Bez kategorii

JAK WYOBRAŻAŁEM SOBIE SWÓJ PIERWSZY RAZ?

…na Blog Forum Gdańsk

Wyjazd na BFG, to jedna z tych rzeczy, które znajdowały się na mojej osobistej liście marzeń. Kiedy zakładałem bloga, to obiecałem sobie, że kiedyś tu pojadę.
I kiedy wreszcie mi się to udało, to muszę… naprawdę muszę podzielić się z wami swoimi wrażeniami. Najpierw jednak zacznijmy od tego jakie…

„MIAŁEM OCZEKIWANIA…

Pociąg? Tylko biedota wozi się pociągami! Samolot? Phi. Na swoje pierwsze Blog Forum Gdańsk przyjeżdżam czarnym Porsche. 911 rzecz jasna, w wersji Targa.
Podjeżdżam pod główne wejście, odgarniam włosy, wyciągam piersiówkę i zakładam czarne Ray Bany. Jak Jack Nicholson. Od razu zauważa mnie chłopak parkingowy, podchodzi do mojej bryki i otwiera mi drzwi. Rzucam mu nonszalancko kluczyki i mówię: „uważaj, na trójce nieco szarpie” po czym wkładam mu do kieszeni na piersi sto dolarów, tym samym pozbywając się drobnych z portfela.

Idę po czerwonym dywanie w blasku fleszy, mijam większość ludzi, a następnie witam się z jednym z paparazzi. To Aleks. Pytam go „co u żony i dzieci?”, po czym wchodzę do budynku. Tutaj rzecz jasna nagle wszystkie stojące grupki ludzi zaczynają szeptać. O mnie.
Co ładniejsze blogerki uśmiechają się do mnie zalotnie, a ja zbywam je poprawiając okulary.
Podchodzę do baru, a drink już po chwili na mnie czeka. W końcu wszyscy wiedzą co piję. Wychylam szklankę rudej, poprawiam smoking, rzucam płaszcz w stronę jakiegoś śpiewaka, który jeszcze pół roku temu krytykował mnie na jednej z facebookowych grup, a następnie wchodzę na salę przywitać się z blogerami.
Prosto ze sceny, z pozycji prowadzącego.
Cholera, jestem gwiazdą.

…A POTEM PRZYSZŁA RZECZYWISTOŚĆ”

Widzisz tego gościa śpiącego na korytarzu najtańszego pociągu, jaki akurat jechał do Gdańska? To ja. Wymięty, na wpół żywy i z kurtką zwiniętą w kłębek w charakterze prowizorycznej poduszki.
Jestem tym gościem, który po ośmiu godzinach jazdy nie ma nawet czasu porządnie się wykąpać i musi skorzystać z dworcowego prysznica. Który mimo wszystko wydaje się być największym luksusem dzisiejszego dnia.

Jestem także tym gościem, który dzisiejszego dnia ma pecha tak wielkiego, że pół afryki można by nim wykarmić. Najpierw rozwala mi się ładowarka, później okazało się, że znalezienie mojego hotelu to nie taka łatwa sprawa i szukanie go zajęło mi ponad godzinę, a na sam koniec zablokował mi się zamek w walizce.

Po prostu pięknie. Czuję się jakbym wygrał szóstkę w kumulacji, w której główną nagrodą jest niekończący się pech.
A przecież dzień kończy się dopiero za trzy godziny. Mam nadzieję, że to przeżyję.


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://partyzantka.com.pl Martyna Szkołyk

    Rzeczywistość chyba przewiduje, kiedy zderzenie z nią będzie dla nas najbardziej bolesne. :D Usiądź i nie wykonuj gwałtownych ruchów – to tylko trzy godziny, może przetrwasz. Jutro powinno być lepiej. :)

  • Sofia Cecylia Gutkowska

    Pomyśl tak, że skoro dziś jest tak bardzo źle, to jutro po prostu musi być lepiej. A jeśli będziesz dalej tak pisał, to na pewno oczekiwania zmienią się w rzeczywistość

  • MajA.

    Hej, ale w końcu nasz ulubiony bloger jest na BFG! I ma własny patyczek do waty cukrowej! :D
    Czytelnicy są dumni. :3

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Patyczek rządzi… ł. Bo już go zużyłem :)