Relacje międzyludzkie, Seks & relacje damsko męskie

PRZEPIS NA IDEALNĄ RANDKĘ – Wersja dla NIEGO!

Zastanawialiście się kiedyś jak może wyglądać idealna randka?

Spoko, ja też nie. W moim przypadku zawsze wychodziło to spontanicznie i bez wcześniejszego planowania.
Ale co z osobami, którym brakuje tej iskierki? Tego czegoś, co sprawia, że inni w każdej sytuacji czują się jak ryba w wodzie, a inny bez tego i bez wcześniej przygotowanego planu zwyczajnie się miotają?

Cóż, razem z paroma czytelniczkami postanowiliśmy stworzyć poradnik dla tych, którzy chcieliby zaprosić drugą połówkę na idealną rankę, ale nie za bardzo wiedzą jak się za to zabrać.
Zanim jednak zaczniemy ustalmy sobie coś – tekst postanowiłem podzielić na dwie części. Pierwsza, czyli ta, którą właśnie czytacie, będzie opierała się na wypowiedziach kobiet i będzie ona skierowana przede wszystkim do mężczyzn, którzy potrzebują paru tipów. Oczywiście nie oznacza to, że panie mogą sobie w tym momencie wyjść na szluga. Nie, nic z tych rzeczy. Co więcej! Chciałbym abyście uważnie przeczytały ten tekst, a następnie napisały w komentarzach, jak wy wyobrażacie sobie idealną randkę. Kto wie? Być może pomożecie jakieś zbłąkanej pier… tjs. mężczyźnie.
No to co? Heszke w meszkę i zaczynamy. Imiona – tradycyjnie – podmienione lub zamienione na pseudonimy, a dopiski w nawiasach moje.

DZIEWCZYNY, JAK WYOBRAŻACIE SOBIE IDEALNĄ RANDKĘ? NIE BIERZCIE JEŃCÓW!

BEATA:

Świetnie mi się rozmawia z partnerem, dużo śmiechu, niekończące się tematy do rozmowy. Jeśli chodzi o miejsce mam jedno zastrzeżenie. Odpada restauracja, w której jest dużo ludzi. Sam rozumiesz – zero prywatności, sztuczna atmosfera. Poza tym najważniejsze jest to, żeby żadna ze stron nie czuła się skrępowana. Jak widać nie mam szczególnych wymagań, chyba najważniejsze jest to, żeby facet był interesujący. No i jeszcze pocałunek na koniec. Może coś więcej. Hmm, chyba tak wyglądałaby dla mnie randka idealna.
Klasyka jak Bee Gees.

ARIEL:

Kluczem do sukcesu jest odpowiedni mężczyzna. Nigdy nie marzyłam o czymś szczególnym. Wspólny wyjazd jest dobrym pomysłem, najlepiej w góry. Dla mnie najważniejsze jest to z kim na tą randkę się wybieram.

KACZUSZKA:

Idealna randka… w sumie ta z Tobą była całkiem miła (no ba!).
A tak szczerze (no dzięki kurwa!), to nienawidzę, kiedy facet traktuje mnie jak swoją przyszłą żonę i jajko w skorupce, w jednym. Nie należę do kobiet, które trzeba zasypać kwiatami już w samochodzie, obdarowywać górą prezentów i zafundować sześciodaniową kolację w pięciogwiazdkowym hotelu (wiedziałem, że dobrym pomysłem było zabranie Cię na burgery). Właściwie zazwyczaj przynosi to odwrotny od zamierzonego skutek – facet wygląda jak desperat, z którym ewidentnie musi być coś nie tak i który nauczony swoimi wcześniejszymi porażkami, stara się zatuszować swoją osobę całym tym cyrkiem. Cholera, po co? Prawda jest taka, że jeżeli masz w sobie to coś to połknę haczyk. Nawet na wieczornym spacerze po starówce. Albo gdziekolwiek, o dowolnej porze dnia. I na miłość babci – odzywaj się do mnie i nie każ mi samej ciągnąć na siłę całej konwersacji.
Na miłość babci!

PRZERWA NA REKLAMĘ: Wiesz, że mam całkiem fajne konto na INSTAGRAMIE? Tak, to ten moment kiedy robisz zdziwioną minę i pędzisz mnie tam zaobserwować. Takie zdjęcia nie powinny nikomu umknąć. Dodatkowo jeżeli chcesz mnie o coś zapytać, to uderzaj na mojego ASKA!  Na Snapchacie także jest fajnie: kacper.ozog

KRUCHA BLONDYNKA ZAWSZE NA TAK:

Mnie chyba najbardziej zadowoliłoby, gdyby chłopak zabrał mnie na koncert zespołu, który obydwoje lubimy.
A potem dziki, szalony i namiętny seks, ofc.

DZIKA KOTKA:

Dla mnie idealna randka, to taka, podczas której obie osoby czują się swobodnie. Nie ma nic gorszego niż pewien rodzaj spięcia czy stresu wypływający wobec siebie nawzajem, albo jednostronnie. Najlepiej kiedy miejsce spotkania jest wybrane wspólnie, no chyba, że ma pełnić role niespodzianki, ale to jest jednak ryzykowny ruch w moim przypadku. Jeśli chodzi o takie konkrety, to uwielbiam spędzać takie wspólne chwilę w miejscach, gdzie jest niewielu ludzi. Właściwie to tam, gdzie nie ma ich wcale. Jedną z najmilej wspominanych randek jest ta, podczas której chłopak zabrał mnie na taras jeszcze nie całkiem wybudowanego domu (banał), ale z którego widok mojego miasta, był tak niesamowity, że właściwie to czasem żałuje, ze nie zgodziłam się na kolejne spotkania. Uwielbiam widoki, idealna randka na pewno powinna wiązać się z dobrym widokiem.

SYRENA:

Zawsze, kiedy myślę o idealnej randce, moje myśli szybują nad polskie morze. Prosto do smażalni ryb. Szczególnie gustuję w pstrągach, dlatego widzę jak mój partner niesie na dwóch kartonowych talerzykach dwa tłuste okazy. Jeden kładzie przede mną na stole i mówi: “ Dla Ciebie specjalnie prosiłem o dużego”. Z lewej kieszeni szybkim ruchem wyciąga papierowe serwetki, rzucając mi niedbale na kolana. Z kieszeni na jędrnych pośladkach wyciąga plastikowe widelczyki. Następnie siada na przeciwko, i patrząc mi prosto w oczy karmi mnie. Naprzeciwko on, na prawo morze. Potem koniecznie udajemy się na dzikie tańce na plaży. Najlepiej, żeby prosił do tańca wszystkie babcie. Na końcu całujemy się wśród klaszczących staruszków.

KONEWKA:

Według mnie idealna randka jest wtedy, gdy nie jest niezręcznie i jest o czym pogadać. Po prostu. Kiedy facet okazuje zainteresowanie tym, co mówię i mnie najzwyczajniej w świecie słucha. Miejsce? Doceniam to, gdy facet wpada na coś bardziej oryginalnego, np. jakaś wycieczka za miasto, ciekawa wystawa czy generalnie coś niekonwencjonalnego.

DRUGI ROK MEDYCYNY:

Ogólnie w randce chodzi najpierw o wymacanie mózgu, a jak są miłe kształty, to można także poszerzyć obszar macany o inne organy.

TY I JA SERDUSZKA DWA:

Dobra randka, to taka randka, która, oprócz oczywistej rzeczy, jaką jest miła atmosfera, oferuje dobre jedzenie. Kiedyś z kolegą z wakacyjnej pracy zostaliśmy po zamknięciu i trochę się upiliśmy, a następnie zjedliśmy w uroczy, wspólny sposób całe ciasto palcami, babrając się w tym jak dzieci i śmiejąc do łez. Tak wiem, brzmi jak sielanka przepełniona mefedronem.

Potrzebujecie czegoś romantycznego na randkę? Tutaj macie jedną z moich Playlist. Polecam i pozdrawiam – Piotr Fronczewski:

NAJPIĘKNIEJSZA BLONDYNKA W MIEŚCIE:

Idealna randka to dla mnie coś bardzo prostego, bez żadnych ekskluzywnych restauracji, diamentowych pierścionków czy płatków róż.  To, co się dla mnie liczy, to osoba, z którą wychodzę. Mężczyzna powinnien przyjechać po mnie i nie ważne, czy mieszkam na drugim końcu miasta czy blok obok. Może przynieść dla mnie ładnego kwiatka – od razu zaplusuje. Później spacer i poznawanie siebie w trakcie rozmowy. Najważniejsze dla mnie w czasie randki jest to, żebym mogła się pośmiać – idealny facet w czasie idealnej randki musi mnie rozśmieszać, ale to chyba oczywiste. Potem możemy iść do jakieś knajpki, nie lubię jeść na randkach, więc restauracja odpada, ale kawiarnia to perfekcja. Na sam koniec miło spędzonego czasu mężczyzna powinnien odprowadzić mnie na przystanek do domu i tyle – nie jestem wymagająca. Przygarnie mnie ktoś? 160 czystej miłości.

SAGA (jak tak herbata):

Idealna randka? Nie mam wrażenia, że jestem na randce.

AKTORKA:

Idealna randka? Większość ludzi wyobraziła sobie właśnie kolację przy świecach, czerwonym winie i wykwintnym daniu. Tylko czy taka względna perfekcja pozwala na poznanie drugiej osoby ze strony innej niż wszyscy? Nie. Dla mnie idealna randka jest przede wszystkim spontaniczna i kreatywna. Gdzieś ukryta mała polana, wschodzące słońce, kolorowy, mięciutki kocyk i drewniany koszyczek z wiosennymi kanapkami to idealny obraz randki dla mnie. Spokój, możliwość rozmowy o wszystkim (bo przecież nikt nas nie usłyszy) i smaczne, domowej roboty jedzenie. Być może, jeśli rozmowa się idealnie sklei, zostanie się aż do zachodu słońca, podczas którego będzie można przypieczętować udaną randkę namiętnym pocałunkiem.

… albo po prostu można iść od razu pieprzyć się, jak dzikie króliki. Też fajnie.

Zrzut ekranu 2016-02-23 o 20.48.22

GABRYSIA:

Poszlibyśmy w jakieś fajne, klimatyczne miejsce. Czekałbyś na mnie. Oczywiście chciałabym pójść na randkę z Tobą, a nie z Twoim telefonem komórkowym, więc lepiej zostaw go w domu. Nie pytaj o moich byłych, o to jaki typ faceta lubię. Rozmawiaj ze mną o rzeczach, które nas interesują, wymieńmy się poglądami, podyskutujmy. Nie dawaj mi całego siebie od razu, pozwól mi Ciebie odkrywać. Odprowadź mnie pod dom. Ucałuj w dłoń i odejdź. Spotkamy się wkrótce.

WIKTORIA:

Idealna randka? Pierwsza. Miałam kiedyś taką, na dachu starego bunkra we Wrocławiu (co w z tymi dachami i tarasami?). Przy Strzegomskiej. Piłam piwo jadłam paluszki, paliłam papierosy i patrzylam na cały Wrocław. Cudo.
Potem spacer nad rzeką, ciepły wiatr, bo to lato było. Jestem klasyczna. Musi być spontanicznie, bez planu i reżyserowania. Zero spiny.

MYSZKA MIKI:

Moja wymarzona randka, to taka spędzona w Disneylandzie. Oczywiście, byłoby to dla mnie kompletną niespodzianką. Partner kupuje mi uszy Myszki Minnie i razem szalejemy po atrakcjach, robimy miliony zdjęć i jemy pizze w PizzaPlanet. Po zmroku, na zamknięcie parku oglądamy nocne show. To byłoby niezapomniane przeżycie.

NEL:

Generalnie, to nie mam wymarzonej randki. Dla mnie po prostu ważne jest to „z kim ją spędzę?” i „czy będzie ciekawie?”. Może to być banalna restauracja, jakis koncert, kino, obojętnie. Ważne żebym widziała, że facet sie postarał, nawet jesli byłoby to coś mega oklepanego. Chcę poczuć się wyjątkowa z wyjątkowym facetem i nie jest mi potrzebne do tego wyjątkowe miejsce. Ważne jest podejście i uczucie. Jeśli poczuję to ciepło i troskę z drugiej strony, to nawet randka w jego salonie przy herbacie moze byc najlepsza na świecie. A później zawsze można sie udać do sypialni. To chyba najciekawsza część.


Podsumowując – odniosłem wrażenie, że dziewczyny, z którymi rozmawiałem nie lubią, gdy randka jest planowana. Wolą raczej, gdy wszystko dzieje się spontanicznie. Dodatkowo czymś, co w sumie wcale mnie tak mocno nie zdziwiło, był fakt, że bardziej od miejsca oraz całej otoczki interesuje ich to, czy mężczyzna, z którym ją spędzają jest interesujący. Bez tego ani rusz.

Oprócz tego ciekawą rzeczą jest także niekonwencjonalne podejście do przebiegu samego spotkania. Owszem, restauracja czy spacer to sprawdzone pomysły, ale może lepiej zamiast tego zabrać dziewczynę na jakiś event lub happening? Albo pokazać jej jakieś romantyczne miejsce, z dala od miejskiego zgiełku?

To już pozostawiam wam.

A z wami dziewczyny widzimy się ponownie przy okazji drugiej części tekstu. Czuję, że będzie ciekawie.
No i pamiętajcie o tym, żeby napisać jak waszym zdaniem powinna wyglądać idealna randka.


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • msvhd0

    Widząc wśród nazw ekspertek urocze nawiązania do piosenki Czesława Mozila od razu przyjemniej się czyta :3 A co do randki – moim zdaniem to kwestia absolutnie indywidualna sprawa, gdzie i co się robi. Z moim lubym moglibyśmy robić wszystko, on sam zapewnia, żebym czuła się wyjątkowo. Słyszałam, że dobrym miejscem na pierwszą randkę jest basen(osobiście nie próbowałam), może ktoś ma jakieś doświadczenia? Pozdrawiam c:

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Z tym Cześkiem, to akurat mój pomysł ;)

  • Dominika

    Idealna? Przecież mama mi mówiła, że ideały nie istnieją.
    A tak naprawdę, to lubię mówić – nie jestem gadułą, nie paplam trzy po trzy i bez sensu, ale lubię rozmawiać na interesujące tematy – więc facet ma nie tylko słuchać, ale też mówić. Poza tym bywam wredna, a on nie może poczuć się z tym nieswojo, że rzucę wredną uwagą, bądź bardzo poufałym żartem. Musi umieć mi odpowiedzieć. Poza tym tam wyżej spodobała mi się opcja trawka, kocyk, jedzonko (zrobione osobiście!) i rozmowa. Bez tłumu, bez spiny, na spokojnie. Raczej nie preferuję kina. Burger albo kawiarnia (nie Starbucks, nie, nie) brzmią w porządku.
    Więc… ukochany, gdzie jesteś?

  • http://ekstrawagancko.blogspot.com/ Ekstrawagancka

    Największa możliwa pizza, trylogia Władcy Pierścieni na DVD, wyłączony telefon i myśl, że lata mijają a my dalej spędzamy wieczory jak pierwsze randki.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      A kilogramy lecą

      • http://ekstrawagancko.blogspot.com/ Ekstrawagancka

        Dlatego nie narzekam, że taka okazja zdarza się raz na cztery miesiące :D

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          True story

  • Joanna

    Podobnie jak dziewczyny powyżej nie lubię wyreżyserowanych randek, lubię kiedy chociaż połowa odbywa się spontanicznie. Nie mam też konkretnej wizji, dlatego może opiszę najlepszą jaką miałam.
    Przede wszystkim ON- inteligentny, zabwany, wysoki, przystojny. Właściwie to nic więcej mi do szczęścia nie było potrzebne, jednak idealnie zadbał bym nigdy nie zapomniała tego wieczoru.
    Umowiliśmy się w Warszawie, czekał na dworcu z kwiatami. Pierwszym punktem był spacer nad brzegiem Wisły. Kiedy romantycznie tak sobie spacerowaliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim na luzie wyjął z kieszeni lolka i zapaliliśmy, spacer trwał jeszcze ponad godzinę. Następnie odwiedziliśmy znajome mieszkanie na ostatnim piętrze jednego z wyższych wieżowców stolicy. Tam kolacja i film. W połowie filmu postanowilismy oglądać gwiazdy na dachu, wtedy atmosfera zmieniła się na w nieco intymniejszą. Namiętne pocałunki i takie tam, dlatego szybko po tym przeszliśmy do ostatniego punktu programu czyli najlepszego seksu jaki miałam. Z rana obudziłam się w jego ramionach.
    Czyli w skrócie pierwsza wspólna noc z obecnym chłopakiem.

  • Jola

    Zgadzam się z niektórymi wypowiedziami, najlepsza randka to taka nietypowa. W miejscu do którego normalnie ludzie by nie poszli na randkę. No i ładne widoki mile widziane

  • Rora

    Smażalnia ryb? Co z wami dziewczynami jest nie tak?!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      A według mnie, to urocze. Takie osobiste.

  • blackpearl

    Jezioro/morze+wino+gwiaździsta noc+rozmowa=randka ideał :)

  • Unadapted

    Idealna randka dla mnie to np. W lato wycieczka nad jezioro a w zimę spacer i dobra, klimatyczna kawiarnia. Zgodzie się z większością, że to facet ma być ciekawy a nie tylko miejsca w których się znajdujemy. Nie wyobrażam sobie randki z cotygodniowym ibizowiczem lub człowiekiem który książki boi się dotknąć małym palcem…. od nogi.

  • Jan

    Dobra randka to taka w której macie jakiś wspólny kontekst, wspólne zainteresowanie, albo pasję. Ale to nie jest reguła. Dobra opcja to np. Spędzacie popołudnie w mieście i udajecie że przylecieliście z LA i nikt nie może was zobaczyć. Czapki z daszkiem i kawiarnia w rogu, możecie przejść na angielski. Potem szybko przemykacie ulicami i co dziwne, (autentyk) po godzinie przykleja się do was fotograf który myśli że znalazł kogoś ważnego. A co nich myśli wolno wam! Na koniec whisky i wieczór z kolacją w łóżku tak żeby zalać mózg dobrymi hormonami.

    • Jotka

      Muszę to przetestować, koniecznie! Dzięki za pomysł ;)

  • Natalia

    Idealna randka ? Facet też mówi , nie muszę wyciągać z niego wszystkiego siłą ;)

  • Karolina

    nienawidzę jak na pierwszej randce facet czeka na mnie z czerwoną różą (co Wy macie z tymi czerwonymi różami na wejście?!) czuje się wtedy osaczona! ale nigdy nie chodzi o miejsce, czynność, zawsze o to Z KIM a nie GDZIE I CO.

  • Adrianna Fabiszewska

    Dla mnie randki to najgorsze co może być. Nie lubię tego słowa…. Nie lubię sie stroić, wszystko jest takie sztywne (moze nie wszystko), niesmiale, te róże i „ja za ciebie zapłacę”, albo inne oklepane stereotypy. Nigdy nie lubiłam chodzić na randki tak samo jak na imprezy powyżej 15 osob. Moja pierwsze „randka” to spacer do księgarni po podręcznik od fizyki. Brzmi romantycznie? Zdecydowanie bardziej wole luźny wypad na pizze, kręgle, jakies kino ze spacerem… A najlepsze sa wieczory spedzone w łóżku, gdzie leżymy we dwoje i oglądamy filmy. Ale na to potrzeba stażu :D

  • Martyna

    Idealna randka? Okey włączam wyobraźnię, dodaje do tego piosenkę Bermuda Locket ‚Crosses i jedziemy ^^ Najważniejsze jest to, żebyśmy oboje czuli się przy sobie idealnie. Co wcale nie oznacza, że totalnie na luzie – musi być namiętny stresik ale związany jedynie z tym, że oboje siebie niesamowicie pragniemy i w sumie cała ta randka jest tylko pretekstem, żeby doprowadzić swoje pragnienia poza granice. Ktoś tam kiedyś powiedział, ze podobno życie pisze najlepsze scenariusze. No ale można mu czasami pomóc, więc.. chłopak wściekły na cały świat, ignorowal moje telefony cały dzień itd. Wieczorem pisze mi, żebym nie zamykala drzwi na noc. W środku nocy budzi mnie kładąc się na mnie całym swoim ciałem i całujac szyje. Jakies pieszczoty ale bez klasycznego seksu. Wyciąga mnie z łóżka w samej bieliźnie, biorę kilka swoich ulubionych albumów i wsiadamy w samochód. Otacza nas rock, jest za głośno zeby rozmawiać, a ja dusze sie od feromonów i tej cholernej fascynacji nim, jego ciałem i głębokim, może nawet chorym umysłem. Jedziemy nad wodę, najlepiej do innego miasta i kochamy się na plazy. Jest jeszcze tak wczesnie, ze wydaje sie jakbysmy na tym swiecie byli tylko my. Na koniec leze na nim i glaszcze jego tatuaże. On daje mi swoją koszulę, żebym nie była całkiem naga i idziemy coś zjeść w najtańszej, niepozornej knajpie albo kupujemy pizze i spacerujemy bez celu przez parę godzin, dopiero wtedy rozmawiamy, jak przyjaciele :) – chciałam krócej :x niestety coś nie pykło..

  • Amk

    Idealną randkę wyobrażam sobie z idealnym facetem (idealnym dla mnie) czyli takim, z którym będę miała o czym rozmawiać. Najlepiej jakby interesował się podobnymi rzeczami co Ja, to znacznie ułatwia sprawę. Jeśli chodzi o miejsce to nie restauracja czy coś. Bardziej spacer, gdzie będzie cisza i spokój, chyba, że jest zimno no to jakaś nie zatłoczona kawiarnia/herbaciarnia/pijalnia czekolady. Mężczyzna nie musi przynosić mi bukietu róż, czekoladek, prezentów… ważne aby przyniósł ze sobą dobre maniery i poczucie humoru. A i byłabym zapomniała obowiązkowo odprowadził mnie po spotkaniu do domu w celu zapewnienia bezpieczeństwa i pokazania się z dobrej strony oraz ważne jest też to aby ładnie się ze mną pożegnał.

  • https://krainarzeczywistoci.wordpress.com/ Patriot

    Te dzikie króliki są całkiem przekonujące. :D
    Idealna randka.. byle z tą ważną osobą. Jakieś odludzie z ładnym widokiem. Uwielbiam huśtawki, więc spacer podczas którego zahaczymy o plac zabaw nie będzie taki zły. ;) Kocham jeść – uwielbiam kawiarenki, cukiernie i inne tego podobne wszelkiego rodzaju.
    Najważniejsze jest to, żeby cztery godziny zleciały mi jak cztery minuty – chcąc jeszcze więcej i więcej.

  • WrednaZolza

    A jak mężczyźni wyobrażają sobie IDEALNĄ RANDKĘ? Co jeści chciałabym kiedyś zabrać moją nową zdobycz na kreatywne spotkanie w… no właśnie w jakie miejsce?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Taki tekst także przewiduję. Myślę, że pojawi się za tydzień ;)

  • Płaszczak

    Idealna randka to taka na której obie osoby robią coś nowego po raz pierwszy. Czymkolwiek by to nie było

  • Justyna

    Dla mnie idealna randka to taka w której… Chłopak wpada po mnie z symbolicznym kwiatkiem(choćby zerwanym w ogródka pod blokiem-takie są najlepsze), gdzie romantycznym spacerkiem wybieramy się w plener- polanka czy jakiś wąwóz gdzie można rozłożyć koc i zrobić pseudo piknik :D W powietrzu czuć atmosferę- trochę takiej niepewności, które granice można przekroczyć, podekscytowania… A na koniec odprowadza pod dom i niespodziewanie kradnie całusa.

  • Sara

    Moim zdaniem dobra randka to taka, podczas której czas mija szybko i nie patrzymy co jakiś czas na zegarek kiedy się ona skończy, raczej myślimy, kiedy będzie następna. Miałam tak ze swoim chłopakiem zawsze potrafił mnie zaskakiwać. Raz zrobił mi niespodziankę i zabrał na lot do tunelu aerodynamicznego w Lesznie. I dlatego zgodziłam się za niego wyjść :)