#na_szybko, Relacje międzyludzkie, Seks & relacje damsko męskie

KAŻDA NIESAMOWITA DZIEWCZYNA MIAŁA LUB BĘDZIE MIAŁA CHŁOPAKA, KTÓRY SIĘ NIĄ ZNUDZI

Nothin’ special…

Standardowym mailem, który od Was dostaje jest ten zaczynający się od słów:

„Hej, wpadlam na Twojego bloga przypadkiem. Szukałam w google porad jak zrobić loda (hehe, no kto by się spodziewał – przyp. anonimek) i tak trafiłam na twóje tekst. Dzięki, kurde, naprwade dzieki za rady. Ale ja nie o tym! Piszę do Ciebie z powodu chłopaka. Niedawno zerwał ze mną mój (aktualnie już były) chłopak. Problem w tym, że nie do końca wiem dlaczego. Niczego mi nie brakuje, z rzetelnych źrodeł wiem też, że nie znalazł sobie nikogo innego. I żeby nie było: kiedy piszę, że niczego mi nie brakuje, to możesz być pewien, że jestem laską – pozwól, że nie będę owijać w bawełnę, bo przy kim jak przy kim, ale przy tobie aż prosi się o bezpośredniość – bdb. 10/10. Mam duże, estetyczne piersi, wcięcie w talii, fajny, zaokrąglony tyłek i generalnie jestem zadbaną babką. Z twarzy też nie gorsza ze mnie dziewczyna. Dodatkowo dbam o figurę, uprawiam sport, dobrze się odżywiam, interesuję się kulturą – uwierz mi, nie raz dostałbyś orgazmu gadając ze mną nocami o muzyce czy filmie. 

Stąd pytanie – dlaczego ze mną zerwał? Było to już jakiś czas temu, więc nabrałam dystansu. Buc był na tyle bezczelny, że sam przyznał, że nigdy mnie nie kochał. Ale skoro nie kochał, a był ze mną, to dlaczego tego nie ciągnął? Seks był całkiem w porządku, ja też swoją drogą lubiałam przejmować inicjatywę. Tak jak wspominałam wcześniej – na lodziki nie narzekał. 

Co robić i jak żyć?

Twoja, na zawsze oddana,
XYZ” 

– Tak pisała nasza urocza autorka powyższej korespondencji. Pisownia oryginalna.

Długo się zastanawiałem, co jej odpisać i w końcu mnie olśniło. Doszedłem do wniosku, że nie ma większego sensu doszukiwać się problemów tam gdzie ich nie ma. Prozaiczna prawda jest taka, że…

KAŻDA FAJNA DZIEWCZYNA MIAŁA LUB BĘDZIE MIAŁA KIEDYŚ FACETA, KTÓRY SIĘ NIĄ ZNUDZI

A spora część facetów trafi kiedyś na niesamowite dziewczyny, którymi się znudzą.

Tutaj nie ma większej filozofii. Ile razy ja tak miałem, że będąc w związku z dziewczynami, które śmiało mogłyby pretendować do miana Miss Tej Części Drogi Mlecznej, obracałem się za – często dużo brzydszymi – panienkami? Nie ważne, że w domu miałem nogi aż do nieba i twarz bogini. Nie istotne, że wyglądała ona jak ucieleśnienie wszystkich żądzy tego świata. Ja i tak w nocy miałem mokre sny o innych dziewczynach. I tak jak wcześniej wspominałem – często dużo brzydszych i mniej zadbanych od niej.

Umysł mężczyzny jest bardzo prosty i zazwyczaj – a nawet bardzo często – zdroworozsądkowym myśleniem nieskalany.

Za rękę idziesz z panną, za którą obraca się pół twojej ośki, a ty zawieszasz wzrok najwyżej na trójkach i czwórkach.

GŁOWA DO GÓRY, XYZ… I RESZTO MOICH PIĘKNYCH CZYTELNICZEK

Tak to już jest. Nieważne, czy jesteście długonogimi sarenkami, cesarzowymi tantry i okolicznych wiosek. Nieistotne, czy wasza cipka jest w stanie oczarować trójgłowego cerbera tak, by ten wpuścił was do Hadesu. Nie jest także ważne, czy macie piękne buzie, dbacie o figurę, uprawiacie sport, a facetów jesteście w stanie uwieść już samą wymową słowa „eklektyczny”. Prędzej czy później traficie na osiołka, który nie jest w stanie dostrzec tego, że obok niego siedzi najprawdziwszy diament.

A z nimi… cóż, wiecie jak to jest.

Prawdziwą wartość diamentu zaczynamy rozumieć dopiero wtedy, gdy przestaje on dla nas błyszczeć… a zaczyna świecić dla kogoś innego ;)


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://terra-feliks.blogspot.com/ Hipis

    No dobra, ogólnie się zgadzam, ale nie przewidziałeś jednego – charakteru. Może być dziewczyna (czy też facet) idealna, piękna i w ogóle oczytana, ale po dłuższym przebywaniu z nią zaczynamy zauważać, że ma wredny charakter, jest zazdrosna, wścibska, nienawidzi świata albo w ogóle je nie taką pizzę jak my i w ogóle nie czujemy w niej tego duchowego pokrewieństwa. Takie rzeczy wychodzą po latach. Szczególnie że ludzie się zmieniają. Może i dziewczynie się wydaje, że jest diamentem, ale charakter ma mendowaty? Zresztą, nie musi być nawet charakter zły, mój były był dobrym człowiekiem, tylko że z czasem zaczynałam zbyt mocno widzieć ograniczenia jego umysłu i to, jak mamy różne plany na przyszłość, ambicje i priorytety.
    Czasami druga osoba nie kuma świata tak, jak my, i zauważamy, że nie powinna nigdy wychodzić z opcji „dobry znajomy”. Stało się, więc trzeba odkręcić. Zdarza się.