EMOCJE, Relacje międzyludzkie

NIE JESTEŚ WYJĄTKOWY

Zwłaszcza wtedy, gdy bardzo tego pragniesz

Wpis dedykuję wszystkim tym, którym wydaje się, że głosząc anty systemowe hasełka, starając się zawsze i wszędzie iść pod prąd, walcząc na każdym kroku z komercją oraz mając niepohamowane parcie na bycie oryginalnym rzeczywiście tacy są.
Zaufajcie mi, pyśki kolorowe – nie jesteście.

JESTEŚCIE CO NAJWYŻEJ ZABAWNI

Nie wiem jak was, ale mnie od zawsze śmieszyli ludzie, którzy na siłę starali się być inni. Oryginalni. Niesztampowi.
To parcie na bycie całkowicie poza mainstreamem. Na przekopywanie własnej rzeki, nawet gdy po gębie wali nam grad, a wszystkie znaki na niebie mówią, że wychodzimy jedynie na idiotów.

Bo bywa tak, że gdy wszystko negujemy i podważamy każdą możliwą rzecz, stajemy się tylko i wyłącznie pośmiewiskiem. Co z tego, że nie nosisz modnych ciuchów i nie ubierasz jak wszyscy, skoro wyglądasz jak kretyn. Niekiedy moda jest potrzebna.

Bo wiecie,

CZASAMI NIE MA NIC ZŁEGO W TYM, ŻE JESTEŚMY DO SIEBIE PODOBNI

To naturalne i nie widzę powodu, aby się przed tym bronić. Żyjemy w mniej lub bardziej zarysowanych kręgach kulturowych i to całkowicie normalne, że w każdym z nas widoczny jest pierwiastek, stworzony i wszczepiony w nas przez resztę społeczeństwa. I choć przez bardzo długi czas samemu dążyłem do tego, aby być w pełni oryginalnym, to w końcu, gdzieś po drodze, załapałem, że to podejście prowadzi do donikąd.

Dlaczego?

BO NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE POTRZEBUJEMY WZORCÓW!

Wydaje Ci się, że Steve Jobs nikim się nie inspirował? Że Dali stał się wielkim malarzem ot tak? Że on już urodził się z tym wszystkim w głowie? Że Pink Floyd od zawsze śpiewali dobrze? Że Ci wszyscy wielcy ludzie już od kołyski nosili na sobie ten niezachwiany garnitur ideowo-osobowościowy? Cóż, zmartwię Cię, ale w takim razie jesteś kretynem. I to całkiem sporym.
Każdy z nich czerpał, większe lub mniejsze, inspiracje z otaczającego ich świata. A to, że ich dzieła dzieła prześcignęły ich wzorce, to już zupełnie inna historia.

NIE WALCZ

Uważasz, że znane marki oraz wielkie koncerny tobą manipulują? Cóż, masz rację. Ale czy jest w tym coś złego? Bo ja widzę tutaj obopólną korzyść. Oni na tobie zarabiają, a ty dobrze czujesz się kupując ich produkty. Wszyscy zadowoleni. To chyba zdecydowanie lepsze niż usilna walka z systemem i komercją. Ona jest, była i będzie. Jeżeli dobrze czujesz się w jakichś ciuchach tylko dlatego, że mają fajny znaczek, to czy koniecznie musisz stawiać temu opór? Nie sądzisz, że życie jest za krótkie, aby nieustannie z tym wszystkim walczyć?

Daj spokój. Nie jedni już przed tobą próbowali i zawsze kończy się to tak samo – pod koniec swoich dni usychasz, wyalienowany od reszty społeczeństwa. No ale prawa, masz te swoje nieskazitelne idee. Faktycznie było warto zmarnować sobie dla nich swoje życie.

Nie twierdzę, że musisz bezmyślnie podążać za wszystkim, co wpychają Ci do głowy mass media.

MYŚL!

Ale czasami, dla świętego spokoju odpuść. Inaczej zwariujesz.
Bo w życiu nie jest ważne to, żeby bić się ze wszystkim, co nas otacza, nawet jeżeli jesteśmy pewni swoich poglądów, lecz to, aby umieć znaleźć złoty środek. Mieć swoje zdanie, być świadomym, ale z drugiej strony opanować umiejętność wrzucania na luz. Jak z samochodem. Żeby silnik nieco odpoczął.
Żeby nam nie odwaliło od tego wszystkiego. Żeby innym żyło się z nami dobrze. Żeby, kurwa, było fajnie.


Na początku tekstu pisałem, że śmieszą mnie ci ludzie, którzy na siłę próbują być oryginalni. Jednak po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że bardziej zabawne od tego jest to, że…

ONI WCALE TACY ORYGINALNI NIE SĄ

„Walczę z systemem”, „jestem ponad to wszystko”, „jestem oryginalny, bo nie kupuję tego, co wciskają mi media”, „nie daję się komercji”

…powiedziały miliony osób na całym świecie, myśląc, że są tymi jedynymi.


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Almondo

    Jestem dokładnie takiego samego zdania. Niekiedy trzeba po prostu „odpuścić”. Wszyscy na tym skorzystają: zarówno my, jak i nasze nerwy.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      I prawidłowo!

  • mooonia

    Takze wydaje mi sie, ze warto sprzeciwiac sie calemu swiatu pomimo wszystko. W koncu mode oraz nasza kulture tworzymy takze my i jest ona czescia nas.

    sorry za brak polskich znakow, ale mam malo baterii i bardzo sie spiesze z napisaniem „komcia”.

    • AnatolijOlij

      Myślę, że nikt się nie pogniewa.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Ja na pewno się nie obrażę :)

  • butcherhutcher

    Dawno mnie tu nie było, ale widze, ze obok podobnych zainteresowań, jeżeli chodzi o seriale, to mamy także podobny tok rozumowania. Piąteczka!

  • Magdaa1237

    I tak najlepsi są ludzie, którzy myślą, że są nietuzinkowi i strasznie oryginalni, bo np. nie chodzą na religię („ateiści” z gimnazjum), lub mają jakiś tam pogląd trochę inny od reszty. Fajnie piszesz. Tak trochę dajesz po ryju czasami czytelnikom.
    Ale „Walczę z systemem” Kukiza to ty zostaw w spokoju :)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Tu nie chodzi o „walczę z systemem (politycznym)”, Kukiza. Chodzi mi bardziej o tych buntowników, którym bliżej jest do „gimnazjalnych ateistów”. O ludzi, którzy sami nie wiedzą z czym walczą, ale… ale „Walczę z systemem! System jest zły!”.

      Z reguły takie hasła rzucają na wiatr idioci, którzy sami nie mają pojęcia o co im chodzi.

  • Weronika

    A ja bardzo się cieszę, że wszyscy jesteśmy do siebie podobni. W końcu dzięki temu idzie się jakoś dogadać, prawda? Samo to, że, mimo podobieństw, się od siebie różnimy, sprawia, że jesteśmy wyjątkowi, po co więc to na siłę udowadniać? Całe to parcie na bycie „innym” (kocham Igora za ten filmik) zdecydowanie mi się nie podoba. Zwłaszcza w mediach wszystko krąży wokół licytacji: kto da więcej, kto zszokuje bardziej? Jednak, jak to mówią: nie cofniesz kijem Wisły. Zaskakujący jest także fakt, że ci, którzy wydają się być, mniej lub bardziej, oryginalni, w rzeczywistości w ogóle się o to nie starają. Są sobą i potrafią samodzielnie myśleć, co, nawiasem mówiąc, bardzo w ludziach cenię. Twój tekst jest świetnym podsumowaniem tego tematu, chapeau bas!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      „Samo to, że, mimo podobieństw, się od siebie różnimy, sprawia, że jesteśmy wyjątkowi, po co więc to na siłę udowadniać?” – chciałem gdzieś to wpleść do wpisu, ale mam wrażenie, że pisania tego, ludzie wyłapali tą myśl.

  • Spryciula

    Bo jak każdy chcę być inny to w końcu nikt nie jest :)

  • nuna

    „Tango” Mrożka świetnie to przedstawia :)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Wiesz? Aż sprawdzę.

  • http://www.michaltalar.pl/ Michał Talar

    Piszę fantastykę o Ralacie. Jestem wyjątkowy. Zmartwię Cię chłopczyku

  • Awią

    Jeden z moich ulubionych tekstów :D