Seks & relacje damsko męskie, ZESTAWIENIA

NAJWIĘKSZE BŁĘDY POPEŁNIANE PRZEZ FACETÓW NA PIERWSZEJ RANDCE

Czyli 15 grzechów głównych

Wpis powstał z pomocą żeńskiej organizacji o nazwie „Stowarzyszenie Uczennic Klęczących – Anonimek”, w skrócie SUK-A. Oświadczam tym samym, że podczas pisania poniższego tekstu nie ucierpiała żadna błona dziewicza, a ja sam nie wykorzystywałem swojego uprzywilejowanego stanowiska nakłaniając niewiasty do wykonywania czynów powszechnie uznanych za lubieżne.
Chyba. 

-Kacper Ożóg


Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem przygotowania tekstu, dotyczącego „najczęstszych błędów popełnianych przez facetów na pierwszej randce”. Oliwy do ognia dolał mail od jednej z moich czytelniczek, w którym to ona żaliła się, że odkąd rozstała się ze swoim były facetem, to całkowicie nie ma szczęścia do innych mężczyzn. Ilekroć wybiera się z nimi na randki, to Ci zawsze muszą coś spieprzyć.

Tak więc nie czekając dłużej, spiknąłem swoje koleżanki i wspólnie z nimi opracowałem coś na wzór poradnika dla facetów, który śmiało mógłby nosić nazwę: „Czego facet nie powinien robić na pierwszej randce?”.
Wszystkie przykłady mają charakter opisowy, a w niektórych nawet pokusiłem się o bezpośredni komentarz do mojej, własnej płci. Mam nadzieję, że się na mnie nie obrazicie, chłopaki. A nawet jeśli… cóż, niejednokrotnie już wam pisałem, że ja nie jestem od tego, żeby mnie lubić. Ja tutaj mam was czegoś nauczyć i dać po pysku w razie, gdybyście nie słuchali.
Także bez zbędnych pieszczot, przejdźmy od razu do konkretów:

TRAKTUJE PIERWSZE SPOTKANIE JAK PRZESŁUCHANIE

Pyta, pyta, ciągle pyta. A do tego liczy, że dziewczyna na każde jego pytanie odpowie dziesięcioma pełnymi zdaniami.
Stary, zapamiętaj sobie jedno – randka, to nie wywiad. Nie musisz jej pytać o to: „jaki jest jej ulubiony film” lub „ulubiony zespół”. A jeżeli już zapytasz, to potraktuj to jedynie jako luźny wstęp do dalszej konwersacji.

ZADAJE PYTANIA ZAMKNIĘTE

Które sprawiają, że rozmowa jest sztywna i nie posuwa się do przodu. „-Byłaś kiedyś na Majorce? -Tak”. I pogadali.
To trochę tak jakbyś w ciągu trzech sekund rozpędzał się do setki i wyłączał silnik. Nie na tym polega jazda samochodem. Najpierw powoli, „jedynką”, włączasz się do ruchu, później wjeżdżasz w inną ulicę – wrzucasz „dwójkę”. I dopiero po jakimś czasie wjeżdżasz na obwodnicę i stopniowo zwiększasz biegi.
Rozmowa jest jak długa jazda samochodem. Pozwól jej się rozwijać. Nie traktuj tego jak sprint na półtorej mili.
Bo Ci się sprzęgło spali.

A wiesz, że mam konto także na Snapchacie? Polecam mnie tam obserwować, bo najwierniejszym czytelniczkom wysyłam od czasu do czasu nagie fotki. NICK: kacper.ozog

UPIJA SIĘ

Posłuchaj, stary! Jakby Ci to…? To, że oboje pijecie alkohol na pierwszej randce, wcale nie oznacza, że musisz się schlać. Wierz mi lub nie, ale wino czy drinki nie zawsze muszą być środkiem do tego, abyś się upił. Czasami wystarczy, że trochę was rozluźnią i pozwolą przełamać pierwsze lody. Nie traktuj mocnego rauszu jako oczywistego następstwa picia alkoholu, bo wyjdziesz na zapijaczonego buraka.
Jak ja parę razy.

LICZY NA SEKS

Chociaż nie, ten podpunkt możecie śmiało wykreślić. To akurat jak najbardziej prawidłowe podejście.

OPOWIADA O SWOICH BYŁYCH

I mówi, że każda z nich była suką.
Wiecie, to taki moment, gdy dziewczynie, w głowie, powinna zaświecić się czerwona lampka z napisem „oho, skoro każda jego była, w jego opinii, była suką, to i o mnie kiedyś będzie się tak wypowiadał”. To również taki moment, gdy dziewczyna powinna zrobić jak najszybszy w tył zwrot i udać się do domu. Bo nawet oglądanie powtórek mody na sukces jest ciekawsze od gościa, który zanudza potencjalną partnerkę rozmowami o swoich ex.

MILCZY

Ehh, no dobra – to już chyba lepiej, żebyś nawijał o swojej byłej

OGLĄDA SIĘ ZA INNYMI LASKAMI

Szczerze? Ja dalej nie łapię, co w tym złego. No ale to nie moja propozycja. Skoro dziewczyny to wkurza, to ty powinieneś się tego wystrzegać.

Ja jednak wolę dalej patrzeć się na tyłek tamtej ślicznotki w żółtej sukience.

PRZYNUDZA

Praca, szkoła, obowiązki, praca, szkoła, obowiązki, praca, szkoła, obowiązki. I tak cały czas. Przez cały wieczór. Jeszcze tylko brakuje, żeby zaczął opowiadać o swoich dobrych relacjach z rodzicami i próbował wciągnąć, przysypiającą już, partnerkę w dysputy o problemach politycznych na bliskim wschodzie.
Zieeeeeeew!

Masz jakieś złe wspomnienia związane z zachowaniem partnera na pierwszej randce? Napisz o tym pod tekstem, może to dopiszę do listy!

OBGRYZA PAZNOKCIE

To ja. Chociaż nigdy nie zdarzyło mi się robić tego na randce.
EDIT: Jedna z dziewczyn, z którymi kiedyś się spotykałem, właśnie poinformowała mnie, że jednak mi się zdarzyło. No cóż, nikt nie jest idealny.

SPÓŹNIA SIĘ

A później bezczelnie wciska kit, że były straaaaaaszne korki. Ta, jasne.
Zapamiętaj sobie jedną rzecz – jeżeli się spóźnisz, to żadna wymówka nie jest dobra. Powiedz prawdę. Zapomniałeś o spotkaniu i przypomniałeś sobie o nim na 30 minut przed? Cóż, mi się parę razy to zdarzyło. Przedstaw jej to w formie żartu. Gwarantuję Ci, że w takim przypadku swoją osobę zawsze obronisz charakterem, poczuciem humoru i odpowiednią postawą. Warto w takich przypadkach w jakiś sposób się zrewanżować. Biegnąc na spotkanie kup po drodze bukiet kwiatów. Nawet nieduży.
Pierdoła? Owszem, ale prawda jest taka, że kobiety lubią takie pierdoły.
Zresztą, uczysz się ode mnie. Ja zawsze tak robię i wszystkie kuny moje. Pełen luz i szczerość – te dwie rzeczy wyciągną cię nawet z największego gówna.

No właśnie, a’propos gówna:

ŚMIERDZI MU Z UST

Lub po prostu…

ŚMIERDZI

Chyba nie ma nic gorszego, niż facet, który zapomniał jak wygląda prysznic lub korzysta z niego raz na parę dni. Damn, napisałem już „gardzę samobójcami„. Czas na „gardzę brudasami”.

ŻALI SIĘ

Jesteś pizdą, czy facetem? Choć w sumie, jak tak na Ciebie patrzę, to nie wiem czy chcę znać odpowiedź. W każdym razie oboje dobrze wiemy, że w oczach kobiety wolałbyś być odebrany jako pełnoprawny facet. Dlatego przestań zamęczać laskę swoimi problemami i pokaż, że jesteś prawdziwym mężczyzną. Do odważnych świat należy. Nie do rozczulających się nad sobą pipek.

BAWI SIĘ LUB ROZMAWIA PRZEZ TELEFON

Bo przecież ten ktoś, kto do niego dzwoni, lub to coś co aktualnie robi na telefonie nie mogą poczekać.

OTWARCIE PRZYZNAJE, ŻE NIE CZYTA KSIĄŻEK

Bo jego zdaniem są głupie, powtarzalne i nudne. Cóż, dziewczyno – spójrz na to z drugiej strony. Chyba lepiej, że wyszedł na intelektualne zero na pierwszej randce niż podczas obiadu z twoimi rodzicami, nieprawdaż?


No to chyba tyle. Dziewczyny otwarcie przyznają, że więcej grzechów nie pamiętają. Co nie zmienia faktu, że wy możecie dołożyć do tego tekstu swoją cegiełkę. Piszcie w komentarzach swoje typy odnośnie najgorszych zachowań facetów na pierwszych (ale także po prostu) randkach. Najciekawsze komentarze wyróżnię i być może dodam dodam je do tekstu.

No i oczywiście zapraszam do luźnej dyskusji poniżej!


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie. 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • El Chupacabra ♥

    Dorzucam swoją cegiełkę – nienawidzę, kiedy chłopakowi wydaje się, że ma rację w każdej sprawie. Na kilka tygodni przed I turą wyborów, spotkałam się z pewnym facetem – było miło, dopóki nie weszliśmy na temat polityki. Koleś usilnie, wręcz przesadnie, starał się przekonać mnie, dlaczego to Korwin byłby najlepszym prezydentem. Mało tego – nie dopuszczał do siebie myśli, że ktoś chce głosować na kogoś innego. To była nasza pierwsza randka. I ostatnia ;)

  • Julia Bielska

    To i ja coś dorzucę. To już wasze 4 spotkanie. Za każdym razem było miło, a dziś cię pocałował. Kiedy już odwiozl cię do domu odważnie dodał: „Ale wiesz.. Jesteśmy tylko kumplami. Ten pocałunek to tak tylko, bo każdemu coś się od życia należy.”

    • Dot

      :o co za typ.

    • Dot

      :o co za typ.

    • Toja

      Pocałunek na 4 spotkaniu ? Nie za późno trochę ?

  • Magda

    Nie wiem, czy to jest aż taki rażący błąd, ale mi został w pamięci długi czas, więc wspomnę. To była pierwsza randka, najpierw gdzieś poszliśmy, a potem mieliśmy iść do niego do domu. Pięknie się zapowiada. Odstawiłam się jak na najważniejsze wydarzenie w moim życiu, przychodzę na miejsce spotkania i doznaję szoku. No halo? Tyle się szykowałam, w ten dzień naprawdę się sobie podobałam, a na miejscu spotykam faceta, który wygląda, jakby dopiero wstał z łózka. Nie musiał przecież wyglądać perfekcyjnie, ale chociaż ogarnięcie? Wypadałoby.

  • LubięJeśćJeże

    Moja przyjaciółka ma jednego znajomego, który bez przerwy jej się żali. Albo jak widzę faceta, który ucieka przed pająkiem, to mnie cholera bierze…

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Ej! Też mam arachnofobię!

  • Oliwia Funikowska

    Kiedyś umówiłam się z pewnym facetem, nazwijmy go Pan X. No więc Pan X wydawał się być miły, zabawny, wyluzowany… Właśnie, wydawał. Na pierwszej randce opowiadał mi o tym jakie to trudne miał dorastanie przez narkotyki, alkohol, etc. Po tej fatalnej pierwszej randce starał się utrzymać ze mną kontakt, sama nie wiem dlaczego zgodziłam się zobaczyć go po raz drugi, chyba litość. W każdym bądź razie o ile to możliwe drugie spotkanie było jeszcze gorsze od pierwszego. Okazało się że Pan X zaplanował nam wszystko, nie, nie chodzi o spotkanie, chodzi o moje życie w które po kilku dniach znajomości starał się wkopać z buciorami. Otóż, dowiedziałam się ile będziemy mieć dzieci, kiedy weźmiemy ślub, a nawet jakiej rasy będziemy mieć psa. Jak można się spodziewać był BAARDZO niezadowolony gdy urwałam tę żałosną znajomość.

    Do jakiej grupy takiego delikwenta zaliczyć? Bo pizda to chyba za mało.

  • Karolina

    Wieczór, trzymanie się za rączki, luźna gadka, a po chwili wpadamy na jego znajomych. Nie bronię mu aby się z nimi przywitał, bo sama na pewno przystanęłabym na chwilę gdybym spotkała swoje koleżanki, jednak gadanie z kumplami przez jakieś 10 minut (by the way – nawet mi ich nie przedstawił) a następnie tekst ‚no to spotkamy się jutro, co nie? bo chłopaki teraz na desce chcą poćwiczyć’ – Zdecydowane 4x NIE – dziękuję i nie pozdrawiam.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Bywają i tacy

  • Lukasz

    Ze wszystkim się zgadzam, choć jednego puntu chyba nie do końca rozumiem. Jasne, że pierwsza randka to nie przesłuchanie, ale kurde jakby nie patrzeć ludzie lubią mówić o sobie. Wiec jak pytasz i wykazujesz zainteresowanie drugą osobą, a nie nawijasz tylko o sobie, jest dobre. Rozumiem, że jak ktoś naprawdę zachowuję się jakby miał kałacha z pytaniami przy sobie – jest słabe. Ale samo zainteresowanie i ciekawość drugiej osoby nie są czymś złym. Nie każdy właśnie umie wyłapać czegoś z odpowiedzi, żeby rozwinąć temat. I to jest kiepskie. No cóż. Prawda jest taka, że nie każdy ma gadane i czasem trzeba zacząć od tych banalnych pytań w stylu „Jaką ostatnio przeczytałaś książkę?” itd.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Wszystko fajnie, ale takie opieranie randki jedynie na pytaniach, to słaba sprawa. Stawiasz wtedy dziewczynę pod ścianą.

  • strawberry_swing

    Historia koleżanki:
    Poznała pewnego chłopaka na imprezie, wydawał się być fajnym gościem, wiec potem jeszcze się z nim spotkała. No właśnie. Wydawał. On już na pierwszym spotkaniu powiedział jej, że pojadą na chwile do niego, żeby poznać jego siostrę, brata, prababcie a przede wszystkim rodziców!
    Jeszcze namalował sobie na ścianie ogromny napis: „NATI <3".
    Fanatyk.
    Nie utrzymuje juz z nim kontaktu.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Fanatyk? Psychopata.

    • Dot

      I dobrze. Od takich typów trzeba wiać czym prędzej.

  • V.

    Dla mnie i tak najgorsze co może być to kiedy widzicie się po raz pierwszy, a facet jest wgapiony w ciebie jak w obrazek i nie dopuszcza do siebie myśli, że dwa kroki dalej stoi ta ślicznotka w żółtej sukience. A niech jakiś biedak spojrzy się na ciebie! Twój zaborczy towarzysz zapragnie się z nim poznać i to nie w celu picia whisky wieczorem.

  • Karolina Krzyżanowska

    Idzie pół kroku za Tobą, tylko odpowiada na pytania i patrzy jak cielak. :(

  • https://parzydelko.wordpress.com/ Meduza

    Dodajmy jeszcze nieśmiertelne, chyba absolutne „must have” spośród męskich pytań na randkach – a lubisz anal? O_O i włącza mi się takie whuuuuuuuuuut?
    – wiesz stary, miło się gadało, muszę spadać, zostawiłam żelazko na gazie! pa!

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      -Ale żelazko nie jest na gaz…
      -Moje jest! Żegnam!

      • https://parzydelko.wordpress.com/ Meduza

        Noooo…yyyy…ee… to muszę obrać kotlety! o_o’

  • pas_

    Pyta się o twoje popisowe danie w kuchni. I delikatnie sugeruje, że chciałby, abyś zaprosiła go na jakiś obiad. Z szarlotką na deser. I tak w sumie to nie obraziłby się, gdybyś mu teraz zrobiła herbatę.
    Niektórzy nie wiedzą, że dziewczyna to nie mama, która podstawi pod nos obiad z kompocikiem.

    • Dot

      Trochę inne, ale też wymuszanie czegoś. Znaliśmy się ponad 2 lata, ja tymczasowo mieszkałam niedaleko jego miasta, spotykaliśmy się od czasu do czasu. W pewnym momencie nastąpił jakiś przełom i zaczęliśmy spotykać się z częstotliwością co 2 tygodnie. Przed feriami powiedział mi: ‚Pewnie będziesz wracać do domu, a ja jeszcze nigdy w *** (nazwa mojego miasta) nie byłem :)’. Wtf? o_O Denerwuje mnie, kiedy ktoś próbuje się gdzieś wepchać na chama. Kiedy usłyszałam to po raz trzeci, miałam dosyć. A po paru miesiącach koleś odstawił taką akcję, że do dziś mi się odbija jak sobie o nim przypomnę. Nie muszę chyba mowić, że posłałam go na drzewo. A mogło być tak miło…

    • adam

      obowiazkiem kobiety jest gotowac i piec , a nie 2 lewe rece idiotka ktora nic nie umie , a wszystko chce od faceta

  • Kinea.x

    Ale książki są powtarzalne – przez co nudne :v

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Mhm, a filmy i muzyka nie?
      Tak, to ten moment, gdy powinnaś zastanowić się nad tym, „co tak właściwie w tej całej kulturze jest interesujące?”. Bo jeżeli książki Cię nie jarają, „bo są powtarzalne”, to filmy tym bardziej. O muzyce nawet nie warto wspominać.

      A jeżeli ani to, ani to, ani także to trzecie… to wybacz, ale żyć bez kultury, to trochę tak jakby być ślepym i głuchym jednocześnie. I jeszcze mówić, że tak jest fajnie.

      • Kinea.x

        Książki są „powtarzalne”, ponieważ przewijają się przez nie te same typy osobowości. Oczywiście zdarza się, iż pojawi się coś „nowego”.
        To samo tyczy się filmów. Kultura, stworzona przez ludzi – nic nadzwyczajnego. Doprawdy można żyć bez wymysłów ludzi głupszych od nas i szczególnie z tego powodu nie cierpieć.
        Zbyt szybko starasz się wszystko „ocenić”.

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Mocne słowa, jak na kogoś, kto najprawdopodobniej jest jedynie konsumentem.
          Wybacz, ale nigdy nie zaakceptuje twojego podejścia. Słowami, że „kultura stworzona przez ludzi, to nic nadzwyczajnego” odkrywasz tylko tyle, że jesteś albo kompletnie spaczoną pesymistką, która w większości przejawów kultury widzi coś nudnego, albo kimś, kto jest po prostu ogromnym ignoranem, bo tak naprawdę nigdy nie poznał tego, przed czym się broni.

          Poczytaj sobie. Nawet wbrew sobie – gwarantuję Ci, że coś w końcu Ci się spodoba.

  • Indomitable

    Poprosiłam chłopaka o odprowadzenie, bo było już późno. Zwykle nie wymagam, żeby chłopak odprowadzał mnie nie wiadomo dokąd, ale wtedy było późno, ciemno i musiałam przez pewien odcinek iść lasem, więc trochę się bałam. Zgodził się, ale tuż przed lasem na jednej dróżek szli jacyś mężczyźni. Wówczas chłopak, z którym byłam stwierdził, że dalej chyba muszę iść sama, a on już będzie szedł do domu, ponieważ nie wie, kto tam idzie i czy Ci mężczyźni nie będą mu chcieli czegoś zrobić, bo ostatnio miał problemy z kimś i woli nie ryzykować. NO PO PROSTU SUPER. Oboje poszliśmy w swoje kierunki, tyle, że ja przez las aż biegłam, bo non stop słyszałam jakieś hałasy. A później sie dziwił, że nie odbierałam telefonów od niego…

    • http://parzydelko.pl Meduza

      egoistyczny frajer :/

  • hipertrofia

    od siebie dołożę:
    – wyszukane komplementy typu „ostatnim razem jak się widzieliśmy miałaś bardziej błyszczące włosy”
    – obgadywanie wszystkich przechodzących kobiet „Tyy patrz jakie ma zaniedbane paznokcie, dobrze że Ty masz ładnie pomalowane” (komplement?) i to w taki sposób że najprawdopodobniej to słyszały…
    – poproś aby popilnował Twojej kurtki bo musisz iść do łazienki, wychodząc z kabiny spotkaj go przy umywalce i zorientuj się, że zostawił Twoją kurtkę z kluczami w kieszeni przy stoliku. Swoją oczywiście zabrał.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      God, zacznij chodzić do lepszych barów.
      Nie będziesz musiała obawiać się o swój dobytek :)

      • hipertrofia

        niezależnie od miejsca zdarzają się różni ludzie, nawet w tych „lepszych” barach, nie twierdzę też że ktoś połasiłby się na klucze nie wiadomo w sumie do czego (jasne mogą być od willi z basen, a równie dobrze mogły być to klucze od piwnicy, wyglądają dość niepozornie), ale sam fakt kiedy ktoś mówi mi „tak, zostaję przy stoliku i popilnuje rzeczy” po czym sekundę później zmienia zdanie jest nie do przyjęcia :)

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Fakt

  • Nikolina

    Jakiś rok temu przez wakacje spotykałam się z chłopakiem o rok starszym ode mnie. Nasz ”związek” nie przetrwał długo (bo niecałe 2 mies.) ze względu na to, iż w penym momencie zaczął gadać o tym że będziemy mięli dzieci, psa, duży dom; zaczął układać mi życie. Na początku mi to nie przeszkadzało, uważałam to za żarty, że każdy tak mówi.. Ale zaczął poruszać ten temat na każdym spotkaniu, o niczym innym nie rozmawiał.. No i w pewnym momencie postanowiłam z tym skończyć. Po prostu ‚czar prysł’. A teraz układa życie innej dziewczynie.

  • Blog Ozonee

    Hah, trzeba w takim razie zapamiętać i skrupulatnie stosować się do wszystkich zaleceń ; ) Swoją drogą nikt nie jest bez winy, kiedy więc tekst o drugiej stronie medalu, czyli kobiecych błędach na pierwszych randkach? Wracając jeszcze do tematu facetów, to dodam, że zamiast skupiać się tylko na błędach, trzeba stworzyć listę tych najbardziej docenianych zachowań. Na pierwszy ogień idzie odpowiedni strój. Ten temat akurat na moim blogu (http://blog.ozonee.pl/w-co-sie-ubrac-na-pierwsza-randke/), gdzie zapraszam!

  • http://parzydelko.pl Meduza

    Odbiera telefon i pierdoli 40min po francusku (nawet podsłuchiwać nie mogłam z nudów), po czym próbuje się przytulać mimo, że jeszcze dwóch zdań ze sobą nie zamieniliśmy.

  • http://nieobiektywny.pl/ Nieobiektywny

    Praktycznie wszystko da się odwrócić i powiedzieć o płci „pieknej” ;)

  • Klaudia D.

    Chłopcy, nie każcie dziewczynie płacić za was. Z przypadkiem takim się spotkałam, że chłopak stwierdził, że jest głodny. Zjedliśmy obiad, ok. Ale biedak ciągle głodny. Dzień minął mi na wydawaniu pieniędzy, żeby go dokarmić, bo on „nie zabrał pieniędzy”. Porażka.

  • Blathrhena_makeup

    Ok, nie byłam na wielu randkach w życiu, miałam to szczęście trafić na super faceta dość wcześnie i już w sumie jesteśmy po ślubie. Zdarza się jednak, że mimo widocznej obrączki mężczyźni poprostu na chama podrywają, jeszcze przy okazji racząc mnie tekstami typu ‚hot mamuśka’ albo ‚mężatki robią to lepiej’ itp. Nie wiem dlaczego ale fakt bycia po ślubie oznajmiony panom często w przypadku tych odważnych oznacza zaproszenie a nie odmowę. To mnie wkurza:p a jeśli chodzi o przypałowe randki, to zawsze nie lubiłam facetów, którzy na randce opowiadają o tym ile to lasek nie mieli lub jak bardzo pijani byli na ostatniej imprezie oraz ile to nie zainwestowali w swój samochód ostatnio…