#seks_sobota, Seks & relacje damsko męskie

JAKI JEST PIERWSZY RAZ?

Czyli wszystko, co chcieliście wiedzieć o seksie, ale baliście się o to zapytać

Większość kobiet gdy wyobraża sobie swój pierwszy raz myśli o księciu z bajki, który tygodniami przygotowywał się do tego, aby zaprosić ją do siebie, powitać czerwonym winem, ścieżką usypaną z koka… tjs. z płatków belgijskich róż oraz zapewnić jej przeżycia porównywalne do lądowania amerykanów na księżycu.
Tylko że tak naprawdę wyidealizowany obraz utraty dziewictwa nijak ma się do tego jak jest naprawdę.
A nie jest najlepiej.


Chcesz wiedzieć jak w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentów przypadków wygląda „ta magiczna chwila”? W takim razie zapnij pasy, odmów pacierz i przygotuj się na jazdę bez trzymanki. Przygotowałem bowiem listę paru najczęstszych i najbardziej irytujących sytuacji, które zdarzają się praktycznie za każdym razem, gdy będziecie chcieli przeżyć swój pierwszy raz.

Na dobry początek musisz wiedzieć, że…

BĘDZIE PŁACZ

Twój, albo jej. Powodów dla których dziewczyny płaczą podczas lub po pierwszym razie jest mnóstwo. Szczegółowo rozpiszę się o nich w kolejnych akapitach. W każdym razie bądź przygotowany na to, że twoja ukochana może być po prostu rozczarowana, „że nie było tak jak ona sobie to wymarzyła”. Zresztą, umówmy się – życie to nie bajka. Niezależnie od tego jak bardzo się staracie, to zawsze coś stanie wam na przeszkodzie. Albo…

ALBO NIE STANIE

Stres to największy wróg każdego mężczyzny. Czasami zdarza się tak, że to wszystko po prostu nas przerasta. Chcąc sprostać wszystkim oczekiwaniom naszej kobiety, w którymś momencie zwyczajnie nie dajemy rady. Dodatkowo okazuje się, że zakładanie gumki, to wcale nie taka prosta sprawa, zwłaszcza gdy przed nami leży rozochocona i pełna obaw nastolatka.
Moja rada? Nie przechodźcie od razu do sedna sprawy! Pobawcie się sobą. Zbadajcie swoje ciała. Włóżcie język w parę miejsc. Oswójcie się z własną nagością. Cokolwiek, byle od razu nie przechodzić do bzykania. Raz, że z całą pewnością dziewczyna będzie jeszcze wtedy „sucha”, a dwa, że nie ma nic gorszego od roztrzęsionego nastolatka, który dopiero co zobaczył nagą dziewczynę i już chce zacząć działać.
A wracając do gumek – poproś dziewczynę, aby ją założyła. To rozluźni atmosferę i przede wszystkim zatrze barierę intymności pomiędzy wami.

Jara Cię #seks_sobota? Masz ochotę na więcej i głębiej? TUTAJ znajdziesz wszystkie soczyste wpisy z tej kategorii. Do zobaczenia wieczorem.

BĘDZIE JĄ BOLAŁO

Bo będzie i nie ma na to rady. Zawsze boli. Twój penis może być grubości długopisu, a ona i tak go poczuje. I nie, nie traktuje tego jak komplement. Po prostu za pierwszym razem kobiety są bardziej delikatne. Ale bez obaw, znam parę tricków, które zniwelują ból, a nawet zwiększą wasz komfort:

  • Użyjcie nawilżacza: Niby drobiazg, a potrafi zdziałać cuda. Dzięki temu maleństwu, które kupisz w każdym supermarkecie uda Ci się wejść w swoją kobietę bez żadnych problemów. A co za tym idzie nie będziesz musiał się męczyć z przebiciem błony dziewiczej. Efekt? Byłeś kiedyś u dentysty, prawda? W takim razie zastanów się co jest lepsze – dłubanie w dziąśle przez pół godziny, czy szybkie wyrwanie zęba? No właśnie
  • Podłóż jej poduszkę pod pupę: Kolejna pierdoła, a na dobre załatwi problem ze znalezieniem odpowiedniej pozycji.
  • Bądź pewny siebie: Nie pytaj jej cały czas o to, czy powinieneś coś zmienić. Raz, że to ciotowate, a dwa, że ona zawsze Ci powie, że „jest okej”. No bo co ma powiedzieć? „Kotku, jest chujowo. Zejdź ze mnie”?
  • Napal się na niego: Nic tak nie pozwala zapomnieć o bólu jak porządna chcica. Myśl o swoim partnerze, jako o kimś, kogo najchętniej zaciągnęłabyś do ubikacji i wypuściła dopiero po siedmiu orgazmach. Twoich orgazmach. Uwierz mi, jeżeli się odpowiednio nakręcisz, to być może całkowicie zapomnisz o krwawieniu i nieprzyjemnym szczypaniu tam na dole.

NIE ZMIENIŁEŚ OPON. TWÓJ SAMOCHÓD WPADA W POŚLIZG

Chyba największa zmora każdego faceta. Zakładasz gumkę (dziewczyny, łykajcie tabletki, obydwoje na tym zyskacie), w głowie już nucisz sobie „stairway to heaven”, praktycznie witasz się z gąską, ale coś nie idzie. Próbujesz wejść, ale za każdym razem twój penis się wyślizguje. Co jest? Zamiast „stairway to heaven” nucisz teraz „highway to hell”.
Winowajców jest dwóch. Pierwszym są oczywiście gumki. Drugim natomiast jest cipka twojej dziewczyny.
Czasami po prostu bywa tak, że choćbyś nie wiem co robił, to nie jesteś w stanie znaleźć odpowiedniego kąta. Rada jest prosta – Poduszka.

Masz ochotę na więcej? W takim razie koniecznie musisz przeczytać tekst odnośnie 10 NAJWIĘKSZYCH MITÓW NA TEMAT SEKSU

JESTEŚCIE PIJANI

I po zabawie. Kropka.

MACIE TYLKO CHWILĘ…

Może zdarzyć się tak, że „chata” któregoś z was będzie wolna jedynie na chwilę. Klasyk.
I oczywiście możecie zacząć się bawić, ale osobiście wam radzę, abyście odpuścili i poczekali na bardziej odpowiedni moment. I tak będzie raczej beznadziejnie, ale lepiej męczyć się bez perspektywy tego, że za chwilę mama któregoś z was wróci z zakupami i wbije wam do pokoju, aby pochwalić się co kupiła na promocji. Albo co gorsza – ojciec przyjdzie z pracy.
„Mało czasu” równa się „stres”, a stres zazwyczaj równa się „punkt drugi”. Amen.

Chcesz wiedzieć jak bzykają się gimbusy? Kliknij w TEN LINK. Według czytelników, to jeden z najzabawniejszych moich tekstów!

NIE MACIE GUMEK

Albo macie tanie gumki. W każdym z tych przypadków najrozsądniejszym wyborem będzie wstrzymanie się. Stary, wiem, że chcesz zaliczyć bez gumki (bo seks w gumce, to nie seks), ale dopóki nie będziesz miał pewności, że twoja księżniczka łyka tabletki (a na pewno nie łyka, bo wszystkie twierdzą, że to egoistyczne z twojej strony, a tymczasem same każą Ci zakładać na siebie lateks), to niech Cię armia radziecka broni przed tym, abyś coś w nią wkładał.

No chyba, że obietnice cudownego seksu wprost w jej chłonny i pełen naiwności umysł. W końcu to zawsze jakiś rodzaj gry wstępnej, mój ty erotomanie gawędziarzu.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://weterynaryjneprzygody.blogspot.com/ sesamoideum

    między lateksem a hormonami jednak jest różnica Anonimku ;)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Zainwestuj we wkładkę. Albo niech facet się podwiąże. Jedno jest pewne – seks w gumce, to zerowa przyjemność

      • H.

        A mój facet wcale nie uważa to za zerową przyjemność. Mniejszą, owszem, ale nie zerową. Widać, że nigdy naprawdę nie kochałeś żadnej kobiety, skoro każesz jej się truć tabletkami, ryzykować zdrowiem i bezpłodnością zalecając wkładkę – tylko i wyłącznie dla swojej przyjemności. To może od razu kastracja? Grunt, żeby Tobie było przyjemnie. Może kiedyś dorośniesz (do tego, aby przestać przekładać swoją przyjemność nad zdrowie swojej kobiety – czego Ci życzę, aczkolwiek nie wiem czy taki męski egoizm da się wyplenić.

      • Dot

        O matko, jakie rozkazy… Seks w gumce to zerowa przyjemność, a branie tabletek ma wpływ na organizm kobiety. Najpierw chcecie, żebyśmy brały tabeltki, a potem chcecie dziecka. A każda kobieta wie (czego o facetach niestety powiedzieć nie można), że tabletki przy długim przyjmowaniu mogą skutkować problemami z zajściem w ciążę. Polecam najpierw lekturę, a potem mówienie, co to kobiety mają robić.

  • Curly_Owca

    Niektóre posty masz naprawde spoko, ale te o seksie… Tak bardzo czuc, ze jeszcze hormony Ci w głowie buzują i tak mało wiesz.
    Ale moze kiedys wyrosniesz i dojrzejesz. Teoretycznie to nawet pewne.

    Pozdrawiam.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Okej, bo mam wrazenie, że chodzi ci o te tabletki. Napisałem w komentarzu wyżej – równie dobrze facet może się podwiązać. Tu nie chodzi o fakt, że kobieta ma absolutnie brać tabletki – rzućcie monetą, albo jedno, albo drugie. Fakt jest faktem – seks w gumkach jest sto razy mniej przyjemny. I dla niej i dla niego.

      • https://drevdhevd.wordpress.com/ Drevdhevd

        Nie rozumiem co jest złego w braniu tabletek. Wiem, jak bardzo niefajny jest seks w gumce w porównaniu do tego z gumką- każdy zawsze to powtarza, a dziewczynom też to robi różnicę, trust me. Tabletki są dużo tańszym i według mnie bezpieczniejszym sposobem antykoncepcji, jeśli tylko pamięta się brać je codziennie o tej samej porze.

        A mój pierwszy raz był normalny. Jezu, w porównaniu do seksu teraz to było jak używanie zajebistego komputera do gier po to, żeby przejrzeć facebooka, ale naprawde nie było jakiejś wielkiej tragedii, płaczu, bólu, stresu, nerwów i poduszki pod pupą. Może swoje robiło to, że mój parner wcale „świeżynką” nie był- bo twoje przykłady odnosza się chyba do przypadków, w których to pierwszy raz dla obojga, prawda? ;)

        • Curly_Owca

          Tabletki sa bardzo wygodne: tak, zgadzam sie, ale maja skutki uboczne nie tylko na chwile ich brania, ale na przyszlosc.
          Ale każdy wybiera, co chce, bo to nie tajemnica o ich skutkach ubocznych. A jesli facet w zwiazku woli zeby jego kobieta nie truła sie i zakłada gumę, to chwała mu za to. A seks bez gumki tez mozna uprawiać i nie trzeba byc na tabletkach. Ryzyk fizyk, ale z głowa mozna i raczej w ciaze sie nie zajdzie. Troche wiedzy wystarczy.

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Tak, oczywiście – chodziło mi o sytuację gdy i dla niej, i dla niego jest to pierwszy raz.

        • http://weterynaryjneprzygody.blogspot.com/ sesamoideum

          W braniu tabletek nie ma niczego złego. Po prostu trzeba być świadomym tego, że zaburzają gospodarkę hormonalną – ‚dziewczynki’ nie powinny ich łykać jak cukierki ;). Nic więcej ;).

      • Curly_Owca

        Ja mowie ogolnie, nie tylko o tabletkach. odniosłam sie do czegos innego, ale przeczytałeś, co chciałeś przeczytać.

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Jesteś gołosłowna. Zarzucasz mi coś, ale nie podajesz argumentów. Wybacz, ale kiedy nie dajesz żadnego przykładu, to staram się doszukać tego, o co mogło Ci chodzić. Stąd wzmianka o prezerwatywach.

          • Curly_Owca

            Ja nic Ci nie zarzuciłem, oceniłam po tym poście i mojej wiedzy, ze masz 18 lat, ze jestes jeszcze bardzo niedojrzały i hormony Ci w glowie buzują. To w jaki sposob piszesz, uprzedmiotawiasz seks i związane z tym sprawy, oceniasz prezerwatywy negatywnie, a tabletki pozytywnie (czy podwiązanie) swiadczy o tym, ze jestes jeszcze młody i mało wiesz. Ale ja nic nie zarzucalam konkretnego.
            Czy teraz juz jaśniej sie wyraziłam? ;)

      • Dot

        A tabletki niszczą organizm, każdy Ci to powie. Nie ma dobrego rozwiązania.

  • http://pokolenieZ.pl Dorian Widawski

    Ej, ale dlaczego zawsze po słowach ‚pierwszy raz’ momentalnie musi paść ‚będzie słaby’. No dlaczego? Przecież nie robi się tego z obcą osobą, którą dotyka się pierwszy raz, uhu, jest okazja. Zaliczam! Przez okres znajomości dało się chyba siebie poznać i trochę poduczyc, nie?

    • fifka

      Właśnie. Dobrze powiedziane. Nie musi być słaby, wszystko zależy od nas. Po za tym w seksie nie chodzi tylko o przyjemność. Tak jak napisał kolega powyżej, nie robimy tego z obca osobą, tylko z kimś bliskim.Może nie chodzi o to żeby od razu dostać Bog wie jak zajebistego orgazm. Może tu chodzi o pogłębienie relacji, wprowadzenie zwiazek na nowy etap… Seks sprawia że poznajemy swoje ciałą i przestjemy sie przed sobą krepowac…
      Tylko do tego trzeba dorosnąć. A przed autorem blogu, długa droga…

  • H.

    szkoda, że usuwasz komentarze, które w kulturalny sposób krytykują Ciebie i Twoją postawę, podając sensowne argumenty :)

  • fifka

    Pierwszy raz zawsze boli bo musi bolec. I tu pokazuje się własnie twój brak wiedzy. Bo nie boli przebijanie błony dziewiczej (błona dziewiczej z reguły ma normalny otwór) tylko suchość w pochwie w której robią się otarcia i mini rany. Ty się dziecko doucz lepiej…

  • Patrycja

    Hmmm, dziwne. Piszesz „Bo będzie i nie ma na to rady. Zawsze boli.” A za chwile piszesz że „znam parę tricków, które zniwelują ból” a z tego co mi wiadomo, to zniwelować znaczy tyle co usunąć (odsyłam do słownika języka polskiego). A skoro wiesz jak zniwelować ból, to niemożliwym staje się że zawsze będzie bolało ;) A co do bólu, to jestem żywym przypadkiem na to że nie bolało, ani trochę i to bez stosowania większości twoich pomysłów, bo jedyne do czego się zastosowałam to że powinnam być napalona, ale myślałam że podczas pierwszego razu to powinno być dość naturalne, z resztą nie tylko podczas pierwszego razu xd Chyba jestem starej daty

  • Marysia

    Pierdolenie o Szopenie. Nie zawsze boli, mój pierwszy raz był fenomenalny, tak bardzo spodobał mi się kutas, ze pieprzyliśmy się jak króliki przez parę dni, w sumie dalej to robimy. Znam również parę przypadków kobiet, których nic a nic nie bolało.

  • algirl

    Trochę nie rozumiem tego wszystkiego, że pierwszy raz to od razu musi być pierwszy intymny raz ze sobą w ogóle w związku (pomijam jakieś kilkotygodniówki albo szybkie numerki). Ja i mój chłopak jeszcze przez jakiś czas zamierzamy się wstrzymywać, a już znamy swoje ciała, potrzeby i ulubione zabawy mimo, że minęło dopiero kilka miesięcy razem, a widzimy się niezbyt często. To już chyba kwestia porozumienia i dojrzałości jako takiej. No i dobrego podejścia ;)