Bez kategorii, Emocje

NIE PRZESZKADZAJĄ MI KOBIETY Z BRODAMI

Ale tobie mogą przeszkadzać i ja nie będę miał nic przeciwko.

Eurowizja, kojarzycie tą imprezę? Ufam, że tak. To na pewno także kojarzycie fakt, że ostatnio za sprawą pewnej kobiety zrobił się wokół całej imprezy niezły młyn. To znaczy – za sprawą kogoś, kto, gdyby nie broda, kobietę by przypominał.

To był/a Conchita Wurst, kobi… osoba, która wygrała tegoroczną Eurowizję. Moim zdaniem skromnym zdaniem zasłużenie. Jestem nawet zdania, że zaśpiewała tak dobrze, że nawet gdyby nie było tej całej szopki wokół niej… cholera, na wszelki wypadek będę używał rodzaju żeńskiego żeby nie wprowadzać zbędnego bałaganu w tekście. No, w każdym razie jestem przekonany, że nawet bez tego hype’u wokół jej osoby, to i tak z tą piosenką, tym patosem i tym wokalem zmiażdżyłaby konkurencję dokładnie tak samo, jak teraz. No ale ma brodę i nie do końca wpisuje się w stereotypowy obraz kobiety. Cholera, w ogóle się nie wpisuje. Co więcej – powiedzieć, że „wygląda jak totalny świr”, to trochę tak jakby powiedzieć, że Adolf Hitler odpowiada za śmierć paru osób. Ta kobieta przypomina raczego kogoś, kto wydawać by się mogło, jeszcze parę dni temu pił Malibu z Gracjanem Roztockim.
Ale nie przeszkadza mi to. Ani trochę. Szanuję ją jako osobę, która jest szalenie utalentowana i tak ją też oceniam… chociaż mógłbym spojrzeć na to z innej strony.

I w sumie korzystając z chwilki czasu z chęcią, to zrobię. Otóż bardzo irytuje mnie postawa większości poprawnych politycznie blogerów czy po prostu zwykłych osób, które starają się zawsze iść pod prąd. Wbrew wszystkiemu.
Okej, to fajny pomysł na siebie i bloga, bo przecież do osób, które myślą inaczej świat należy. Ale moim zdaniem czasami warto się zastanowić nad tym, czy „tym razem takie płynięcie pod prąd ma sens?”.
Spójrzmy na to tak – Większość z nas Conchitę poznało dopiero teraz. Z tej gorszej strony, bo oczywiście wszystkie portale świetnie i bardzo kulturalnie zareagowały na tą brodatą nieprawidłowość. Zobaczyliśmy kogoś, kto wygląda jak kobieta, śpiewa jak kobieta, ubiera się jak kobieta a mimo wszystko ma brodę i tak naprawdę jest facetem. Plus osoba ta wygrała Eurowizję. To wprowadza jakiś niepokój i konsternację w naszych umysłach, prawda? To coś nowego. Coś co większość z nas nauczona jest od małego uznawać za złe, dziwne i, w pełnym tego słowa znaczeniu, nienormalne. Więc moim zdaniem reakcja większości hejterów, czy po prostu ludzi jest jak najbardziej naturalna i nikogo, to nie powinno dziwić.

Poza tym moja nauczycielka od matematyki także miała wąsy i nikt nie widział w tym nic dziwnego. Bo tak naprawdę, to mam gdzieś fakt, jak ktoś wygląda lub co nosi w sercu. Jeżeli ta osoba jest artystą, to oceniam ją przez pryzmat jej twórczości.
A nie tego co ma pomiędzy nogami.


No i pamiętajcie dziubaski, że mój FANPAGE jest smutny, jeżeli nie ma odpowiedniej liczby nowych przyjaciół tygodniowo. Polub go i spraw mu przyjemność. Albo chociaż zabierz głos w dyskusji pod tym tekstem. Tak na pocieszenie.

 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Czocherek♡

    Zgodzę się z Tobą.. Szalenie utalentowana/y jeśli zamknie się oczy.. Według mnie broda odwraca uwagę od piosenki no i niestety zamiast słuchać pięknego głosu widzimy brodę.. Przynajmniej mnie ona bardzo rozprasza.. Denerwuje mnie tylko fakt, że na siłę wmawia się ludziom to, że trzeba być tolerancyjnym.. Nie trzeba! Nie chcę i nie będę..

  • http://vjuliett.com/ Weronika Truszczyńska

    Ja jestem odmieńcem i to nie wzbudziło we mnie żadnego niepokoju. Pewnie dlatego, że w gimnazjum słuchałam dużo japońskiego rocka i metalu, a tam sporo gitarzystów wygląda tak:
    http://nd03.jxs.cz/403/780/709eab79e3_58096295_o2.jpg, albo tak:
    http://25.media.tumblr.com/tumblr_lpq84dVgxy1qkn41po1_500.jpg

    Przyzwyczaiłam się. Ale to tylko wizerunki sceniczne tych ludzi, tak samo jak Conchita jest tworem scenicznym. Wygrana jak najbardziej zasłużona, świetny wokal, klimatyczna piosenka i zaskakująco dobra jak na kiczowatą eurowizję, więc gratulacje.

  • Sara Veronica

    Świetny artykuł. Dodam go na Conchita Wurst Poland.

    EDIT: TUTAJ NIE PROMUJEMY SWOICH BLOGÓW, TO NIE BLOGSPOT.

  • http://wodoodporna.blogspot.com/ Marta Kamińska

    Piosenka i twórczość Conchity jest naprawdę ładna, ale niestety.. włączając jego utwory jakoś od razu jestem zniechęcona, i zniesmaczona. Poza tym, on przypomina coś na styl drag queen, no ale… mógł się już zdecydować, czy chce być w 100% kobietą czy mężczyzną, bo tak to ni w pięć ni w jedenaście.

  • Wornerka

    Tolerancja brzmi fajnie.
    Wkurza mnie jednak to, że model tradycyjnej rodziny jest traktowany jak twór średniowiecznego ciemnogrodu, który ma odejść do lamusa. Natomiast faceta przebierającego się za babę mamy kochać wielbić i podziwiać bo Europa taka oświecona i tolerancyjna jest.
    Mamy popierać jak jeden mąż środowiska homo i nie możemy wyrazić słowa sprzeciwu, bo zaraz jesteśmy homofobami. Co to za tolerancja skoro ja nie moge powiedziec, że coś mi nie odpowiada. Nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym, mam ich wsród dobrych znajomych i życze im jak najlepszego, spokojnego życia, ale powinni pokazywac ludziom swoją normalność, a nie urządzać szopki, przebieranki. Pożniej się dziwią dlaczego społeczeństwo odbiera ich tak, a nie inaczej.

  • http://lifestylebyhutch.blogspot.com/ Ms Hutch

    Wiesz co, mi nie przeszkadza fakt, że on ma brodę, męża i damskie ciuchy. Fajnie śpiewa, a to, jaki ma wizerunek sceniczny, to jego sprawa. Wkurza mnie natomiast ciągłe „wybijanie” się na Conchicie. Nie chodzi mi tu o kulturalne posty na jego temat (bo to przecież jedynie wypowiadanie swojego zdania), ale o miliony demotów wyśmiewających tę osobę, jakieś głupie pociski, kabarety i inne tego typu rzeczy. Ciągłe przeżywanie tego, że „baba z jajami” wygrała konkurs. No wygrał(a) i co z tego?
    A z Tobą i Twoim postem się zgadzam całkowicie, nie pierwszy raz już :)