#na_szybko

TYLKO JEDNO ŻYCIE

Zabawne nie? Nic nie wskazywało, że to wszystko się tak skończy. Lub zacznie. Zależy jak na to spojrzymy.

No bo umówmy się: nie rokowałem.

23 GODZINY

– Nie rokuje Pan, Panie Ożóg

– To tylko 23 godziny

– W naszej szkole to są AŻ 23 godziny

Istotnie. Wybierając tą szkołę wiedziałem, na co się piszę. Top 5 Krakowskich liceów. Prestiżowo. Problem w tym, że chyba nie byłem gotowy na taki poziom. Chciałem być dumny z tego, że chodzę do szkoły z historią, chciałem po lekcjach chodzić w modne miejsca, chciałem mieć bluzę z fajnym numerkiem. Mickiewicz VI High School. Szkoda tylko, że w tym wszystkim zapomniałem, że tutaj ocen nie dostaje się za darmo. A no i pasowałoby by chodzić na lekcję.

Dla mnie było to jedynie parę opuszczonych lekcji. Dla nich aż 23 godziny, na których mnie nie było i za które – wedle regulaminu – należała mi się nagana dyrektora.

W życiu nie widziałem tak dużego gabinetu. Ani wcześniej, ani później.

28 LICEUM

Kurwa, bóg mi świadkiem, że nie podejrzewałem iż znajdę się w tak parszywej szkole. Na wejściu, pierwszego dnia, powiedziano nam, że dobrze wiedzą, z kim mają do czynienia i nie zamierzają się z nami patyczkować. Gratuluję, chociaż jedna osoba wie, co się tutaj dzieje. Spojrzałem w prawo: siedziały tam dwie, wymalowane niczym kaplica sykstyńska, blondi. Spojrzałem w lewo: Dwóch kretynów. Osiłki. Jeden większy od drugiego. Odporni na wiedzę i trudni do zajebania. Najgorszy typ.

Co ja tu robię?

1 ROK

… straciłem idąc do klasy dwujęzycznej w „szóstce”. Drugi, ten istotniejszy, zniknął gdy postanowiłem zostać młodocianym biznesmanem. Nie żałuję. Bo choć dzięki tym wyborom spędziłem w liceum nadprogramowe dwa lata, to przez ten czas wiele się nauczyłem. Między innymi tego, że o tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość wcale nie decyduje liceum, do którego pójdziemy. Ja odwiedziłem trzy. Najlepsze, najgorsze oraz zaoczne. Żadne z nich nie dało mi wiedzy.

Bo licea, ani szkoły nie są od tego, aby wiedzę nam dawać. One są miejscami, w których w bardziej lub mniej przystępny sposób ktoś będzie ją nam prezentował. To od nas zależy ile z tego wyciągniemy. I tak: w najlepszym liceum nauczyłem się palić papierosy, w najgorszym: pokochałem przedmioty, z którymi zawsze czułem więź, a w zaocznym: zrozumiałem, że tego wszystkiego będę musiał nauczyć się sam.

46, 66, 78, 82, 90, 94, 95, 100 

Matematyka, polski, angielski, historia, polski, angielski, polski, angielski.

Gdy przeczytałem te wyniki, po raz pierwszy od bardzo dawna poczułem jak łzy wypełniają moje oczodoły nie dlatego, że ktoś mną wzgardził, pobił lub mną rzucił. To były, jakkolwiek ciotowato by to nie brzmiało, łzy szczęścia.

TOP 20

Gdyby ktoś jeszcze 3 lata temu powiedział mi, że będę miał szansę dostać się na uczelnię, która znajduje się w pierwszej dwudziestce brytyjskich uniwersytetów, to bym go wyśmiał. Dwa lata w plecy, zero poparcia ze strony środowiska, śmiech za plecami.

Nie, nie użalam się nad sobą.
Tryumfuję.

Bo dziesięć dni temu dostałem oferty uniwersytetów. And guess what? Spełniam ich wymagania z nawiązką.

Wiecie, te 5 lat temu… prawie uwierzyłem w słowa dyrektora. Wżarły mi się w przedni płat czołowy do tego stopnia, że dopiero kolejne zarycie o glebę i zmiana całego swojego dotychczasowego życia sprawiły, że je stamtąd wyrzuciłem.

TYLKO JEDNO ŻYCIE

Dokładnie tyle wszyscy mamy. Nie mniej, nie więcej. Boga nie ma, reinkarnacja to bajki, politycy kłamią, a Jalapeno Burger z maka to największe gówno, jakie w życiu jadłem.

Nie ma sensu marnować swojego życia na to oraz słuchanie ludzi, którzy w nas nie wierzą. 

Rób to, co kochasz. Kombinuj, pyskuj, dawaj innym w mordę. Ucz się, ćwicz, powtarzaj. Mówi się, że jeśli chcesz być w czymś mistrzem, to musisz wykonać tą czynność 10 000 razy. Truizm? Tak. Ale wiecie, jak to z nimi jest: nie warto opierać na nich swojego stanowiska, bo wyjdziemy na kretyńskiego coacha, ale od czasu do czasu warto je sobie przypomnieć.

Nie przejmuj się porażkami, doświadczaj i jeśli masz oglądać się w tył, to tylko po to, aby wyciągnąć wnioski ze swoich błędów.

Na tych, którzy szczekają spoglądaj poprzez uchylone okno. Oni będą skomleć, a twój wóz będzie jechał dalej.

Chcesz być raperem? Bardzo proszę. Chcesz pisać książki? Tołstoi otworem. Bankierem? Licz na siebie. Ratownikiem? Bądź rekinem. Kurwą? Pierdol to.

A co z tymi, którzy mówią Ci, że nie rokujesz? Cóż… my, marzyciele, mamy dla nich taki specjalny palec.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Kaśka

    Właśnie takie twoje teksty uwielbiam! Takie który pokazują człowiekowi że może wszystko tylko trzeba go mocno walnąć w dupę, ty to właśnie zrobiłeś. Dziękuję :)

  • Dot

    I o to właśnie w życiu chodzi.
    Świetny wpis. Trzymaj tak dalej :)

  • Julia

    Zdradzisz co zamierzasz studiować w Newcastle University? ;) Być może spotkamy się we wrześniu na tym sam course 😁

  • Zuzanna

    Kiedy powrót na bloga? :)