Emocje, Lifestyle

NIECH GADAJĄ!

Każdy może powiedzieć Ci, że jesteś beznadziejny. Każdy. Ale pamiętaj także o tym, że twoim najważniejszym przywilejem jest to, że wcale nie musisz w to wierzyć.

Wszyscy wątpimy. Nie ma w tym nic złego. Wszak ten, kto nie ma wątpliwości wobec otaczającego go świata, jest nikim innym, jak jedynie głupcem.
Trzeba wątpić. Bo gdybyśmy na wszystko patrzyli bezkrytycznie, to prawdopodobnie nikomu nie chciałoby się sięgnąć gwiazd, a świat opanowaliby nieudacznicy, którzy są święcie przekonani co do tego, że wszystko potrafią i osiągnęli już absolutnie wszystko.
Bylibyśmy bezwartościowi.

Problem jednak w tym, że niektórych całe życie opiera się na krytykowaniu, powątpiewaniu i tłamszeniu w zarodku pomysłów innych.
I choć bardzo tego bym chciał, to dzisiejszy tekst zadedykuję nie im, lecz wam.
Tym, którzy tych słów codziennie muszą wysłuchiwać.


WSTĘP

Uwielbiam wysłuchiwać opinii na mój temat, z ust ludzi, którzy tak po prawdzie nic o mnie nie wiedzą. Na palach jednej ręki i jednej stopy mógłbym policzyć tych, którzy szczerze wierzą w to, że kiedyś spełnię wszystkie swoje marzenia i zostanę tym kim chciałbym być. A chciałbym być kimś wielkim. I ja w to wierzę.

ROZWINIĘCIE

Za to ludzi, którzy na każdym kroku podcinali mi skrzydła jest tak wielu, że gdyby każdy z nich oddał ze swojej kieszeni choćby 10 gorszy, to za cały ten hajs wykarmiliby całą Ugandę i okolice, a i na parę szczepionek przeciw AIDS pewnie by starczyło.
Z drugiej jednak strony wcale do tych osób nie mam pretensji. Serio. Bo czy kiedy przechodzę obok gówna, to mam prawo wymagać od niego, by pachniało? Nie. Gówno jest gównem i zawsze będzie śmierdzieć. Tak samo jest z hołotą, która podcina nam skrzydła – oni po prostu tacy są i w ich genom wpisana jest bezinteresowna zazdrość. Tacy ludzie z najczystszej potrzeby serca czują obowiązek, by kogoś stłamsić, opluć i wylać nań wiadro pomyj, gasząc pod koniec na głowie kogoś takiego papierosa.

Nie miej pretensji do ludzi, którzy podcinają Ci skrzydła. To tak jakbyś wymagał od polskiego polityka, aby był prawy i nieprzekupny. Oni już tacy są – śmierdzący i zepsuci. Olej ich i idź dalej swoją drogą.

ZAKOŃCZENIE

A wiecie co w tym wszystkim cieszy mnie najbardziej? To, że mimo wszystko takie osoby dalej istnieją. Dlaczego? Bo wprost uwielbiam iść po prąd i śmiać im się prosto w twarz. I wcale nie po to, żeby coś im udowodnić. Nie.
Bo to, że jestem czegoś wart, ja sam wiem najlepiej i nikomu nie muszę tego dowodzić.

Nie, ja po prostu lubię robić swoje, kiedy za oknem jakaś pchła krzyczy, że jestem do niczego. Wiem wtedy, że nawet kiedy napiszę dwa bezsensowne zdania na swoim bezwartościowym blogasku, to i tak mentalnie jestem o milion lat świetlnych przed tym kimś.

Bo coś robię. Bo robię to, w co wierzę.
A wierzę, że jestem czegoś wart.
I żadne słowa tego nie zmienią.

Tobie też tego życzę. 


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Pingback: I TAK MINĘŁY 3 MIESIĄCE | Anonimove()

  • http://yosoymorena.pl Paulina Chmielewska

    „[…]bo to, że jestem czegoś wart, ja sam wiem najlepiej.”

    I niech ta myśl przyświeca wszystkim, którzy chcą coś osiągnąć. Sama niebawem opublikuję kilka słów, tyle że na troszkę inny temat i podobne zdanie znalazło się już w tekście.

    „Plus im bardziej będę robił im na złość, to tym szybciej kupię sobie Porsche, żeby móc ich wszystkich przejechać. Może kupimy razem?”

    Yes, sir! ;)

  • Machina

    Nie lubię gdy ktoś mi hejtuje nad uchem, aczkolwiek doceniam konstruktywną krytykę. Masz rację, zamiast gadać i bez sensu krytykować trzeba samemu coś zrobić. Jeśli potrafisz, nie tylko mówić, a też czynić to wiedz, że jesteś lepszy. Po prostu. Nie chodzi tu o pychę – tylko ktoś kto potrafi przeistoczyć słowa w czyny ma coś do zaoferowania. Z Porsche to Ci dobrze wyszło ;) Tak przy okazji. Drugi akapit, ostatnie zdanie. Jest błąd ;)

  • http://mymesss.blogspot.com Patrycja Małachowska

    Takie osoby też czegoś uczą. Są potrzebne, inaczej chyba nigdy nie umielibyśmy walczyć o swoje marzenia a to jest naprawdę ważne. Owszem, przykre jest to, że wielu z tych ludzi też kiedyś chciało być kimś wielkim, zarabiać kasy jak lodu i być po prostu szczęśliwym. Szkoda tylko, że w obawie przed tym co mówią inni odłożyli swoje pragnienia na potem. Tak aby otoczenie dało im spokój. Dlaczego więc najczęściej podkładają nam nogi ci, którzy kiedyś mieli wielkie idee? Oni sami najlepiej wiedzą jak to jest być niezrozumianym. Czyżby była to zemsta za to, że ktoś ma w sobie więcej siły i wiary?

    PS. Uwielbiam Twoje teksty!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Miło mi :)

  • zaanetkka

    Kiedyś przejmowałam się zdaniem innych ludzi ale odkąd udało mi się to pokonać jestem dużo szczęśliwsza osobą i zaczęłam robić w życiu to co chcę i czerpać z tego więcej radości. Z czasem zauważyłam, że osoby, które kiedyś mi mówiły, że to co robię jest głupie, teraz odsunęły się w kąt i poznałam wiele wspaniałych osób, które razem ze mną czerpią radość z tego co robią ;)
    lodyjagodowe.pl

  • http://zblogowany.pl/ Ana

    A po co robić na złość? To tylko dodaje im skrzydeł. Najlepiej po prostu olać – brak zainteresowania wkurza takich ludzi chyba najbardziej :)

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    https://www.youtube.com/watch?v=Sgh-TSqdnhw

    Pozwól innym gadać. Co Cię oni obchodzą? Niech robią to co umieją najlepiej. Ty bądź ponad to.

  • Agnieszka Suder

    Dzięki za ten wpis! Naprawdę. Ciągle przez takich ludzi mam wątpliwości.. Tzn miałam, bo jakiś czas temu stwierdziłam, że nie ma sensu brać sobie ich opinii do serca. Czytam nałogowo Twojego bloga, to pomaga, srsl :))))
    http://easyfreaky.wordpress.com/

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie dodajemy tutaj linków do swoich blogów.

  • Kamil Welik

    Zmieściłeś tyle ważnych prawd w tak krótkim tekście. Napisałeś konkretnie i z głębokim przesłaniem. Cieszę się, że natrafiłem na tego posta bo sam mam problem z zaakceptowaniem tego, że jestem jedyny w swoim rodzaju i jeśli zechcę to osiągnę wiele. Niestety zamiast utożsamiać się z tym co jest prawdziwe to ulegam temu co jest kłamstwem.
    Jednak pomogłeś mi zanaleźć punkt zaczepienia. Już wiem czego mam się trzymać by pomyślnie naprawić to co zniszczyli inni.

  • AngielskaPolka

    Nie warto się przejmować. Tacy ludzie zwykle po prostu zazdroszczą i próbują przekonać indywidualności o tym, że są pustymi, nic nie wartymi osobnikami, a jeżeli taki ktoś jest też totalnym idiotą z IQ ameby, to przynajmniej można się też pośmiać.

  • http://sarahsnotess.blogspot.com Sara

    Genialnie ujęty temat!
    Kurde, to nie jest takie proste… Zwłaszcza, gdy mieszkasz w nie za dużej mieścinie, gdzie pewien ktosiek, sławny na dzielni, ewentualnie wszędzie w tej mieścinie, rozpowiedział cudowne słowa, które nijak się do mnie mają. Od dwóch lat się z tym zmagam, ale teraz jest łatwiej, nie do końca, ale zawsze. Dlaczego? Zaczęłam ćwiczyć i to dodało mi więcej pewności siebie. Znalazłam ten złoty środek :)