#na_szybko, EMOCJE, Relacje międzyludzkie

NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK „AFERA O NIC”!

Są tylko idioci, którzy myślą przeciwnie

Istnieje takie powiedzenie, które zresztą właśnie wymyśliłem, mówiące o tym, że „gdy w internecie ktoś zwróci uwagę na jakiś problem, to zawsze pojawią się dwa typu komentarzy”
Obydwa będą przedstawiały przedstawiały to samo spojrzenie ich autorów na daną sprawę, lecz w nieco odmienny sposób.
Pierwszym z nich jest:

„OHO, ZNÓW JAKAŚ GÓWNOBURZA”

Autorów takich komentarzy zawsze mam ochotę złapać za włosy i uderzyć ich parokrotnie o klawiatury ich własnych komputerów, jednocześnie kasując zarówno przyczynę jak i narzędzie zbrodni.

Schemat pisania tego typu komentarzy za każdym razem jest taki sam. Bo zawsze znajdzie się osoba, która umniejszy wartość tego o czym dana grupa ludzi dyskutuje:

Porozmawiajmy o uchodźcach -> sprzeczność zdań -> idiota przy komputerze -> „znów gównoburza o nic!”
Porozmawiajmy o równouprawnieniu kobiet -> idiota przy komputerze -> „eeee tam, znów robicie jakąś gównoburzę o pierdoły. Tylko byście o jakimś równouprawnieniu pisali. Kogo to interesuje?”.

Drugi typ komentarzy, to właściwie to samo, tylko, że pisane – przynajmniej takie mam wrażenie – przez osoby, które mają trochę więcej oleju w głowie. Ale tylko trochę, bo zarówno ci pierwsi, jak i ci drudzy, to idioci, których łączy jedno.

WSZYSTKIM WYDAJE SIĘ, ŻE SĄ JEDNOOSOBOWYMI GRUPĄ REPREZENTATYWNĄ

Twierdzą, że skoro ich coś nie dotyczy lub nie interesuje, to absolutnie każdy powinien mieć takie samo podejście. Zacznij kiedyś dyskusję na temat tego, że w Polsce istnieje problem zawodowej dyskryminacji kobiet, to zaraz napiszą Ci, że oni się z tym nie spotkali, więc problemu nie ma. Bo przecież to zupełnie logiczne, że skoro oni czegoś nie widzieli, to problem nie istnieje.

Napisz, że geje i lesbijki w Polsce mają gorzej i przykładowo, że w razie wypadku partner lub partnerka nie jest w stanie odwiedzić w szpitalu osoby, z którą spędza życie, bo w końcu tylko osoby z rodziny mogą dowiedzieć się w jakim są oni stanie a przede wszystkim odwiedzać ich, to zaraz znajdzie się paru idiotów, którzy napiszą Ci, że robisz „aferę o nic”. Ich ta sprawa nie dotyczy, więc z miejsca jest sprowadzana do miana kolejnej debaty na temat błahostek.

Z tym, że…

BŁAHE PROBLEMY NIE ISTNIEJĄ

One mogą być mniejsze lub prawie niewidoczne dla Ciebie lub dla mnie, ale równie dobrze mogą być także dramatem życia dla innych. To, że ty żyjesz na tej uprzywilejowanej pozycji, bo przykładowo jesteś białym heteroseksualnym mężczyzną lub białą heteroseksualną kobietą, nie znaczy, że innym żyje się równie dobrze jak Tobie.
Owszem, czasami zdarza się, że ludzie piszą o rzeczach naprawdę aż rażąco nieistotnych. Ale z drugiej strony nie nam jest to oceniać. Nie wiemy jak wygląda wrażliwość tych osób. Nie możemy wniknąć w psychikę innych i jednogłośnie stwierdzić, że wypisują oni głupoty.
Każdy z nas jest inny. Każdego z nas boli coś innego. Nawet jeśli dla nas wydają się totalnie nieistotne. Więc pamiętaj o tym:

To, że nie dostrzegasz problemów, o których dyskutują inni, nie znaczy, że ich tam nie ma! 

Więc jeśli kiedykolwiek napisałeś w internecie, że ktoś robi „znów aferę o nic”, to zastanów się nad tym, „czy rzeczywiście była ona wywołana bez powodu?”. Albo nie, nie trudź się. Dyskusje których oś skupia się na JAKICHŚ problemach zawsze są wywoływane z JAKIEGOŚ powodu. Jeśli wydaje Ci się on błahy, to po prostu to olej. Przejdź obojętnie. Ty tam nie jesteś potrzebny.
Tylko proszę – następnym razem, gdy spotkasz się z dyskusją w internecie, która Cię nie dotyczy lub wydaje Ci się błaha, to nie bądź takim samym kretynem jak inni i nie pisz, że „ktoś znów robi gównoburzę”.

Bo te problemy, o których piszą autorzy tych postów gdzieś tam są. Tylko być ty ich nie dostrzegasz.
Szczęściarzu. 


POZNAŃ! MÓWIĘ DO WAS! 
Słuchajcie – 28 listopada wpadam do was. Miejsce jeszcze sobie ustalimy, ale już wstępnie mogę powiedzieć, że będzie to coś niesamowicie klimatycznego na poznańskim rynku. TEN LINK przekieruje was do oficjalnego wydarzenia. Czekam na was! Do zobaczenia!


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Dot

    „BŁAHE PROBLEMY NIE ISTNIEJĄ

    One mogą być mniejsze lub prawie niewidoczne dla Ciebie lub dla mnie, ale równie dobrze mogą być także dramatem życia dla innych”

    „Każdy z nas jest inny. Każdego z nas boli coś innego. Nawet jeśli dla nas wydają się totalnie nieistotne. Więc pamiętaj o tym:
    To, że nie dostrzegasz problemów, o których dyskutują inni, nie znaczy, że ich tam nie ma!”