Emocje

PRZEPRASZAM TO MOJE… CZY MOGĘ TO POLUBIĆ?

Dlaczego Picasso i Rembrandt zostali by zlinczowani za polubienie własnych obrazów?

Wśród użytkowników facebooka chodzi jakaś taka głupia opinia, że lajkowanie własnych zdjęć, filmików a w szczególności postów to coś głupiego. Coś, co jest dobrą okazją do tego aby kogoś zgnoić lub wyśmiać. No! To właśnie macie okazję ku temu aby się pośmiać, gdyż jak się okazuje, wasz ulubiony (mam nadzieję) bloger jest częścią tego haniebnego procederu.

Lubię swoje zdjęcia i filmiki. Zwłaszcza te, które prezentują jakieś ciekawe lub dziwne zdarzenie. Lubię wszystkie te, które w mojej opinii wręcz rażą po oczach swoją zajebistością, są śmieszne i warte uwagi. Spodobał mi się jakiś performance artystyczny i chyba nie będzie niczym złym gdy polubią zdjęcie, na którym coś takiego uwieczniłem. A nawet jeśli przedstawiałoby one mnie, to co w tym złego gdybym je polubił? Tak bardzo was to boli? A gdy skomentuję na swojej osi czasu jakieś wydarzenie lub rzucę ciekawym spostrzeżeniem to także was ukłuje w dupkę gdy je polubię? Logika wskazuje nam sądzić, że nie dodał bym takiego postu gdybym uważał, że jest głupi – więc mam chyba największe prawo do tego, aby go lubić.

 

Wkurzyłem się. Strzelam focha z przytupem. Aż se polubię tego posta. A co! Przecież jest fajny.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://twobagsliving.blogspot.com/ lu in two suitcases

    Skoro coś wrzucasz, to znaczy, że już Ci się podoba, więc po co jeszcze raz utwierdzać wszystkich w tym i popadać w zachwyt nad samym sobą? Ja tak to biorę na logikę.

  • iapplemagazine
  • Alex.

    Tylko, że jeśli się coś dodaje na fejsa to automatycznie się daje do zrozumienia, że się to lubi. Nie ma sensu lajkować własnego postu. Wrzucasz coś, to znaczy, że to lubisz i nie musisz jeszcze o tym przypominać lajkując to. Wystarczy spojrzeć na to z logicznego punktu widzenia.

    • http://Niktos.pl/ Niktoś

      Zgadzam się. Po co miałbym like’ować coś co już przefiltrowalem przez swój system linkowania? To tak jakbym wrzucal wszytko ale tylko odsetek lubił…

  • mateusz007157

    Zgadzam się z osobami niżej. Aha i ten post nie jest fajny.

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    Czy jest tutaj ktoś, kto z czytania ze zrozumieniem w podstawówce miał więcej niż mierną? Nie? Przecież wyraźnie piszę w tekście, że mi wcale nie chodzi o osoby, które lajkują własne posty. Niech sobie to robią, bo i mi także się zdarza. Mnie irytują baranki, których to wkurza. I muszą podkreślić, że robiąc to jesteś głupi i nie masz przyjaciół. XOXO – czy jak wy się tam żegnacie ;)

  • http://www.literowosc.blogspot.com/ Karma Trurl

    Udostępniam swoje własne posty, mój fanpage ma mojego osobistego lajka a postom na blogu daję +1’ki, ale wszystko ma cel – albo chcę wiedzieć, jak wyglądają moje posty na wallu, albo dzięki tym +1’kom publikuję posta na moim wallu na G+. Ale lajkowanie własnych komentarzy i postów, jeżeli nie pełni to żadnej funkcji prócz wyglądu poklasku – wygląda na kompromitujące :D. To wygląda jakby Ci było smutno, że nikt nie lubi, więc stwierdziłeś, że sam polubisz. Co nie zmienia faktu, że nigdy nie chciało mi się z tym walczyć, bo nie jest to dla mnie nic szczególnie ważnego :D. Btw. mam polewę z notek, których długość i treść jest bardziej uboga od typowego komentarza na Facebooku w razie normalnej dyskusji.

  • http://abcdw.pl/ Krzysztof Wiśniewski

    Wprawdzie sam tego nie robię ale całkowicie popieram Kacpra z powodu, na który nikt z Was dotąd nie zwrócił uwagi. Otóż, jednym z najsilniejszych mechanizmów, które pozwoliły nam kiedyś przeżyć na sawannach, a dziś popycha nas do kupowania tego, co kupują inni, oglądania tego co oglądają inni, śmiania się podczas serialu, gdy śmieją się ludzie w tle itd. jest tzw. społeczny dowód słuszności. Z grubsza sprowadza się do tego, że w grupie nam raźniej i statystycznie częściej robimy to co grupa. Zatem lajkowanie samego siebie jest: a) torowaniem do wykonania czynności lajkowania, b) działaniem na rzecz społecznego dowodu słuszności. Najwięcej informacji na ten temat znajdziecie w książkach prof. Roberta Cialdiniego. Możecie też zerknąć na jeden ze starszych moich wpisów, gdzie na przykładzie zmywarki do naczyń pokazuję jak to działa http://abcdw.pl/blog/robert-cialdini-spoleczny-dowod-slusznosci-opinie-internautow-w-sprawie-zmywarki-do-naczyn/

    PS. Kacper, jeśli twoja polityka wyklucza umieszczanie linków, to usuń proszę ostatnie zdanie przez zatwierdzeniem do publikacji.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Co ty stary. Za tak merytorycznie poprawny komentarz to bym Ci jeszcze ten link wytłuścił. Ale nie umiem :)

      • http://abcdw.pl/ Krzysztof Wiśniewski

        Nie zawstydzaj mnie Kacper. Dobrego wieczoru! :)

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          tiaa… wieczoru. Ja wstałem 4 godziny temu :)

  • http://weneed2talk.blog.pl/ Libresse04

    Dawanie sobie „lajków” zdecydowanie jest irytujące. Nikomu o tym nie piszę w komentarzach, bo po co? Ludzi tym nie zmienię, mogę spokojnie irytować się w głębi swojego serduszka. Pozdrawiam.

  • http://zayebisty.com/ Zayebisty Mariusz

    Czy wrzucasz na ścianę rzeczy, które są dla Ciebie obojętne? To, że dana treść się pojawia już jest dowodem na to, że jest dla Ciebie interesująca i ją np. lubisz :) To tak jakby polubić własne polubienie, bo przecież fajnie jest lubić coś fajnego ;)

    Lubienie własnych postów to lizanie się po własnych jajkach. I tak, zdarzyło mi się polajkować (dwa razy) własny status…taki zajebisty był :D

    • http://anonimove.com Kacper Ożóg

      Wszyscy o tym lizaniu własnych jajek :(