Bez kategorii

NIE MA NIC ZŁEGO W PŁACZU I ŁZACH

„Nie rycz!”, „nie płacz!” – powiedz mi, ile razy w swoim życiu usłyszałeś te słowa?

„Żyjemy w chorym kraju” – powiedziało siedem miliardów ludzi na całym świecie. I rzeczywiście tak jest. Wszyscy, bez wyjątku, narzekamy na państwa, w których żyjemy. Coś mi jednak mówi, że w Polsce stało się to swego rodzaju tradycją narodową. Po co to piszę? Nie wiem, ale uznałem, że będzie to fajny wstęp.

A skoro wstęp, mniej czy też bardziej bezsensowny, mamy już za sobą, to śmiało możemy przejść do tego, o czym dzisiaj chciałem wam napisać.

DZISIAJ POROZMAWIAMY SOBIE O EMOCJACH

Tych, których wielu z nas się wstydzi. Pogadamy sobie o tym, czego „nie powinni” robić faceci, bo wychodzą wtedy na słabych, a czego równie często zabrania się kobietom. Sam nie wiem dlaczego, ale tak już się utarło.

Otóż, moi drodzy czytelnicy, żyjemy w społeczeństwie, które z całą namiętnością piętnuje łzy. Gdy byliśmy dziećmi i zdarzyło nam zapłakać, to nasi rodzice mówili nam, „żebyśmy przestali”. „Bo to złe”, „bo płacz jest domeną ludzi wątłych”. „Bo okazujemy wtedy słabość”. I tak sobie myślę, patrząc z perspektywy czasu na ten dziwaczny sposób wychowywania nas: „czy tylko mi tutaj coś, kurwa, nie pasuje?”

UCZĄ NAS BY TŁUMIĆ EMOCJE

Wpaja się nam, że nie powinniśmy ściągać masek i najlepiej by było, gdybyśmy to wszystko chowali w sobie. Tą całą gorycz i ten cały smutek. Nie wypada płakać. Bo w końcu, powtórzę się, płaczą tylko słabi. Od dziecka mówi się nam, że na zdjęciach zawsze powinniśmy się uśmiechać, nawet jeśli jesteśmy smutni i wcale tego nie chcemy.

UCZĄ NAS, ŻE POWINNIŚMY ZAKŁADAĆ MASKI LUDZI SZCZĘŚLIWYCH I SILNYCH

Rodzice z jednej strony chcą byśmy wyrośli na ludzi twardych, takich, którzy poradzą sobie w dorosłym życiu, a patrząc na to z innej perspektywy sprawiają, że narastają w nas gorycz i frustracje.

„Nie krzycz!” – krzyczą! „Niech nie rządzą tobą emocje” – emocjonują się. „Nie płacz” – lamentują.

Tworzy się błędne koło, a nasze demony jedynie przybierają na sile.

I W KTÓRYMŚ MOMENCIE TE DEMONY BĘDĄ MUSIAŁY ZNALEŹĆ UJŚCIE

W biciu naszych własnych dzieci, w depresji, która tworzyła się w nas przez lata za sprawą chowanych emocji. W związkach, które stają się toksyczne, bo zamiast wyrzucić coś z siebie, okłamujemy swoich partnerów.

TO NIE PŁACZ JEST PATOLOGIĄ. JEST NIĄ ZA TO ZABRANIANIE GO

Jeśli chcecie by wasze życie wyglądało choć odrobinę lepiej, jeśli nie chcecie już dłużej dusić w siebie tego wszystkiego, co złe, to płaczcie. Nie przejmujcie się tym, że ludzie „coś o was pomyślą”.
Bo akurat w tym jednym aspekcie cofnęliśmy się w rozwoju. O jakieś 2,5 tysiąca lat.

KATHARSIS

Już starożytni Grecy znali oczyszczającą potęgę wyrzucania z siebie emocji. Od radości, przez gniew, aż po smutek.
Nasz organizm został zaprojektowany tak, by niczego w sobie na siłę nie dusić. Jeżeli czujecie smutek i macie ochotę krzyknąć, to krzyczcie. Jeśli chce wam się płakać, to płaczcie. Łzy to najczystszy i najprostszy sposób, by upuścić z siebie wszystko to, co gniecie i uwiera nas od środka.

Dlatego nie bądźcie tacy, jak Ci, którzy mówią wam, byście nie płakali. Róbcie to. Zawsze wtedy, gdy ściska was za gardło. Zawsze wtedy, gdy chwila tego wymaga, zawsze wtedy gdy macie na to ochotę.

Płacz nie jest niczym wstydliwym ani tym bardziej głupim. Głupotą natomiast jest mówienie innym, że jest w nim coś wstydliwego.


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodni

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Lukasz

    Mówi się, że chłopaki nie płaczą a ja uważam, że prawdziwy mężczyzna się łez nie wstydzi.

    • blackpearl

      Tak po za tym to urocze jak facet potrafi płakać i powiedzieć co mu leży w sercu a nie udawać że wiecznie wszystko gra i rzucać teksty typu „nic mi nie jest”.

      • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

        Już nie przesadzajmy z tym byciem „uroczym facetem”. Bo od „uroczego faceta” już tylko krok do „sympatycznej dziewczyny”

    • Dot

      Dokładnie!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      To brzmi dobrze tylko w tytułach filmów.

      • Lukasz

        A niby dlaczego?

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          „Chłopaki nie płaczą” – to brzmi dobrze tylko w tytułach filmów.

  • Amii

    Pierwszy raz komentuje, ale ten tekst chyba mi pomógł. Pozwoliłam sobie na płacz drugi raz od kilku lat. Dzięki.

  • Dot

    Jeden z lepszych Twoich tekstów! :)
    To jest właśnie dziwne, że od wieków wmawia się facetom, że nie powinni płakać, wzruszać się, bo wtedy okazują słabość. I tak oto mamy potem do czynienia z twardzielami, którzy nie potrafią właściwie okazywać emocji.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Jak wszystkie, dot, jak wszystkie…

  • Tomek

    Tylko co z przemocą? Zawsze zaczyna się od małych „grzeszków”, to tylko krzyknięcie, podniesienie ręki, wreszcie uderzenie, złamanie i śmierć?? Niektórych emocji nie można pokazywać, a bynajmniej nie u wszystkich ludzi.

  • Patriot

    Jeszcze wczoraj usłyszałam słowa „nie rycz”. Aż chce się takiemu uciąć rękę i powiedzieć to samo. ;)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      True, true…

  • Martyna

    Tak samo jest ze wszystkimi emocjami, tłumiąc je na początku próbujemy oszukać wszystkich wokół i najgorzej jest wtedy, gdy zaczyna nam to wychodzić. Problem ujawnia się wtedy, gdy budzimy się w nocy, opieramy łokcie o kolana i chowamy twarz w dłonie, przez które zaczynają przeciekać łzy i zadajemy pytanie – To kim ja, do cholery, jestem?