Relacje międzyludzkie, zbiory komórek

ŚWIAT I TAK BĘDZIE MIAŁ CIĘ W DUPIE

Miejsce, na którym przyszło nam żyć, potocznie zwane ziemią, zawsze dzieliło się na dwa typy ludzi: tych, którzy wygrali i piszą jej historię oraz tych, którzy polegli i teraz zajmują się krytykowaniem jej.

Nic nowego. Zadziwiające jednak jest dla mnie to, jak niewiele osób to rozumie.

NIGDY NIE MIAŁEM PROBLEMU Z TYM, ŻE INNI WYGRALI

Już w podstawówce moja mama wpoiła mi to, że nie ważne czy przegram w danym konkursie, czy dostanę złą ocenę, czy może dziewczyna da mi kosza, to zawsze powinienem wyciągać z tego jakąś naukę. Że załamywanie rąk i obwinianie ”złego świata”, to najgorsze, co w takiej sytuacji można robić. Bo wtedy nigdy nie stanę w miejscu, które obrałem sobie za cel. I tym sposobem, mimo licznych porażek, nigdy nie czułem urazy do tych, którym się dana rzecz udała. Dzisiaj przegrałem, jutro wygram.

Tam gdzie inni znajdowali doskonałą okazję, by przeklinać los, ja czułem, że zwyczajnie nie dałem z siebie wszystkiego. I właśnie ten sposób myślenia w dużej mierze ugruntował moje podejście do realizowania planów

LUDZIE MAJĄ GDZIEŚ PRZEGRANYCH

Nikogo oni nie obchodzą. Liczą się tylko Ci, którzy stoją na podium. Może Ci się to nie podobać, ale prawda jest taka, że i tą opinią ogół społeczeństwa się podetrze. Bo to trochę tak jak z ludźmi, którym przeszkadza fakt, że wygląd często ma dominujący wpływ na to, jak nam się powiedzie w różnych sytuacjach. Czy to zawodowych, czy prywatnych. Bo tyle co wczorajsze gówno są warte słowa osób, które ponoszą porażki. Jak możesz być na tyle głupi, aby myśleć, że z pozycji, w której się znajdujesz, pozycji kogoś całkowicie niewiarygodnego, możesz dyskutować ze słowami tych, którzy aż błyszczą od odniesionego sukcesu? Wasze słowa mają zupełnie inną wagę. I nie ważne czy masz rację, czy nie. Przegrałeś. A jeśli ten, kto zgarnął Ci puchar z przed nosa, rzeczywiście na to nie zasługuje i jest choć w połowie takim zerem, jak ty twierdzisz, to w jakim świetle stawia to Ciebie? Skoro byle kretyn może Cię pobić.

Ale, żebyś odrobinę lepiej to zrozumiał, posłużę się żywym przykładem. Coś bliskiego nam wszystkim.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ KONTRA RESZTA POLSKI

Ludzie krzyczą, że oni nie mają prawa rządzić. Że to plama na dumie naszego narodu. Krzyczy połowa Polski, a ja spokojnie się temu przyglądam i wcale nie jestem zdziwiony. No bo i niby dlaczego miałbym być zdumiony? Przez osiem lat Platforma Obywatelska ruchała polaków w dupę bez wazeliny, to w końcu ta impreza musiała pierdolnąć. Teraz wygrał PiS. Osobiście uważam, że wydrenują oni nasz kraj jeszcze lepiej niż ich poprzednicy, ale totalnie nie budzi we mnie zaskoczenia fakt, że wygrali. Wykorzystali szansę i stanęli na podium. Ku ogólnemu zdziwieniu i w akompaniamencie płaczu lewej strony Polski.

A ta krzyczy, manifestuje, zrzesza się, obiecuje, krytykuje, grozi… bo przegrali. Fakt, PiS na każdym kroku daje im ku temu podstawy, ale teraz jest już musztarda po obiedzie. Ludzie nie rozumieją, że gdyby za wczasu zastanowili się nad tym, jak rządzić tym krajem, to dzisiaj wygrałaby Nowoczesna, a być może nawet zardzewiałe od środka PO.
Drodzy posłowie okupujący mównicę, Ci, którzy zorganizowaliście KOD – mówicie przez megafon, że jesteście lepsi od tych, którzy teraz są u władzy. W takim razie jak to się stało, że teraz to oni rządzą, a nie wy?

Nikogo nie obchodzą przegrani. Głos mają tylko Ci, którzy potrafią wywalczyć sobie pozycję.

Historię piszą wygrani. Nie ważne czy są dobrzy, mądrzy, racjonalni czy może wręcz przeciwnie. Istotne jest jedynie to, że im się udało. A jeśli rzeczywiście wygrały kurwy, zamiast tych, którzy mają w głowie nieco więcej od nich, to…

MASZ DWA WYJŚCIA

Nikogo nie obchodzą żale tych, którzy zostali zepchnięci na margines. Robiąc to tylko i wyłącznie stracisz na wiarygodności oraz pochłonie to całe masy twojej energii. Jednak ja z całą pewnością nie jestem tym, który będzie Cię do czegokolwiek zmuszał. Mogę Ci tylko pokazać dwie drogi, które w takiej sytuacji można obrać obrać:

Albo, wbrew temu o czym pisałem w tym tekście, będziesz dalej narzekać i krytykować tych, którym się udało, albo weźmiesz dupę w troki i sam staniesz w miejscu, w którym zapełniają się karty historii. Innej opcji nie ma. Możesz tak jak ci wszyscy, którzy ciągle mają z czymś problem, krzyczeć i płakać, albo być tym, który tych krzykaczy ucisza.

Wybór należy do Ciebie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://rozwijaszsie.pl zagrajmywzycie.pl

    „Ludzie nie rozumieją, że gdyby za wczasu zastanowili się nad tym, jak rządzić tym krajem, to dzisiaj wygrałaby Nowoczesna, a być może nawet zardzewiałe od środka PO.” – czy ten fragment sugeruje, że, gdybyś miał teraz głosować w wyborach to zagłosowałbyś bardziej na .Nowoczesną, niż PiS?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie, ten fragment tego nie sugeruje, bo nie głosowałem na PiS.

      • http://rozwijaszsie.pl zagrajmywzycie.pl

        Ale co za znaczenie dla mojego pytania ma to, że nie głosowałeś na PiS?

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Z twojego pytania wynika, że miałem skołonności/wachania/ lub zagłosowałem w wyborach na PiS. A ja na niego nie głosowałem. Nie zagłosowałbym także ani na PO, ani na Nowoczesną. Szczerze powiedziawszy, gdy zacząłem zagłębiać się w politykę (niestety już po wyborach) czuję, że nie byłoby ani jednego słusznego wyboru. Niestety.

          • http://rozwijaszsie.pl zagrajmywzycie.pl

            Z mojego pytania nic takiego nie wynika. Jeszcze raz. Jako, że wybory wygrało PiS to w kontekście słów „Ludzie nie rozumieją, że gdyby za wczasu zastanowili się nad tym, jak rządzić tym krajem, to dzisiaj wygrałaby Nowoczesna, a być może nawet zardzewiałe od środka PO.”, gdzie sugerujesz, że, gdyby ludzie pomyśleli to wygrałaby Nowoczesna lub PO, a nie PiS, który wygrał. Więc jednoznaczne jest to z tym, że, abstrahując czy głosowałeś czy nie i czy masz kiedykolwiek zamiar głosować czy też nie, bo nie o to pytałem, sugeruje to, że gdybyś, podkreślam, gdybyś miał głosować to wybrałbyś bardziej .Nowoczesną, aniżeli aktualnie rządzące PiS. Dlatego zapytałem czy dobrze zrozumiałem czy po prostu niefortunnie to sformułowałeś i pytanie podtrzymuję. :)