#na_szybko, Lifestyle, Relacje międzyludzkie

MOJA PRYWATNOŚĆ NIE JEST NA SPRZEDAŻ

I nigdy nie będzie

Dwa dni temu pisałem wam o idiotach, dla których dzień bez publicznego wylania z siebie żalów lub wrzucenia fotki swojego ukochanego bobaska jest dniem straconym.
Oni jednak, wbrew pozorom, poniekąd mogą sobie na to pozwolić. Dlaczego? Ano ponieważ zasięg treści, którą się dzielą dociera jedynie do bardzo nielicznego grona. Widzą to jedynie ich znajomi. Owszem – internet nie zapomina, a treści raz wrzucone do sieci są wieczne. To fakt. Jednak tak całkiem szczerze – kogo za rok będzie obchodziło to, że ta przykładowa Krysia wrzuciła wczoraj status, w którym informowała znajomych, że zerwała z chłopakiem? Taka treść co prawda gdzieś tam zostanie, ale koniec końców za parę miesięcy wszyscy będą mieli już w dupie. Kasia nie budzi zainteresowania.

Gdybym natomiast ja dzisiaj poinformował was, że zacząłem chodzić (Nie zacząłem, spoko. Dalej wolę chłopaków) z jakąś dziewczyną, to ten news żyłby w kręgu moich czytelników przez bardzo długi czas.
Wiem to, bo widziałem jak wyglądały takie sytuacje u moich znajomych YouTuberów. Owszem – oni mają większe zasięgi. Docierają do większej ilości osób. Ale to dalej bliźniaczy typ sytuacji.

Stąd też moje postanowienie. Takie, które dłutem wyryłem sobie na ścianie, zanim jeszcze założyłem bloga:

MOI CZYTELNICY NIGDY NIE BĘDĄ MIELI POJĘCIA O TYM JAK WYGLĄDA 90% MOJEGO ŻYCIA PRYWATNEGO

Bo kiedyś może się to obrócić przeciwko mnie.
Mogę wam się chwalić całą masą rzeczy, ale te najważniejsze i tak zostaną dla was tajemnicą.
I nie zrozumcie mnie źle – kocham was jak własne, a niektórych jeszcze bardziej (buźka dla tych, które wysyłają mi fotki cycków i dla tych, które przejechały pół Polski by mnie bzyknąć). Lecz nigdy nie pozwolę sobie na to, by w pełni zaufać wszystkim ludziom, którzy czytają mojego bloga i śledzą mnie na różnych portalach społecznościowych.

PRZERWA NA REKLAMY: mój instagram i ask.fm tylko czekają na Ciebie. No chodź, nie wstydź się. Pooglądaj moje zdjęcia lub zadaj mi pytanie. Będzie fajnie.

Nie chcę nigdy dopuścić do sytuacji, by ktoś kiedyś na jakimś portalu plotkarskim zastanawiał się, która z moich byłych dziewczyn bardziej do mnie pasowała. Czułbym się wtedy jak ostatnia szmata.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś próbowałby spekulować na temat tego co robi moja mama i czym zajmuje się mój tata. Nie pozwolę, by informacje o ludziach, których kocham dotarły do tych, którzy wykorzystaliby je przeciwko nim. To byłoby nie fair wobec ludzi, którzy są dla mnie ważni.

Zbyt wiele razy widziałem w internecie jak bardzo podli potrafią być najwierniejsi fani. Jak bardzo głupie i zawistne potrafią być najwierniejsze fanki. To jest moje życie, a to jest moja twórczość. Stawiam tutaj mur. Pierdolone The Wall. 
I nie robię tego dla siebie – robię to dla moich bliskich.

Nie chcę by oberwali oni kiedyś za moje błędy. Oni są, kurwa, nietykalni.

Dlatego wybacz drogi czytelniku – lubimy się i raczej lubić będziemy. Ale musisz coś zrozumieć. Tu jest scena i to ja tutaj gram. To ja ustalam zasady. Nie pytaj mnie, „czy mam dziewczynę?”, „co u mojej mamy?”, „do jakiej szkoły chodzę?” i „ile centymetrów ma mój penis?”.
Bo na trzy pierwsze i tak bym Ci nie odpowiedział, a odpowiedź na czwarte prawdopodobnie wprowadziłaby Cię w kompleksy.
Ewentualnie Twojego chłopaka.

A jeżeli Ci to nie odpowiada… cóż, w polskim internecie istnieje dużo szmat, które handlują swoją prywatnością. Przerzuć się na nich. Tutaj nie ma miejsca dla kogoś takiego jak ty.
Kogoś, kto żywi się życiem innych, bo sam przez całe swoje życie nic nie osiągnął.

Bo to jest koncert dla ludzi, którzy przyszli posłuchać fajnej muzy. To nie MTV do jasnej cholery! My tu rocka gramy!
Tu liczy się to „jak śpiewasz?”, a nie to „z kim ostatnio się woziłeś?”.

Wpis popełniłem ja, gwiazda blogowego rocka – Anonimek


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie. 

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Justyna Niepsuj

    „buźka dla tych, które wysyłają mi fotki cycków i dla tych, które przejechały pół Polski by mnie bzyknąć” – groupies widzę masz serio jak gwiazda rocka :P

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Wiadomo. Rock n’ Roll.

  • Kuba Nowak

    I bardzo dobrze, Anonimku.

  • mooonia

    Ktoś wreszcie właściwie postawił granicę! Good for you, anonimku.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Good for me!

  • AnatolijOlij

    No i właściwie! Nie znosze ludzi, ktorzy handlują swoim życiem i swoją prywatnością. Zero szacunku dla własnej rodziny!

  • Dot

    I tak ma być!

  • Marta

    Tak, wiem tekst sprzed roku, ale wpadłam na niego dopiero teraz. Tak zresztą jak na całego Twojego bloga. Ale pozwoliłam sobie mimo to napisać.
    Zdawałoby się, że takie podejście nie powinno być niczym dziwnym, a ten tekst w zasadzie nie powinien był się pojawić. Bo po co pisać o czymś oczywistym?! A jednak w dzisiejszych czasach jest inaczej. Jestem”trochę” starsza od Ciebie więc miałam okazję popatrzeć na ten świat i ludzi na nim żyjących trochę dłużej niż Ty zatem mogę śmiało powiedzieć, że nie wiele jest młodych ludzi (niestety starszych też) z tak dojrzałym i mądrym podejściem do życia jak Twoje. Mało kto rozumie, że nie wszystko jest na sprzedaż.
    Jestem zachwycona każdym Twoim tekstem. Wyśmienicie się je czyta. Oby tak dalej.