Bez kategorii

TO MÓJ OSTATNI WPIS NA BLOGU

Ze wszystkich tekstów, ze wszystkich prac, ze wszystkich listów – ten wpis był dla mnie najtrudniejszą rzeczą, jaką przyszło mi kiedykolwiek napisać.

Jednak jeszcze trudniej było mi podjąć tę decyzję. To mój ostatni wpis na blogu. I nie, to nie jest żart. Już nigdy nie pojawi się tutaj nic w takiej formie, jaką znaliście do tej pory. Ten blog z dniem dzisiejszym umarł.

TO WSZYSTKO, CO PISAŁEM – TO WSZYSTKO, CO STĄD WYNIEŚLIŚCIE

Pamiętacie jak ponad dwa lata temu pisałem Wam o tym, że moją przyszłością jest zmywak? Pamiętacie, gdy chwilę później tłumaczyłem Wam, że powinniście mieć gdzieś opinie innych? Czy pamiętacie jak powtarzałem Wam, że puszczalskie kobiety nie istnieją? Pamiętacie gdy pisałem Wam o tym, że nie powinniście się bać segregować swoich znajomych, bo Ci i tak mogą wbić Wam nóż w plecy? Czy pamiętacie te 10 rzeczy, o których wspominałem Wam, a o których powinniście pamiętać, by żyło się Wam lepiej? Czy Wy, moje drogie czytelniczki, rozumiecie teraz różnice pomiędzy Prawdziwymi Mężczyznami, a tymi, którzy po prostu są tuż obok Was?

Jeśli zapamiętaliście choć jedną z tych rzeczy, to znaczy, że nigdy nie pisałem na marne. Nawet wtedy, gdy sam wątpiłem w to, że do kogoś moje słowa przemówią.

TO BYŁA CIEKAWA PODRÓŻ

Od czasu, gdy stworzyłem to miejsce, poznałem całą masę ciekawych ludzi. Z paroma poszedłem do łóżka, paru znienawidziłem.
Jednak bez względu na to, kim te osoby były i jakie jest teraz moje zdanie o nich, wszystkie one wniosły do mojego życia coś wartościowego.

Towarzyszyliście mi w najważniejszych momentach mojego życia przez te dwa i pół roku. Ja odwdzięczałem się Wam za to najlepszą treścią jaką tylko byłem w stanie z siebie wykrzesać. Uczyłem was tego co powinniście robić oraz jacy powinniście być.

Jednak wydaje mi się, że moim największym sukcesem było nauczenie Was czegoś ważniejszego niż to, „jak powinniście zachowywać się w łóżku?” oraz „co powinniście myśleć na dany temat?”.
Tą rzeczą była umiejętność patrzenia na świat z paru perspektyw. Nauczyłem Was, a przynajmniej taką mam nadzieję, myśleć na paru płaszczyznach. Od samego początku tłumaczyłem Wam swoimi tekstami, że sztuką jest patrzeć na świat z dwóch perspektyw, ale prawdziwym wyczynem jest oglądanie go z nieskończonej ilości stron i kątów.
To właśnie umiejętność odczuwania innych i stawiania siebie w ich sytuacji była tym, co chciałem Wam przekazać.

Pisząc o swoich największych porażkach i najwspanialszych wzlotach chciałem, byście poczuli to samo, co i ja czułem w tych chwilach. Opowiadając wam o Julii, chciałem byście poczuli jej blask i ostatecznie zrozumieli, że prawdziwej wartości diamentu należy szukać wtedy, gdy jest tuż obok nas, a nie wtedy, gdy go bezpowrotnie stracimy.

LUBIĘ WAS

Wiem, że prawie nigdy tego nie robiłem i zawsze byłem dla was ostrym ojcem, ale to chyba wyjątkowa chwila i raz chyba mogę wyjść z tej roli. Kiedy zaczynałem pisać tego bloga było Was niewielu. Większość ciągle miała jakiś problem i do wielu z Was wcale nie pałałem sympatią. Co więcej – nawet was nie lubiłem. Tak, tym razem „was” napiszę z małej litery.
Minęło jednak trochę czasu, Was przybyło, a ja w pewnym momencie zorientowałem się, że jesteście… no, cholera – jesteście naprawdę wartościowymi ludźmi. Pyskatymi, często trochę głupiutkimi, ale jednak wartościowymi. Lubię was.

O takich czytelników walczyłem. Takich chcę Was zapamiętać. Z dużej litery.

QUO VADIS?

Dokąd zmierzam? Już chyba wiem. Widzę to miejsce na horyzoncie i wiem, że jest to mój nowy cel. Nie martwcie się o mnie. Nie martwcie się o tego bloga. Nie martwcie się o nic. Ja nie zginę, nigdy.

Bo my, wieczne dzieci, już tacy jesteśmy. Można nas pobić, skatować, zniszczyć psychicznie i odebrać wszystko co jest nam bliskie, ale i tak gdzieś w głębi serca pozostanie nam to co najważniejsze. Idee oraz marzenia. Rękopisy są nieśmiertelne. 

I wiecie co? Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Nawet jeśli się z wami żegnam, to w końcu nie muszę żegnać się z wami na zawsze. Wiem tylko, że potrzebuję teraz czasu, by poskładać do kupy plan, który kreślę już od miesięcy. I choć wiem, że zabrzmię teraz jak taniej klasy trener rozwoju personalnego, to jednak mimo wszystko muszę to napisać:

Potrzebuję zrobić parę kroków tył, by móc wziąć rozbieg. Muszę cofnąć się o parę metrów, by móc spojrzeć na to wszystko z szerszej perspektywy. I w końcu muszę zrobić to, co nieuniknione, co każdy z was wie, że pod koniec tego wpisu zrobię, choć mimo to wszyscy tak bardzo chcą wierzyć, że jednak coś mnie powstrzyma.

Muszę się z wami pożegnać. Misja tego miejsca została dopełniona.
Czas na mnie.

Jimmy, sukinkocie, graj…


I wtem wszystko ucichło. Nie było już słychać ani ptaków, ani odgłosów miasta. Nagle jakby wszystko zamarło. Tylko na horyzoncie można było dostrzec ledwo widoczną postać, zmierzającą w stronę zachodzącego słońca. To był on.
Zawsze marzył o tym, aby jego historia zakończyła się właśnie w ten sposób. Tylko on i letni wieczór. 19 stopni Celsjusza, wilgotność powietrza umiarkowana. 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    No, to teraz skoro przykułem waszą uwagę, to proszę was o to, żebyście teraz powspominali co nieco w komantarzach. Hej! Przecież na mojej stypie nie może być nudno.
    Jakie są wasze ulubione wpisy? Za lubiliście tego bloga? Co zapamiętacie?
    No, już, już. Dzisiaj pijemy i piszemy do białego rana.

  • Julia

    Twój blog to jeden z lepszych jaki czytałam, najlepsze było to, że zawsze byłeś szczery i nie bałeś się wyrażać swojej opinii. Czytanie Twoich postów to sama przyjemność i mam nadzieje, że kiedyś do nas wrócisz, ponieważ będziemy bardzo tęsknić!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Miło mi to czytać.

  • Agatiku

    O człowieku, nie myślałam ze w ogóle kiedyś napiszę komentarz u Ciebie. Mogę powiedzieć że czasami patrzyłam na to jak na wpisy dzieciaka (mam 22 lata) ale niektóre wryły mi się w umysł złotymi zgłoskami. Wielkie dzięki za to co robiłeś i powodzenia w nowych projektach. Besos. Agata

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Grasias, mujer!

  • Karolina

    Jak tylko weszłam natychmiast przewinęłam na sam dół, żeby zobaczyć napis „it’s a prank, bro!”, którego oczywiście nie było :(

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      :D

  • http://soczekpomaranczowy.pl Jan Machyński

    Fuck you Kacper.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Zapomniałeś o przecinku. A kiedy JA piszę, że „zapomniałeś o przecinku”, to znaczy, że jest przejebane :D

      • http://soczekpomaranczowy.pl Jan Machyński

        To było zamyślone.

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Dobra, dobra…

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    A ja zawsze się ukrywałem.

  • Ola

    Zakończył się właśnie pewien okres w moim życiu. Dzięki Kacper, że dzięki Twoim wpisom zmieniłam się o 180 stopni. Ale wróć kiedyś do nas, będziemy czekać.

  • j.

    Zmieniłeś mój pogląd na świat.

  • Katarzyna

    Moje pierwsze logowanie. Nie sądziłam, że kiedykolwiek to zrobię :v To jedyny blog na internetach jaki czytałam ;__; ale nie ma sensu chyba pytać, czemu to robisz ani kiedy wrócisz.. po prostu wracaj prędko.

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    Nie byłbym sobą, gdybym tego tutaj nie dodał. Chyba wiecie, dla kogo. https://www.youtube.com/watch?v=G3kcEiHwTF4

  • Klaudia

    Ej, czy jeśli mam 12 lat i czytałam tego bloga, to jest ze mną wszystko ok? Dzięki za wszystko :D

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      W jak najlepszym ;)

  • Natalia Kochańska

    Ja nadal czekam, aż jutro lub za parę dni otrzeźwiejesz i powiesz, że to były tylko głupie żarty.

  • http://polnemaki.pl/ Wiktoria Kostka

    No to czekam na tego Twojego „jutuba” którego planowałeś…

  • MariaAwaria.

    Łezki mi poleciały, bo bardzo często uśmiechałam się pod nosem, kiedy gnoiłeś i odcinałeś po kolei palce u każdego, kto siedział na sali. Zawsze miałam nadzieję,że wieczorem znowu znajdę choćby krótki komentarz na swoim wallu. Pokazałeś mi, jak docenić przyjaźń i gdybym w porę nie przeczytała Twoich tekstów, już dawno straciłabym kogoś ważnego. Cholera, chyba Cię polubiłam, może nawet więcej. Wszystkie blogi są sztuczne, nierealne do osiągnięcia wyznaczonych przez nie wartości i celów. Twój pokazał mi tyle wspaniałych zasad, rzeczy, czasami śmiałam się jak popieprzona do monitora, żeby potem ryczeć pod stołem, bo dałeś mi w twarz. Może zachowam się, jak Andżela, co morduje tipsem, ale cholernie mi się podobasz. Nie dosyć, że mnie czegoś uczyłeś, to jeszcze miło było popatrzeć.
    Żegnaj Kacper, będę tęsknić, ale mam nadzieję, że to będzie chwilowe poświęcenie,żebyśmy mogli się spotkać w przyszłości.
    A za Jimmiego, masz minusa.Jeszcze bardziej szlocham i ubolewam.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      A wiesz, że gra dzisiaj w Krakowie. Stówę bilety kosztowały. Żałuję, że nie poszedłem.

      • MariaAwaria.

        Byłam 2 dni temu. Dziwiłam się dlaczego były tak tanie, ale w Sosnowcu nie zadajemy pytań.

  • arkp

    Eh, już nie będę mogła się chwalić, że czytam blog o relacjach damsko-męskich :/ Jeśli chodzi o wspominanie…Pierwszy na myśli przyszedł mi post „top 10 książek”, z których większość przeczytałam. Jest jeszcze wiele innych postów, ale teraz nie pamiętam dokładnie tytułów. Jednak dzięki nim nauczyłam się trochę mniej przejmować tym, co mówią i myślą o mnie inni. Po prostu nauczyłam się być sobą, taką właściwą wersją siebie. Do końca wpisu łudziłam się, że to jednak żart, ale nic straconego. Jeszcze wszystkich postów nie przeczytałam.

  • kinga.

    I na usta cisnie sie tylko ‚kurwa no nie, no po prostu kurwa nie, boze czy ty to widzisz?!’ zaczęłam czytać bloga dopiero od stycznia tego roku, w ferie zimowe ogarnelam wszystkie wpisy, uwielbiam te o relacjach d-m, zwlaszcza te z nuta szowinizmu;)

  • ajaj

    Ahh.Chyba zostaje powiedzieć DZIĘKUJĘ.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      :)

  • Kuba Nowak

    Zrobiłeś masę fajnych rzeczy, blog, YouTube… Mam nadzieję, że napiszesz czasami, czym się zajmujesz, żebyśmy mogli wiedzieć, na rzecz czego nas porzucasz?

    Tak czy inaczej, powodzenia we wszystkim, co planujesz.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Soon.

  • Ka$ka

    I co tak sobie odejdziesz i nas zostawisz? Jasne, zawsze tak robisz. Jedna noc i dowidzenia. Wracaj do nas szybko. Dzięki za wszystko Kacper

  • Dominika

    Mam wrażenie, że ostatnio wszyscy ważni dla mnie ludzie przewartościowują swoje życie i biorą rozbieg. Kacper, kurwa… Nie wiem, co napisać. Podziękować. Za pomoc w… życiu. Naprawdę mi pomogłeś. Co zapamiętam? Człowieka, który jest prawdziwy w tym, co robi. Przekazuje z pozoru banalne, ale jakże ważne treści. Z pewnością będę za Tobą tęsknić. Cholernie mocno. I pewnie jeszcze kilka razy łza mi poleci (tak, to wszystko przez Ciebie).
    Ale cóż, chyba powinnam się przyzwyczaić. Ty lubisz niespodzianki. Jedna wspólna noc? Z nami przeżyłeś całe dwa i pół roku. Za to też chyba powinnam być wdzięczna.
    Powodzenia, Mistrzu.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Daj spokój. Kiedyś wyślesz mi nagie fotki, czy coś :D

  • YZola

    Nie bywałam tu zbyt często, ale jak już wpadałam to zostawałam na dłużej. Nie zamierzam Cię tu wychwalać czy wyrażać swoich smutków, ale po przeczytaniu zaledwie kilku Twoich wpisów, zdałam sobie sprawę, że mam doczynienia z cholernie inteligentnym gościem. Mam nadzieję, że trafię gdzieś jeszcze na nazwisko Ożóg.

    Te „pożgnania” brzmią tak, jakbyś miał się za chwilę do grobuu …

  • http://ekstrawagancko.blogspot.com/ Ekstrawagancka

    Taki fajny szablon nie powinien się marnować ;D

  • Pozytywnie Nakręcona

    Nie będę Ci mówić, że czytając to poryczałam się czy coś, bo tego nie zrobiłam. Zresztą, nieważne. Nie przeczytałam każdego twojego wpisu, nie wykluczam, że tego nie zrobię. Czasami mnie wkurzałeś tym, co pisałeś. Bo oboje mieliśmy do tego prawo. Ty do wkurzania mnie, a ja do wkurzania się na Ciebie, prawda? Nie zawsze przyjemnie mi się czytało to, co stworzyłeś, ale zawsze doceniałam, że tworzyłeś. Bo dla mnie ludzie, którzy tworzą są „totalnie całkowicie i niepodważalnie odjechani”.
    Ale tak sobie patrzę na ten dzisiejszy wpis i tak sobie go czytam i tak sobie słucham starego, poczciwego Jimmy’iego i zaczynam myśleć o tym, że za parę chwil przeczytam, że Nas (przez dużą literę) wrabiasz i prawdopodobnie się wtedy niebosko wkurzę. I teraz popatrzę sobie na to wszystko z innych punktów widzenia i poczekam. A jeśli się nie doczekam, tego „Ale z Was buraki, żart” to jeden z konkretniejszych punktów widzenia pójdzie się namiętnie kochać, wiesz?
    Myślę, że „dzięki, Kacper” to nie jest całkowite pożegnanie, ani nic z tych rzeczy. To kolejny punkt widzenia. Bo ja Ci dziękuję, tak po prostu.

  • smierc0w0bikini

    A ja właśnie Cię odkryłam…

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Smuteg

      • smierc0w0bikini

        Podobno lepiej późno niż wcale.
        Na szczęście mam dużo do nadrobienia :-)

  • Kacper

    Strasznie się cieszę że ajgor podlinkował twoj blog w filmie o kubeczkach ze starbucks’a, był to początek wspaniałej przygody z tymi twoimi wypocinami…

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Hehe, ciekawe kto mu podsunął pomysł na ten filmik, no ciekawe…

  • http://paniuznam.blogspot.com/ PaniUznam

    Kacper, powodzenia w realizacji tego niecnego planu. Nie będę wyć dzisiaj w kącie, ALE mało komu udaje się sprawić, że mam ochotę przybić z nim piątkę, mimo, że przed chwilą myślałam „ugh, co za buc”. Twoje teksty czytam od roku, a może nawet dłużej i coś tam kombinujesz, coś dobrego – wiem to.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Dziękuję!

  • littlezu

    Pamiętam, że pierwszy wpis jaki przeczytałam wzbudził we mnie niepokój, obrzydzenie i chamską prostotę. Czułam się urażona tekstem o seksie analnym i jego skutkach. Myślałam o tym, co napisałeś, od czasu przeczytania. Po czasie zrozumiałam co tak naprawdę chciałeś przekazać, zrozumiałam, że ta prostota miała ukazać nam brak wstydu i normalność tej sytuacji. Przekonałam się, że nie trzeba mieć dyplomu z psychologii, by zrozumieć innych ludzi i sama starałam się to robić. Jest mi przykro, że to ostatni wpis jaki przeczytam na tym blogu… ale z drugiej strony myślę, że odchodzisz w dobrym momencie, gdy wszyscy zapamiętają tę stronę jako szkołę życia. Gratuluję Ci podjęcia tak trudnej decyzji i mam nadzieję, że te kilka kroków wstecz, o których wspomniałeś, pozwolą Ci na jak najlepszy nowy start!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Cóż, nigdy nie pierdoliłem się w tańcu.

      • littlezu

        I mam nadzieję, że nigdy nie będziesz!

  • Lukasz

    Trafiłem na twój blog po teksie ” Gardzę samobójcami”. Pamiętam, że Tomek polecał. I kurde, to była miłość o pierwszego przeczytania. Pomyślałem sobie- ten chłopak jeszcze namiesza. Ogólnie nie mam ulubionego żadnego tekstu. Bywały gorsze i lepsze. Z przewagą zdecydowanie na lepsze. Zawsze fajnie było poczytać młodego chłopaka, który jest dojrzalszy od wielu dorosłych facetów. Chłopaka, który ma duża wiedzę i otwarty umysł. Kogoś, kto potrafił merytorycznie i twardo dyskutować w komentarzach, nie obrażając się na to, że ktoś się z nim nie zgadza. Dzięki Kacper. Tak po prostu.

    PS „Już nigdy nie pojawi się tutaj nic w takiej formie, jaką znaliście do tej pory..” A coś innego się pojawi? Pisałeś niedawno, żeby wyjebać z zakładek wszystkie inne blogi, bo 17 wracasz na blog. No to jak to w końcu jest?

    PPS Co z twoimi opowiadaniami? Co dalej z Tobą? Jakie plany?

    PPPS Kacper, mam ochotę strzelić Ci dzisiaj w ryj. Myślę, że nie tylko ja.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Ten… no, tego… nic więcej nie powiem :)

    • Dot

      Jeszcze się okaże, że napisał ten wpis tylko po to, żeby usłyszeć od nas stertę komplementów :D

  • Sara Stella

    Czemu mam wrażenie jakby wraz z tym blogiem umarło tez coś we mnie? Jakby nie było Ty właśnie byłeś moim ‚mentorem’. Ty pokazałeś mi wiele rzeczy, czasem nieświadomie. To Ty byłeś, jesteś i będziesz osobą, która nawet tego nie wiedząc dala mi do zrozumienia, że bez ruszenia dupy z miejsca nie jestem w stanie nic zrobić. Juz nie pamiętam, dzięki któremu tekstów tu trafiłam. Za to pamiętam jak każdy kolejny tekst budził we mnie uczucia, że są na świecie ludzie, którzy rozumieją. Rozumieją to, że ten świat jest do dupy i chce nas zniszczyć, ale po części sami go kreujemy żeby taki był. Co ja mogę jeszcze powiedzieć? Siedzę o 4:46 a raczej leżę i nie mogę pozbyć się bólu z serca, że nie będzie teraz wpisów, na które tak czekałam. Nie będę miała już codziennej rutyny. Teraz pozostaje mi tylko wracać do starych tekstów. Ale chętnie wrócę do słuchania Ciebie, bo głos masz akurat seksi. Kacper dziękuję Ci – dziękuję, że byłeś nie jako ‚opoką’ na złe dni, źle chwile i wskazałeś mi cel, którego staram się trzymać. Kiedyś sobie powiedziałam, że w blogowaniu chce być jak Ty, jednak nie ważne jak kto by się starał i jak dążył to mu się to nie uda. Z jednego proste powodu. Nie ma drugiej tak pokręconej, szczerej, bezpośredniej osoby, która potrafi zmieszać Cię z błotem a następnie wyciągnąć jednym zdaniem z największego gówna w jakie wpadłeś na tym świecie. Dziękuję za to, że byłeś. Jednak dla mnie zawsze będziesz. I dziękuję Ci za to.

  • kalataxo

    Słowa są tak oklepane… Nawet głupio pisać to co myślę.
    Znalazłam Twój blog przez wpis o szkole i odrazu stwierdziłam, że jesteś inny. Poprostu, Twoje wpisy są tak prawdziwe. Patrzysz na wszystkie sprawy kompletnie z innej perspektywy, lepszej. Moze to wydać się śmieszne ale jeśli nie wiem co zrobić to myślę sobie co by Anonimek zrobił XD
    Jetem tak zaskoczona tą decyzją ale wiem, że jesli wlasnie taką podjąłeś to masz dobre powody, tak jak zawsze :)
    Mam nadziję, że kiedyś jeszcze w jakiejś „formie” do nas wrócisz…
    Dziękuję.

  • Amk

    Kochałam seks soboty.
    Ktoś wreszcie normalnie, po ludzku jak przystało na człowieka pisał o seksie.

  • Losowy Psychofan

    Do kiedy blog pozostanie żywy? Chcę wiedzieć ile mam czasu na nadrobienie twoich tekstów.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      On pozostanie wiecznie żywy. Forever and ever.

  • Dot

    Nie wiem, co mam napisać. Każde słowo wydaje się niewystarczające.

    Jest wiele Twoich tekstów, które mi się podobały. Najbardziej chyba te o relacjach damsko-męskich, o tym jakie powinniśmy być w związku, jak sobie radzić po rozstaniu, dlaczego nie powinniśmy obrażać naszych byłych. + te o relacjach z innymi, o segregowaniu znajomych. Także te o spełnianiu marzeń, bo mówiły o tym, żebyśmy nie patrzyli na innych, nie przejmowali się tym, co oni sądzą, tylko szli własną drogą do celu.
    A wpis o filmie Big short był bardzo zabawny :)
    No i oczywiście #seks_sobota!! Lubiłam także wpisy audio i aż szkoda, że było ich tak mało. Może jeszcze kiedyś coś nam nagrasz.

    Nie zapomnę chwili, w której przeczytałam miłe słowa od Ciebie. Pamiętasz? :D Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie taki moment, kiedy odniesiesz się do mojego komentarza, a jednak. Tyle dobrych słów się wtedy posypało! W obie strony ;)

    Łezka mi się w oku kręci :( Ale wierzę, że widocznie taka jest Twoja droga, a pisanie bloga było jednym z punktów na liście do osiągnięcia wymarzonego celu. Mam nadzieję, że Anonimkowe konto na fb zostawisz i co jakiś czas będziesz pisał do swoich czytelników :)

    Wspaniały blog! Dziękuję za wszystkie wpisy!
    POWODZENIA :)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      To ja dziękuję.

  • gość

    Będziemy tęsknić za Twoimi aroganckimi poglądami, Kacper. Mam nadzieję,że będę mogła mieć jeszcze z nimi do czynienia, kto wie może idąc po ksiegarni spotkam kiedyś Twoja książkę.. Nauczyłeś mnie wielu rzeczy, pokazales, że świat nie jest ani czarny, ani biały, dobitnie uświadomiłeś, że to cholerne życie mamy tylko jedno, że marzenia łatwo mozna przeistoczyć w cele. Dzięki Tobie odkryłam, że naprawdę można być skurwielem i wrażliwcem w jednym. Wszystkim co tu ”zostawileś”, każdym przemyśleniem, cytatem, słowem, zapracowaleś na mój szacunek.. Dziękuję za wszystko. Trzymam kciuki mistrzu!

  • Klara

    :/ Mam nadzieję że otrzeźwiejesz. Ale jeśli nie – kasujesz bloga czy nadal będzie dostępny?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Zawsze będzie dostępny.

  • https://krainarzeczywistoci.wordpress.com/ Patriot

    Dobra, wypijmy Twoje zdrowie. Powodzenia w Twych wielkich planach, obyś kiedyś podbił świat (ups, już to zrobiłeś).

  • Zosia

    Ale jak to!? Uwielbiam twojego bloga. Nie możesz się z nami rozstawać! Twoje teksty podniosły mnie na duchu wtedy, kiedy byłam w dołku. Zawsze dawały mi motywację, pocieszały, rozweselały, mówiły: „Hej! Nie jestem jednak dziwna, inni też tak myślą”. Wracaj do nas szybko…

  • http://vulgarnie.blogspot.com/ Numer45

    Długiego komentarza nie napiszę, bo jestem na Ciebie autentycznie wkurwiona. Tak nagle, bez zapowiedzi, bez pierdolenia się w tańcu – cały Ty. Zawsze mnie wkurwiałeś i zawsze wchodziłam tutaj minimum dwa razy w tygodniu – chyba właśnie na tym polega magia tego miejsca i Twoja. Powiedz mi tylko, czy jeszcze GDZIEŚ o Tobie usłyszymy…?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Przecież ja jestem nieśmiertelny

  • Kuba Nowak

    To co? Wracamy?