Lifestyle, Relacje międzyludzkie

JEŚLI NAPRAWDĘ PRZESZKADZAJĄ CI WALENTYNKI, TO NAPRAWDĘ JESTEŚ IDIOTĄ

Just sayin’

Nienawidzę okazjonalnych tekstów. Nie cierpię wprost. Zawsze na święta pojawia się milion tekstów o wigilijnych stołach, króliczku wielkanocnym, ateistach w kościele (a to akurat dobre), bla bla bla bla… rzygać się chce, gdy widzę zasyp tekstów na ten sam temat, opisanych z miliona różnych perspektyw. Tym razem jednak zrobię wyjątek. Bo z tego co pamiętam jeszcze nigdy nie wypowiadałem się tutaj na temat walentynek, a wy sami o to męczycie mnie już od paru tygodni. To zrobię wam dobrze, a co!

„WALENTYNKI? PRZECIEŻ KOCHAĆ POWINNO SIĘ PRZEZ CAŁY ROK!”

Za każdym razem, gdy słyszę lub czytam tego typu banały to wyobrażam sobie przedszkolaka, który mówi, że trawa jest zielona, a kupa brązowa (he he). No jasne, że kochać powinno się przez cały rok. Nie musicie tego powtarzać z uporem maniaka, zawsze, gdy zbliżają się walentynki. Mam dość słuchania tego truizmu! Zachowajcie to dla siebie, albo chociaż zmieńcie płytę, zastosujcie inwersje w zdaniu, bo bóg mi świadkiem, że któregoś dnia nie wytrzymam i wytrzaskam po pysku, jeśli jeszcze raz usłyszę to zdanie.

„WSZĘDZIE CI ZAKOCHANI…”

Zawsze znajdą się czarne owce. Ci, którzy sami albo walą gruchę przed monitorami, albo rozgoryczone dziewczyny, których nikt nie chce lub takie, które nikogo nie chcą do siebie dopuścić. Ilekroć na internecie pojawia się temat walentynek, to w komentarzach zawsze wypłyną Ci, którzy tego dnia nie obchodzą nie dlatego, że takie mają – swoją drogą idiotyczne – zasady, lecz dlatego, że zwyczajnie są samotni i ciężko jest im się z tym pogodzić. Choć pozują na tych, którzy robią to z własnego, nieprzymuszonego wyboru.

Oni jednak nie są najgorsi. Są co najwyżej śmieszni. Najgorszym typem są Ci, o których przeczytacie za chwilę. Ci, którym Walentynki realnie przeszkadzają.

Zrzut ekranu 2016-02-14 o 20.48.34

O boże, wszędzie Ci zakochani! Za chwilę się porzygam na kolorowo!

„WALENTYNKI TO JEDNA WIELKA KOMERCJA!”

A Mikołaj nie? Sylwester? Gwiazdka? Całe Święta Bożego Narodzenia? Jakoś nie wydaje mi się byście z tego powodu nie kupowali ludziom prezentów, bo uważacie, że są one komercyjne. Wiecie co? No cholera jasna, zaskoczę was, ale to taka sama komercja i maszynka do zarabiania hajsu, jak Walentynki, a mimo to nie przeszkadza wam to, by te święta celebrować.
Więc zadam wam jedno proste pytanie – co wam, do jasnej cholery, przeszkadza w Walentynkach? To, że ludzie mogą dać sobie trochę więcej buziaków? To, że tego dnia są bliżej siebie niż zazwyczaj? To, że mogą 14 lutego iść na miłą kolację lub spędzić ten czas w sposób inny niż zazwyczaj? Zabawni jesteście. Albo niesamowicie samotni.

Wiecie, cała sprawa z wami, ludzie wygląda tak, że sami wytwarzacie sobie problemy. Ludzie w ten dzień cieszą się, spędzają razem miło czas, mocniej się przytulają, a wy zamiast cieszyć się szczęściem innych tylko i wyłącznie narzekacie. Buntujecie się przeciw czemuś co właściwie w żaden sposób wam nie szkodzi. No bo co? Boli was szczęście innych osób?

Ludzi, którzy powtarzają, że kochać powinno się przez cały rok można porównać do przedszkolaków, które mówią, że trawa jest zielona, a niebo niebieskie. Tego samego typu porównanie. Ten sam poziom rozumowania.

Nie rozumiecie tego, iż jest to tylko kolejna okazja do tego, by zrobić coś wyjątkowego. Dzień zarezerwowany dla tych, którzy być może w inne dni nie byli w stanie zrobić czegoś innego ze swoimi partnerami. Takie dni są potrzebne. Nie dlatego, że możemy nakupić masę różnych pierdół i wydać kupę siana na romantyczne gesty. Takie dni są po to, żeby przypomnieć nam o tym, że czasami warto jest zarezerwować cały dzień dla osoby, którą kochamy. To nie jest wyjątkowa okazja dla tych, którzy przez cały rok mają w dupie swoją drugą połówkę i tylko w tej jeden dzień się nią interesują. Tacy ludzie to także idioci.

PRZERWA NA REKLAMĘ: Wiesz, że mam całkiem fajne konto na INSTAGRAMIE? Tak, to ten moment kiedy robisz zdziwioną minę i pędzisz mnie tam zaobserwować. Takie zdjęcia nie powinny nikomu umknąć. Dodatkowo jeżeli chcesz mnie o coś zapytać, to uderzaj na mojego ASKA!  Na Snapchacie także jest fajnie: kacper.ozog

WIĘC CO JA O TYM WSZYSTKIM MYŚLĘ?

Szczerze powiedziawszy nie myślę. Nie mam nigdy parcia na to, żeby spędzić ten czas w jakiś niesamowicie wyjątkowy sposób. Zresztą od bardzo dawna i tak nie mam go z kim spędzać. Natomiast nigdy nie przeszkadzało mi i przeszkadzać nie będzie zachowanie ludzi, którzy 14 lutego swoim drugim połówką okazują jeszcze więcej uczuć niż na co dzień. Tendencja jest dodatnia. Bilans na plus.

Kochaj przez cały rok, a jeśli masz na to ochotę, to w walentynki bądź jeszcze lepszy dla osoby, którą kochasz.

A później postaraj się utrzymać to przez cały rok.
To zdecydowanie lepsze podejście niż narzekanie, że wszędzie wokół otacza Cię komercja, a samo to święto jest dniem hipokrytów.
Szkoda tylko, że do tak wielu osób to nie dociera.


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Ada

    No w końcu, ktoś mądrze się wypowiedział na ten temat. Zgadzam sie w 100%. Mimo, że nie spędzam z nikim teraz tego święta to tak czy siak jest ono dla mnie nadal miły dniem. Fajnie sobie popatrzeć na radość i szczęscie innych :)

  • Wuuil

    Anonimku źle jak zaprzeczasz sam sobie, lepiej nie pisz pod presją tylko to co chcesz ;)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Przeczę sam sobie? Niby dlaczego?

  • Pozytywnie Nakręcona

    Ok. „Walentynki to jedna wielka komercja”; „Kochać powinno się przez cały rok” to tak jakby powiedzieć „Skoro ja nie mam ciastka, to nikt nie będzie miał ciastka” i trajkotać o tym wszędzie naokoło. Bo po co cieszyć się szczęściem innych? Chyba taka jest ludzka natura, że jak ktoś ma lepiej, to trzeba mu to zepsuć.
    Ale ja nie rozumiem takiego podejścia.
    Jak już się nawet widzi tą zakochaną parę, nie taką, która wymienia się śliną, nie taką, która jest pogrążona w „prawie-stosunku” w środku miasta, tylko dwójkę ludzi, którzy właśnie idą na (walentynkową) randkę, trzymających się za rękę, to przecież robi się cieplej na sercu. A to, że niektórych dopada ból dupy, bo tak nie mają, to powinien być tylko i wyłącznie ich problem. Świat nie będzie się dopasowywał do każdego z osobna.

  • Zakochana w Kacprze

    Kacper dobry tekst, tylko pamiętaj: 14 lutego, a nie 14 grudnia ;)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Już poprawione

  • Adrianna Fabiszewska

    Walentynki to taki dzień, kiedy można okazać miłość BARDZIEJ niż zwykle, moim zdaniem to piękne. Nigdy nie bylam fanką wydawania fortuny, ale kwiatek i czekoladki, balon w kształcie serca, to taki sam mily drobiazg jak tulipan w Dzien Kobiet i pączek w Tłusty Czwartek. W tym roku obdarowałam czekoladka w kształcie serca nie tylko mojego mężczyznę, ale też jego rodziców i ciotkę(notabene starą pannę, ktora nam również podarowała po czekoladzie). Bo tez są mi bliscy ;) tak samo jak mój brat namalował walentynkę mojej mamie. To piękna tradycja, co prawda komercyjna. Ludzie zarabiają na tym grube miliony, na tych wszystko różach i sercach, tak samo jak na mikołajkach, dniach dziecka i innych… Trzeba byc aspołecznym albo psychopatą żeby narzekać na walentynki. Albo tak jak powiedziałeś, samotnym. I tak najśmieszniejszy był facet, który stał przede mną w kolejce w drogerii. Kupił największą paczkę durexów i czekoladki….

  • Dominika

    A ja zwyczajnie o nich zapominam. Są ludzie, którzy nie celebrują Bożego Narodzenia, ja nie celebruję Walentynek. Nawet jeśli mam chłopaka, a raz się tak zdarzyło.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Do what you want, couse’ pirate is free… you are a pirate!!