzy zamieniają w złoto wszystko, czego się dotkną. To właśnie jest Vinyl. I to poczułem już w pierwszych minutach, pierwszego odcinka. Bez pytania zostałem rzucony w wir akcji, samemu jeszcze nie do końca wiedząc, co się dzieje, obserwując poczynania głównego bohatera, któremu jeszcze dobrze koks z pod nosa nie wypadł oraz śledząc krok po kroku genialną scenografię.


Wiecie, to był dopiero pierwszy odcinek. Długi, bo prawie dwugodzinny, ale mimo wszystko, tylko pilot. Nie chcę na razie zbytnio wyrokować i rozpływać się nad tym serialem, ale jest parę rzeczy, na które zwróciłem uwagę już teraz i które mimo to napawają mnie optymizmem. Oto 5 powodów, które pozwalają mi sądzić, że ten serial będzie strzałem w dziesiątkę i pokochacie go razem ze mną:

DBAŁOŚĆ O SZCZEGÓŁY!

Parę linijek wyżej wspominałem o idealnej scenografii. I tutaj to rozwinę. Każdy element tego, co widzimy na ekranie, czy to na pierwszym planie, czy w tle, jest dopracowany co do milimetra. Kiedy kamera jedynie na ułamek sekundy spogląda na podłogę w jednej ze spelun, do których trafił nasz główny bohater, to od razu widać tam całą masę strzykawek, woreczków po dragach, rozbitych butelek i zgaszonych niedopałków. Szczegół, ale jak sobie pomyślę, ile czasu zajęło im skomplementowanie takiego arsenału, z czego każdy wygląda tak, jakby przeszedł przez ręce 30 ćpunów, to myślę sobie: „chappeau bas, twórcy!”

Dodatkowo często bywa tak, że w serialach, które osadzone są w realiach innych niż obecne, na panoramach lub kadrach w mieście widać efekty komputerowe. Tutaj tego nie ma. Wszystko wygląda tak, jakby było ustawiane i wyreżyserowane naturalnie. No może za wyjątkiem jednego ujęcia, ale z drugiej strony było ono tak krótkie, że prawie niezauważalne.

DUET SCORSESSE I JAGGER

Tak, ten Scorsesse i nie ten Jagger. Ten muzyk, nie alkohol.
Czy trzeba tu coś dodawać? Z tego duetu musiało powstać coś wspaniałego

PRZERWA NA REKLAMĘ: Wiesz, że mam całkiem fajne konto na INSTAGRAMIE? Tak, to ten moment kiedy robisz zdziwioną minę i pędzisz mnie tam zaobserwować. Takie zdjęcia nie powinny nikomu umknąć. Dodatkowo jeżeli chcesz mnie o coś zapytać, to uderzaj na mojego ASKA!  Na Snapchacie także jest fajnie: kacper.ozog

WSPANIAŁY SOUNDTRACK

The Rolling Stones, Ozzy, Led Zeppelin, Otis Reading i caaaała masa innych świetnych wykonawców. Skoro są ludzie, którzy oglądają Pierwszą Miłość dla widoków Wrocławia, to z całą pewnością znajdą się także i tacy, który będą oglądali Vinyl tylko i wyłącznie dla muzyki, która w nim leci.

CIĘTE DIALOGI

Podczas oglądania niektórych seriali odnosi się wrażenie jakby aktorzy zamiast rozmawiać, odbijali pomiędzy sobą piłeczkę. I tak właśnie jest tutaj:

-Wszystko będzie w porządku 
-Ta, to samo powiedzieli Niemcy mojemu dziadkowi. Idź pod prysznic, wszystko będzie w porządku!

-Więc na czym Ci zależy?
-…Na ruchaniu… bójkach. Na niczym…
-To jest to. To Twoja osobowość!
-Że wszystko pierdolę?
-Tak, pierdolisz!

Szybka akcja serialu i ciągłe podkręcanie tempa przez kolejne wciągane do nosa kreski i wypijane drinki prowadzi do tego, że nie ma tutaj ani grama dłużyzn. Aktorzy nie robią niekończących się pauz, a każda z ich wypowiedzi sprawia wrażenie, jakby była pisana przez Tarantino. Dodatkowo pomiędzy postaciami czuć ogromną chemię, co jeszcze bardziej wzmaga ten efekt.

PRZEDSTAWIENIE DUŻEJ FIRMY ORAZ PEWNEJ GRUPY LUDZI, W CAŁKIEM INNY SPOSÓB NIŻ WIĘKSZOŚĆ Z NAS SOBIE TO WYOBRAŻAŁA

I to jest chyba clue, które przyświecało twórcom tego serialu. Zobrazować ten świat firm i ludzi związanych z fonografią tak, jakby ich życie w dużej mierze opierało się na dragach, orgiach, wiecznej balandze i całej masie układów.
Wiecie, nie jest jakąś tajemnicą, że to towarzycho było dosyć imprezowe. Jednak jeśli będzie tak jak mi się wydaje, to w kolejnych odcinkach zobaczymy, że określenie tego świata „imprezowym” jest wielkim niedopowiedzeniem. Trochę tak jakby moją nową fryzurę nazwać „niezbyt miłą dla oka”.


Mocno liczę na to, że w Vinyl’u zakocham się tak samo jak parę lat temu zakochałem się w niedoścignionych Breaking Bad oraz Dexterze lub trochę później w Narcos. Liczę także na to, że jeśli chodzi o klimat to dostanę tutaj połączenie Californication i wcześniej wspominanego Breaking Bad.

Jedno jest pewne – pierwszy odcinek wysoko zawiesił poprzeczkę. Ale z drugiej strony jeśli przez prawie dwie godziny twórcom udało się zachować rytm i nie zrobić z tego sinusoidy, która raz pod względem jakości szybuje do góry, a raz pikuje w dół, to jestem dobrej myśli.

Czekam na kolejny odcinek


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Przemek Potasznik

    Zapowiada się ciekawie. Muszę go sprawdić.
    Słyszałeś o serialu 11.22.63?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie, ciekawe?

      • Przemek Potasznik

        Na podstawie „Dallas `63” Kinga :) Myślę, że serial ma potencjał.

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Sprawdzę

  • Dominika

    Hmm… Brzmi nieźle.
    No, może oprócz tego przypomnienia o Twojej fryzurze. Już prawie, prawie zapomniałam. Ty czekasz na kolejny odcinek, ja czekam aż Ci włosy odrosną, skarbeńku.
    Jak pójdziesz na imprezę, daj znać, jak poszło zachęcanie do siebie dziewcząt. Jestem ciekawa.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie odrosną. To rak. W dodatku złośliwy. Stadium: nieborak.

  • Kasia

    Może nie związane z tematem ale przydałby się wpis o… wargach sromowych :) tak z punktu widzenia faceta. Na poronosach „bułeczki” zero wystających warg, ehh ta moda a normalne kobiety mają też „motylki” i kompleksy z powodu tej mody. Jak to widzi mężczyzna??? Przeszkadza Wam to czy może lepiej… dziewczyna powinna poddać się operacji plastycznej? ;)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Do spowiedzi!
      PS. Tak, już od dłuższego czasu chodzi mi po głowie wpis o tej tematyce. Może za tydzień go wrzucę.