Bez kategorii, Technologia

MÓJ HAUL ZAKUPOWY | #sierpień 2014 + KONKURS!!

Jestem oryginalna. Jestem eksluzywna. Jestem wyszukana. Jestem blogerką modową

A przy okazji jestem także tania, palę w piecu barterami, bo tylko takie oferty przyjmuje od reklamodawców, robię konkursy za możliwość… robienia konkursów, kupuję ubrania jedynie do sesji, by później oddać je do sklepu a przede wszystkim jestem dumna z tego, że coś sobą reprezentuję.

Hej słodziaki! Dzisiaj chciałam zaprezentować wam mój szalenie oryginalny w formie oraz nie podobny ani trochę do setek innych tego typu wpisów HAUL ZAKUPOWY na sierpień 2014. To jak misie kolorowe? Zaczynamy zabawę?

P.S – Ach, zapomniałabym! W tekście ukryta jest zagadka dotycząca konkursu, który objaśnię wam na końcu tego posta. Także przeczytajcie całość, bo warto!

P.S 2 – Piszę to dlatego, że nie jestem w stanie przyciągnąć waszej uwagi treścią tekstu, bo tak naprawdę jestem głupiutką blogerką i potrafię jedynie reuploadować fotki z tumblera.

P.S 3 – Napisałam to, czy tylko pomyślałam? Ehh… nie ważne.

Podoba Ci się ten styl? TUTAJ masz kolejny tego typu wpis :)

Mój Haul zakupowy w tym miesiącu nie będzie duży, bo musiałam oddać swoją mamę do lombardu aby w końcu móc pojechać do mojego ukochanego Paryża, który wcześniej widziałam jedynie na fotkach oraz filmach i kupić tam…

Tak. Ją. Najmojszą. Najdroższą. Napiękniejszą. Najbardziej lansiarską. Moją wymarzoną. Najbardziej dizajnerską. Moją słodką BURBERRY! 

Jestem taka glamour amour 

Te okulary nie są markowe. Kupiłam je na allegro. Ale co z tego? Przecież przy tej torebce wszystko wygląda jakby kosztowało milion dolarów. 

A tutaj kolejny nabytek miesiąca. A właściwie, to coś, co dostałam od jednego z reklamodawców. Do tej jakże eksycytującej przesyłki dołączony był także list o następującej treści:

Droga sweet-anabelle-high-beast-desire.blogspot.com chcielibyśmy zaproponować Ci współpracę barterową, która miałaby polegać na tym, że zrobisz dla nas 4 konkursy z nagrodami, w których za każdym razem będziesz wspominała o tym jak bardzo nasza marka nie jest wspaniała. Wiemy jak bardzo głupiutką istotą jesteś dlatego też grzechem byłoby z tego faktu nie skorzystać i nie zaproponować Ci abyś odwaliła dla nas masę pracy w zamian za paczkę z lipnym towarem. Co z tego, że nie dostaniesz żadnego wynagrodzenia i z każdą kolejną tego typu kampanią przyczyniasz się do tego, że my – reklamodawcy – widzimy Cię jako jeden wielki słup ogłoszeniowy? Przecież to nie ważne, bo dla Ciebie liczy się jedynie fakt, że mogłaś zrobić kampanię z tak prestiżową marką jak nasza.
P.S – wspominałem, że produkujemy prezerwatywy? Jestem zdania, że nasz produkt idealnie pasuje Ci do „lifestyle’u”, koloru torebki oraz profilu twojego blogaska. Nie musisz nam dziękować. Hmm… właściwie to my  powinniśmy ci podziękować. Dzięki takim frajerom jak ty oszczędzamy kupę hajsu na reklamach.

P.S 2 – „ci” napisaliśmy z małej litery, bo nie mamy do Ciebie absolutnie żadnego szacunku.

Wspaniale prawa? W takim razie teraz czas na konkurs! Też jaracie się tym tak jak ja? W takim razie napiszcie w komentarzu za co cenicie mojego bloga a ja wybiorę spośród was tych paru szczęśliwców, którzy dostaną darmowy prezent. Co z tego, że jego cena rynkowa nie przekracza złotówki? I tak czytają mnie same 12 latki, które dadzą się zabić za praktycznie każdego darmowego sampla jakiegoś produktu wygranego u mnie w konkursie. A i nie zapomnijcie napisać, że wyskrobałam „super wpis” i że „zapraszacie do siebie”. Nie kasuję żadnego komentarza, bo lecę na ilość a nie na merytoryczną jakość.

XOXO, kocham was kochani.

Wasza najbardziej oryginalna i absolutnie niepowtarzalna blogerka modowa Sweet Anabelle


A teraz tak zupełnie na poważnie – jeżeli ktoś jakimś cudem nie nadąża, to uprzejmie informuję, że ten tekst ma charakter żartobliwy i czysto ironiczny. Ma on na celu prześmianie wszystkich blogerek, które na swoim blogu oferują dokładnie to samo, co setki jak nie tysiące innych tego typu księżniczek. Chcę nim w sarkastyczny sposób wytknąć błędy tego typu damulek oraz pokazać, że każda z nich, która wybrała sobie taką drogę blogowania nigdzie nie zajdzie i jedynie zaszkodzi prawdziwej blogosferze, która przynajmniej stara się utrzymać jakieś znośny poziom. Dziękuję i wszystkim oburzonym blogspotowiczkom życzę większego dystansu do siebie.
I tak was kocham :*

A teraz nie bądź żyła i polajkuj ten wpis lub wbij na mój FANPAGE

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://listek.net/ Radek Kowalik

    Fajny blogasek
    obs za obs?

    i-am-kalinkaaaaaa.blogspot.com

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Oh love ya… wreszcie ktoś docenia moją ciężką pracę $.$

  • http://www.szachuje.eu/ SUVENNES

    Hahaha <3

  • Marghe

    dobre!

  • http://lifestylebyhutch.blogspot.com/ Ms Hutch

    Kiedyś dostałam się na bloga jakiejś dziewczyny, która na FB napisała, że to jej pierwszy post na blogu i że zaprasza, bo wyjaśni, czemu go założyła. Pomyślałam, że nie zaszkodzi wejść – może nie jest tępą dzidą. W poście napisała, że to jej pierwszy post i że założyła bloga, bo chciała sprawdzić jak to jest. To wszystko. A pod spodem komcie „uwielbiam twój styl pisania”, „fajnie piszesz”, „obserwuję, liczę na to samo” itd.

    Ok, nie na temat, ale mi się przypomniało.

  • Addie Bradley

    Każdy może robić w sieci co mu się podoba, nie powinniśmy tego obrażać. Blogerki modowe nic by nie osiągnęły gdyby ludzie ich nie czytali. A jednak mają masę odbiorców bo ludzie są tym zainteresowani. Jedni wolą czytać, drudzy oglądać drogie ubrania i piękne fotki.Nie krytykujmy się nawzajem. Wcale nie biorę strony blogerek modowych tylko wyrażam swoje zdanie. Równie dobrze i one mogę skrytykować blogi takie jak ten. Pozdrawiam, przejrzę inne wpisy, może znajdę coś ciekawszego :))

    http://thisenemyofmine.blogspot.com/

  • Łosiek

    TAK, TAK, TAK, ktoś w końcu to wszystko napisał!

  • Pozytywnie Pozytywna

    Cała prawda zawarta w jednym wpisie… Bardzo podoba mi się jak piszesz; masz coś takiego… Co sprawia, że czytanie jest naprawdę przyjemne- zwięzłość zdań, płynne przechodzenie
    z jednego tematu na troszeczkę inny… Naprawdę super :) no i jeszcze udaje Ci się wpleść ironię. Serio, blog na poziomie.