Bez kategorii, Emocje

KOTKU, TO DZIAŁA W OBIE STRONY

Dzisiejszy wpis ma charakter dydaktyczny. I tak, jest on skierowany w stronę kobiet.

Chłopcy, choć to, że jesteście w mniejszości tego bloga wcale nie musi oznaczać tego, że was w jakikolwiek sposób dyskryminuję. Przecież wiecie, że w wielu tekstach faworyzuję własną płeć i często zdarza się, że kiedy już muszę w nich kogoś srogo opieprzyć, to zwykle to właśnie laski dostają po uszach. I prawie zawsze słusznie. Teraz będzie troszeczkę inaczej. Lecz nie obawiajcie się i czym prędzej przyszykujcie swoje klejnoty, bo dzisiaj ponownie zrobię ukłon w waszą stronę i merytorycznie pogłaskam was po jajkach, ale niestety tekst, który właśnie czytacie zaadresuję w stronę kobiet. A może wcale nie takie „niestety”.

Mniejsza, zacznijmy może od początku – co jakiś czas natrafiam na profilach społecznościowych moich koleżanek na wpisy o tym, jaki to wspaniały ma nie być ich przyszły mężczyzna. Och jaki przystojny ma nie być… wysportowany, kulturalny, elokwentny, oczytany, szarmancki do tego także powinien jeździć dobrym samochodem (dobrym czyli takim, do którego w pakiecie trzeba dokupić prywatną stację benzynową), mieć parę (dużych) baniek w banku, często wyjeżdżać ze swoją kobietą w egzotyczne miejsca, lub gdy trafi się jakaś nieco mniej wybredna, to i regularnymi zakupami nie pogardzi a na domiar wszystkiego ma mieć co najmniej 19 centymetrowego penisa. W obwodzie. Taki ma być mężczyzna zdaniem większości moich koleżanek.

IDEALNY FACET MA MIEĆ PIENIĄDZE, SAMOCHÓD, MA BYĆ INTELIGENTNY, SZARMANCKI, WYGADANY, OCZYTANY… ALE ZARAZ – CO WY, KOBIETY, MIAŁYBYŚCIE TAKIEMU BOŻYSZCZU DO ZAOFEROWANIA?

I właściwie to już teraz mógłbym zakończyć ten wpis dość konkretnym skrótem myślowym, odsyłając was do notki, którą parę lat temu na swoim blogu zamieścił Tomek Tomczyk ale to by było zbyt proste. A ja nie lubię rzeczy prostych. Chyba, że z matematyki. Bo z matematyki jestem noga.

Zwrócę się więc teraz bezpośrednio do was dziewczyny – A co wy macie do zaoferowania swoim przyszłym mężczyznom? Bo wiecie, skoro już tak sobie kalkulujemy, to nawet jeżeli jesteście ponadprzeciętnie ładne i macie fajne długie nogi i nie najgorsze cycki, to nam jako posiadaczom – daj boże – dużego majątku, który prawdopodobnie będzie ciągle się powiększał, ulokowanie swoich uczuć w pustych, ale za to szalenie pięknych, ciałach kobiet jest inwestycją, na której możemy tylko stracić. Otóż nie ma się co czarować: wasza uroda będzie stopniowo przemijać, aż w końcu zostaną w was tylko szwy po operacjach plastycznych. A podchodzenie do życia z tak bezczelną pozycją roszczeniową raczej nie świadczy o dużym intelekcie, a co najwyżej o wyrachowaniu i płytkości.
Tak więc drogie dziewczęta – nie wszystkie oczywiście – odpowiedzcie sobie teraz tak szczerze i zgodnie z własnym sumieniem, przed samymi sobą – co wy tak naprawdę macie do zaoferowania swoim przyszłym mężczyznom? Bo, wybaczcie mi, ale jeżeli materiałem statystycznym mają być dla mnie tylko te wszystkie dziewczęta, których wpisy widziałem na facebooku, to coś czuję, że jedynym waszym towarem eksportowym jest nieograniczona głupota oraz morskie glony zamiast mózgu.


A tutaj macie mojego FEJSA – jakbyście chciały za 10 lat przypadkiem sprawdzić, czy nie dorobiłem się milionów i czy nie jestem idealnym materiałem na męża.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Czocherek♡

    Czytam twój wpis i aż mi kiszki skręca. Z całym szacunkiem, ale piszesz to tak, jakby każda kobieta była pusta i zależało jej tylko na pieniądzach. Nie wiem jakich masz znajomych, w każdym bądź razie to krzywdzące mówić tak o wszystkich. Na świecie są jeszcze inteligentne kobiety (i nie ma na to wpływ kolor włosów). Podsumowując „Kotku, to działa w obie strony”. I jeżeli dla Ciebie miłość to lokowanie uczuć i jakieś zyski to sorry bardzo. Chyba nie rozumiem.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Chyba tak, bo dość mocno zaznaczyłem, że nie mam na myśli wszystkich kobiet, a zwrot „lokowanie swoich uczuć” miał być (i jest) kontrargumentem dla tych wszystkich panienek, które jedyne co potrafią to rościć sobie prawa, które nie do końca im się należą. Pisałem to ja – mężczyzna.

      • Czocherek♡

        Napisałam to pod wpływem emocji, bo jednak wzbudziło to we mnie wiele negatywnych uczuć. Szanuję Twoje zdanie, w większości pewnie masz rację. Ale dlaczego od razu tak bardzo krytycznie? Mężczyźni ( nie wszyscy rzecz jasna) również oczekują wiele od kobiet. Nie dość, że inteligentna, dowcipna, zabawowa to jeszcze piękna, zgrabna, wysoka i żeby miała to i tamto w sam raz.

        • KPietrzak

          Zgodzę się z Panią wyżej, nie utożsamiajmy wygórowanych żądań/materializmu z płcią, c’mon :)

  • http://www.tyfon.pl/ tyfon
    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Tyfon, masz jakiś większy problem z otaczającą Cię rzeczywistością, czy po prostu okres dostałeś? Wystarczy raz dodać ten link. „Raz”, nie „trzy”.

      • http://www.tyfon.pl/ tyfon

        1. Trzy różne miejsca (blog, dwie grupy na fb)
        2. Tak, mam pewien problem z rzeczywistością, jak każdy, bo ponoć nie ma ludzi zdrowych psychicznie, są tylko źle zdiagnozowani. Generalnie, nie przepadam za podciąganiem pomysłów.
        3. Kacprze drogi! Ja bardzo lubię Cię czytać, bo fajnie generalnie piszesz, ale – proszę Cię – w kwestii okresu mogę odpowiedzieć tylko jedno: przeczytaj jakąś książeczkę w stylu „czym różni się chłopiec od dziewczynki”. W tym wieku to już wypada znać różnice :)))

  • http://lifestylebyhutch.blogspot.com/ Ms Hutch

    Ja z kolei zauważyłam niejednokrotnie, że to panowie szukają kobiet pięknych, inteligentnych, ambitnych, wysportowanych itd, mając jednocześnie ledwo zdobyte wykształcenie średnie i niemały brzuszek ;) Troszkę może przejaskrawiam, ale jestem przekonana, że zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet, są osobnicy mające roszczeniowe postawy wobec swoich przyszłych lub obecnych partnerów. Dlatego też jestem zdania, że jeśli szukamy osoby idealnej, sami powinniśmy być idealni. W gruncie rzeczy każdy z nas ma wady, więc oczekiwanie, że trafi nam się osoba, która będzie perfekcyjna w każdym calu jest zupełnie bez sensu. Uważam także, że to podobieństwa sprawiają, że dwie osoby zostają przy sobie na dłużej niż jedną noc, więc nasze oczekiwania powinny sprowadzać się ku osobie podobnej nam samym. :)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Są tacy i takie. Ja jestem mężczyzną. Nie wypada mi stawać po waszej stronie.

  • http://www.okularnicaa.pl/ Ur szula

    ah, jak ja lubię czytać blogi prowadzone przez mężczyzn.
    Świetnie się bawiłam podczas tego mojego czytania. Ale to komplement, choć może nie brzmi. ;)

  • Fityogini .

    A ja mimo, że jestem kobietką w 100% się z Tobą zgadzam :)
    Strasznie fajnie się Ciebie czyta.

    Btw ludzie! Wiadomo, że nie wszystkie kobiety takie są i, że nie tylko kobiety, chłopak tylko wyraził swoje zdanie na temat, który go ostatnio frustruje i raczej nie chodzi tu o krytykowanie całej naszej pięknej płci :)

    Pozdrówki :)