Kino!

BOTOKS: JAK FILM, KTÓRY JEST BEZNADZIEJNY SPRAWIŁ, ŻE MAM OCHOTĘ OBEJRZEĆ WSZYSTKO, CO WYPUŚCI PATRYK VEGA?

Miałem tego nie robić…

Obiecywałem sobie przed premierą tego filmu, że nie tknę tego tematu. Czuję się jednak jako autor, którego czyta około 60 tysięcy osób miesięcznie, społecznie odpowiedzialny za to, aby przestrzec Was przed tym gównem.
Nie dlatego, że nie warto go oglądać, a dlatego, że jest to gówno, od którego nie możemy oderwać wzroku.

I to jest w tym wszystkim najgorsze.
W tym gównie w sensie.

”BOTOKS” VEGI TO OPERA PRZESADY, KTÓRA PRZEKRACZA GRANICE NA KAŻDYM ZAKRĘCIE

Tego nie można temu filmowi odmówić. ”Służby Specjalne”, ”Nowe Porządki” oraz ”Niebezpieczne Kobiety” były jedynie preludium do tego, co Vega serwuje nam w swoim najnowszym filmie. Ten koleś ugruntował sobie pozycję naczelnego propagatora rozrywki typu guilty pleasure w naszym kraju i coś mi mówi, że nawet słabe recenzje oraz niska średnia ocen Botoksu na Filmwebie tego nie zmienią. Wszyscy wiedzą, że ten film będzie ciężką i zardzewiałą bańką szamba, a jednak sale pękają w szwach. Zresztą… będąc na premierze, w kinie, w którym miałem tą wątpliwą przyjemność go oglądać, uruchomione były w tym samym czasie aż trzy sale. Trzy zajebiście pełne sale.

I każdy z widzów przyszedł tutaj po jedno: zobaczyć, jak ten łysy skubaniec, mówiący głosem eunucha wypuszcza kolejny, napompowany do granic możliwości materiał.

As i said: Botoks jest jakimś psychopatycznym przedstawieniem rajdowym, w którym kierowcy na każdym zakręcie zamiast zwalniać, dociskają pedał gazu. Zastanawia mnie tylko, kiedy Vega dopierdoli na tyle mocno, że ludziom zwyczajnie to obrzydnie. Oficjalnie? Mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej.

Prywatnie jednak chciałbym, aby ukręcał ten gówniany bicz tak długo, jak tylko będzie w stanie to robić.

PORÓD W HD, ZDYCHAJĄCY NOWORODEK, GWAŁT, FABIJAŃSKI W ROLI KOBIETY PO ZMIANIE PŁCI – TO WSZYSTKO TUTAJ JEST

I co najgorsze – w jakiś pokrętny sposób cała ta maskarada daje radę. Powtórzę się, ale cholera – nie można nawet na sekundę oderwać wzroku od ekranu. No chyba, że na profilaktycznego rzyga, gdy widzimy jak z kuciapki Olgi Bołądź wychodzą dwa bordowe bachory.

I wierzcie mi – słownictwo, którego używam, jest w tym przypadku jak najbardziej odpowiednie.

OGLĄDAJĄC TEN FILM MAMY WRAŻENIE, JAKBYŚMY BYLI NA TARGACH FILMOWYCH

I oglądali pokaz możliwości ludzi odpowiedzialnych chociażby za dialogi czy efekty specjalne. Odnosi się przy tym wszystkim wrażenie jakby całość tego przedsięwzięcia kontrolowali ”specjaliści”, którzy od lat nie mogli złapać angażu w żadnym większym projekcie i każdy z nich teraz robi wszystko, aby zostać zauważonym. Stąd każdy tekst nadaje się tutaj na cytat (ale taki wrzucany co najwyżej na ”wiochę” lub ”jeb z dzidy”), każda scena aż ocieka od płynów ustrojowych i każdy aktor gra postać przerysowaną do granic możliwości.

I żeby nie być gołosłownym (uwaga spoilery):

Chabior – przekupny i uber wulgarny ordynator szpitala. Każdy jego dialog jest okraszony jakąś prymitywną rymowanką.
Fabijański – od niedawna mężczyzna. Wcześniej pielęgniarka Basia. Pod jądrami ma taki specjalny guzik odpowiadający za erekcję.
Agnieszka Dygant – Agnieszka Dygant
Stramowski – upośledzony pantoflarz. Każda jego wypowiedź brzmi tak, jakby była cytowana z podręcznika dla nastolatków wchodzących w dorosłość.
Bołądź – patusiara, która zostaje ratownikiem medycznym. Co nie przeszkadza jest w tym, aby dalej być patusiarą
Oświeciński – wiadomo

CZY WARTO IŚĆ DO KINA NA BOTOKS?

Nie warto. Ale tylko dlatego, że za miesiąc pojawi się on w specjalnym wydaniu Galii za 9,99 zł.

BOTOKS TO TRAGICZNY FILM, KTÓREGO OGLĄDANIE SPRAWIA WIELKĄ PRZYJEMNOŚĆ

Bo leży tutaj wszystko. Logika, scenariusz, montaż, dźwięk i cała masa innych technikaliów, na które być może statystyczny Janusz nie zwróci uwagi, ale bardziej wprawionego widza, będą one niemiłosiernie wkurwiać. Natomiast dzięki temu, że film ten przypomina usta Natalii Siwiec po wielogodzinnym stosunku oralnym, to tak jak wspominałem już parę razy – sprawia to, że mamy ochotę na więcej i więcej. I to więcej dostajemy. Bo Botoks jest jak wprawiona dziwka, która będzie opluwać nasze poczucie estetyki, ssać nasze najniższe instynkty, wkładać nam palec w prymitywne potrzeby i wiercić nim do czasu, aż nie dostaniemy orgazmu, po którym będzie nam wstyd.

I wierzcie mi – tak właśnie czułem się po wyjściu z seansu tegoż filmu. Miałem wrażenie, jakbym właśnie odbył stosunek z ciężarną nieletnią, która co rusz wkładała mi swój duży palec u stopy do ust, a ja wielokrotnie szczytowałem na jej zaokrąglony, czternastoletni brzuch.

Było mi wstyd, było mi głupio… czułem się, jakbym właśnie zgrzeszył. Ale mam ochotę na więcej. I zabijcie mnie, ale mimo iż filmowi temu dałem ocenę 3/10, to Vega dzięki niemu dołączył do grona reżyserów, na których filmy będę czekał z wypiekami na twarzy.

Pierdolę to wszystko, idę się napić.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji: