#na_szybko, EMOCJE

NIE MA LUDZI „ZASTĄPIONYCH”

Wszyscy jesteśmy unikalni

Tydzień temu tekstem „Kiedy diamenty przestają błyszczeć” starałem się zwrócić wam uwagę na to, że należy dbać o kontakty z ludźmi, którzy coś dla nas znaczą, że należy celebrować każdy dzień z nimi, bo kiedyś mogą oni z naszego życia tak po prostu odejść. I w sumie mógłbym na tym poprzestać, bo to całkiem ładny morał.
Jednak czuję, że czegoś wam jednak nie powiedziałem. Że pomimo wszystko, pomimo tego otwartego zakończenia, zabrakło tej „kropki nad i”.

A wpadłem na to przypadkowo. Podczas rozmowy ze swoją byłą dziewczyną. Gadaliśmy trochę o muzyce, trochę o tym, jak nam było fajnie, a także trochę o „tym moim blogu”:

-Ty, Kacper, bo w sumie tak od czasu do czasu czytam tego twojego bloga.
-Tego mojego bloga? No i co?
-I w sumie, to jesteś tam takim samym bucem, jakim Cię zapamiętałam.
-Staram się.
-Ale od czasu do czasu napiszesz coś ładnego.
-Coś jak ten tekst o szpilkach?
-Nie, za to akurat chciałam Ci włożyć jedną parę w tyłek.
-No więc?
-No więc podobał mi się ten o diamentach. Od razu złapałam nawiązanie do Floydów.
-Wiesz, to nie było takie trudne. Wrzuciłem tam ich dwie piosenki.
-Nie o to mi chodzi. Mam na myśli to nawiązanie do Syda. Shine on your crazy Diamond. Ten wersy gdy pisałeś o tym, żebyśmy dostrzegali blask ludzi których kochamy, bo wtedy zrozumiemy, że są one dla nas prawdziwymi diamentami.
-Mhm, cieszę się, że Ci się podobało.
-Popłakałam się.
-Nie kłam.
-Naprawdę. Od razu przed oczami stanęła mi moja babcia. Pamiętam jak umarła. I pamiętam jak bardzo żałowałam, że za jej życia nie spędzałam z nią więcej czasu.
-Wiem, to boli.
-Tak, a później przypomniałam sobie jak zerwaliśmy z Mateuszem.
-No tak, pamiętam. Dosyć Cię to przybiło.
-Tak… ale wiesz jak jest – nikt nie jest niezastąpiony. Pustkę wypełnia ktoś inny.
-Jesteś cudowna. Szkoda tylko, że nie myłaś stóp. W innym wypadku pewnie dalej bylibyśmy razem.
-Ale… stop! Co?
-Nic, jak się spotkamy, to wiszę Ci piwo.

Cholera, przecież ona kompletnie się myliła. Zresztą jak my wszyscy…

PUSTKA POZOSTAJE

Mówimy czasami do siebie „nie ma ludzi niezastąpionych”. „Na miejsce każdej osoby możemy postawić kogoś innego”. Ale wy wiecie, że to nieprawda. I tylko wtedy, gdy jesteście na kogoś wkurwieni lub chcecie kogoś usunąć ze swojej pamięci, to mówicie w pogardzie „nie ma ludzi nie zastąpionych”, „przyjdą inni”. Bo wiecie, że tą osobę te słowa zabolą.
Ale tak naprawdę każdy z nas jest inny. Każdy z nas pozostawia po sobie inne pamiątki i zawsze, absolutnie zawsze, gdy tylko ktoś taki znika z naszego życia, to pozostawia po sobie puste miejsce. Miejsce, którego nikt inny nie jest w stanie zapełnić, bo ten, kto odchodzi z naszego życia, na zawsze zamyka to miejsce i zabiera ze sobą swój własny…

UNIKALNY KLUCZ

Tym kluczem jest osobowość. Tym kluczem są spersonalizowane wspomnienia, których nikt inny nie jest w stanie odtworzyć. To zwyczajnie niemożliwe, bo każdy z nas jest inny i pozostawia po sobie coś innego.

To prawda – możemy sprawić, że przestaniemy czuć się samotni. Możemy znaleźć kogoś, dla kogo znów będziemy chcieli żyć. Dla kogo nasze serce znów będzie pompowało krew.
Ale nigdy nie wypełnimy pustki po osobach, które odeszły.

I nie ma w tym nic złego. Bo gdyby tak było, to nasze uczucia względem innych byłyby nic nie warte. Trochę tak jak w przypadku par, które stają się sobie wrogami tuż po zerwaniu. Rozumiecie?
Czym byłby te wszystkie piękne momenty, te wszystkie emocje, gdybyśmy mogli o nich tak po prostu zapomnieć?
Kiedy tracimy coś cennego, to oczywiste, że nas to zaboli.

Dlatego czymś kompletnie bezdusznym byłoby to, gdybyśmy chcieli zastępować wszystkich tych, których już z nami nie ma – nasze byłe miłości, członków naszej rodziny czy zwyczajnie tych, którzy coś dla nas znaczyli – kimś nowym.
Możemy odnajdywać tych, którzy będą pełnili dla nas podobną rolę do tych, którzy na stałe zniknęli z naszego życia.
Ale nigdy ich nie zastępujmy.

Bo nie ma ludzi… „zastąpionych”. Są tylko tacy, którzy znów sprawią, że poczujemy radość. 

Zrzut ekranu 2015-12-09 o 21.17.00


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://www.ventylacja.pl/ Ven

    No nieźle, dobra puenta. Polać Ci!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Sam się obsłużę ;)

  • Patriot

    Mistrz.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      To ja

      • Patriot

        Ha, jaki Ty błyskotliwy.

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    Generalnie cały tekst traktujcie jako uzupełnienie „diamentów”

  • Kuba Nowak

    Uwielbiam tego typu Twoje teksty, o relacjach międzyludzkich. Ten jest świetny sam w sobie, ale jeszcze lepszy po „diamentach”.

    BTW, ten „unikalny klucz” to też jest jakieś nawiązanie do Floydów? Bo chyba nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym wyrażeniem.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie, to akurat moje :)

  • Olka Boczar

    „Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy”

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy…

  • Anna Zielińska

    Dobrze to ująłeś.

  • Bogisia

    Nie wiem czy można jescze coś dodać (choć zawsze się coś znajdzie) Poprostu po mistrzowsku! Brawo Ty!