#seks_sobota

JAK SPIERDOLIĆ „PIERWSZY RAZ’?

Jedyny prawdziwy poradnik

Wszystkie przykłady są oparte na faktach i prawdziwych przeżyciach. Głównie moich przeżyciach, których miałem tą nieprzyjemność doświadczyć. Przygotuj popcorn.

Bez zbędnych wstępów, czas na krótką instrukcję obsługi pierwszego razu. Dzisiaj, moi drodzy, nauczycie się paru sztuczek, których użycie gwarantuje wam to, że wasz tzw. „pierwszy raz” będzie katastrofą. Tekst podzieliłem na dwie części. Tą bardziej ironiczną – skierowaną do chłopców. I tą nieco bardziej (ale tylko nieco!) na poważnie – adresowaną do dziewczynek. Wyszedłem z założenia, że dziewczynki są bardziej kumate i nie trzeba im czegoś aż tak dobitnie tłumaczyć, poprzez użycie wielokrotnego sarkazmu oraz ironii, które zostałyby załapane nawet przez przedszkolaka. Poza tym – Was jest tutaj więcej i to Was, moje kochane, zawsze będę bardziej kochał.
Plus z kimś od czasu do czasu muszę spać i nie będę podcinał gałęzi, na której siedzę.

To co, zaczynamy? Kurdę, odwykłem od tego, ale postaram się stanąć na wysokości zadania. Dobra. Egheeem… zapnijcie pasy i ruszamy! Panowie pierwsi!

ON

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 20.45.46

ZRÓB TO Z KOLEGĄ

Po imprezie. W dniu swoich 16 urodzin. On w pokoju za baaardzo cienką ścianą ze swoją dziewczyną, a ty w drugim pokoju ze swoją.
A na drugi dzień przybijcie sobie piątkę. Bo wiecie – teraz to jesteście, hehe, mężczyznami. Zaruchaliście. Najs.
Boże, płaczę przez śmiech.

PUŚĆ MUZYKĘ Z TELEFONU

I niech to koniecznie będzie Pink Floyd. Bo wiesz, tylko przy takiej muzyce można uprawiać seks. Co z tego, że Twoja dziewczyna ich nienawidzi, a już na pewno nie chciała przeżyć swojego pierwszego razu, słuchając brzęczących solówek Davida Gilmoura, dochodzących z pierwszej jakości głośników, wbudowanych w twojego brand new iPhone 5. Romantyzm pełną gębą, nie ma co.
Basia, pamiętasz? Wiem, że pamiętasz. Takich rzeczy się nie zapomina.
Niestety.

ZAŁÓŻ PRĄŻKOWANĄ GUMKĘ

Bo w końcu to większe doznania, nie? Co z tego, że Twoja dziewczyna w chwili gdy będziesz w nią wchodził, będzie ciaśniejsza niż fiat 125p? Przecież ty jesteś Bogiem Seksu i wszystko wiesz. Głównie z pornoli i opowiadań starszych kolegów. Zakładaj i spraw by twoja dziewczyna poczuła się jak rzodkiewka, którą ścierasz na zardzewiałej tarce do warzyw.
I wybacz, że porównałem twojego penisa do zardzewiałej tarki. Nie mogłem się powstrzymać.

UPIJ SIĘ

Bo alkohol dodaje animuszu i dzięki niemu wszystko staje się łatwiejsze, bardziej giętkie… wyluzowane… krótsze… no wiesz, po wódzie sprawy bardzo szybko się rozwiązują :)

PYTAJ „CZY NIC JĄ NIE BOLI?” I „CZY JEST JEJ WYGODNIE?”

Bo nie ważne, że boli jak cholera i najprawdopodobniej jest tak samo lub jeszcze bardziej niewygodnie. Ty przecież, jako dobry kochanek, musisz jeszcze jej o tym przypomnieć. Bo nie lepiej byłoby po prostu to olać i sprawiać, żeby było miło i przyjemnie. Nie, nic z tych rzeczy. Pytaj co chwilę, „czy nie chce zmienić pozycji?”. Na pewno Ci odpowie – bo w końcu ona jest równie doświadczona jak ty i całą kamasutrę zapisaną ma na dysku twardym w lewej półkuli mózgu. Tuż obok zakończenia Zmierzchu i czwartego sezonu Hanny Montany. W wersji z napisami.
No i koniecznie zapomnij o tym, by podłożyć jej poduszkę pod tyłek. Wyślizgujący się z cipki penis jest bardzo podniecający.

UBIERZ BRUDNĄ BIELIZNĘ

No bo przecież kobiety uwielbiają macho i brutali, a nic tak nie sprawia, że facet jest postrzegany bardziej męsko, niż brudna lub podziurawiona bielizna. Twoja ukochana na pewno pomyśli sobie, że te wszystkie zadrapania i szramy na twoich tekstyliach to od wali z tygrysem lub innym dzikim zwierzęciem. Rawr.

BĄDŹ BRUTALNY

Bo naczytałeś się na jakichś blogach o seksie, że kobiety to lubią. I co z tego, że najpierw będziesz musiał przebić się przez wrota piekieł? Powiem wporst, a jednocześnie pozwolę sobie zażartować – wal śmiało. Na pewno jej się to spodoba i z całą pewnością nie oskarży Cię o gwałt.
Zakonnicą, lesbijką lub radykalną femi-faszystką także po takich cudownych doznaniach na pewno nie zostanie, więc luz na szelkach. Jakby co, to jeszcze zadzwoń po kolegów.

ONA

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 20.45.23

POPROŚ BY BYŁ DELIKATNY

To zapewnisz sobie całodobową opiekę medyczną, niańkę i pluszowego misia w jednym. Serio, jeśli chcesz, aby Twój facet (bo to jest Twój facet, prawda?) ciągle pytał Cię o to, „czy jest dobrze?”, „czy nie za mocno?” i jednocześnie przypominał Ci o tym, że jest, to zrób to.
Bo przecież nie byłoby łatwiej po prostu znaleźć się w łóżku, postarać się zapomnieć o stresie i zwyczajnie chociaż próbować dobrze się bawić? Nawet jeśli trochę szczypie.
Zresztą… to i tak nie potrwałoby długo :)

ZOSTAW POD MAJTKAMI BOBRA

W końcu my, faceci, uwielbiamy mieć włosy między zębami. A no tak, zapomniałem. To wasz pierwszy raz i on prawdopodobnie albo nie wie, że tam można robić coś także ustami lub się brzydzi (bywają i tacy). W takim razie inaczej: My, faceci (których doświadczenie seksualne kończy razem z ostatnią stroną kategorii Milf na RedTube), wprost uwielbiamy szukać dziurki w waszej puszczy amazońskiej. Nie muszę chyba tłumaczyć ostatniego eufemizmu, prawda?

Tak czy siak – puszcza = dramat.

ŚCISKAJ UDA

W końcu faceci lubią ciasne cipki, co nie? Nie?
Nie.

PLANUJ!

Dokładnie wybierz miejsce, w których chcesz z nim to zrobić. Najpierw niech będzie kąpiel z płatkami róż i butelka szampana. Drogiego szampana. Takiego do 30 złotych.
Poproś go także o to, żeby przyjechał na białym koniu i najpierw wycałował każdy fragment Twojego ciała. I niech do pokoju w którym będziecie się się KOCHAĆ prowadzi droga usłana świeżo ściętymi liliami… albo nie! Stokrotkami! Stokrotki są kochane.
I jeszcze… tak! Wiem! Perfumy w całym domu! Dużo perfum. I niech w głośnikach (ALE TAKICH DUŻYCH!) leci muzyka ze Zmierzchu. A łóżko to niech będzie z baldachimem. Takie duże, ogromniaste. Z kolumnami i posągami. Tak! Aleja imienia mnóstwa posągów. A tutaj? Malutkie geranie.

To teraz tak off the record: No nie mogłem się powstrzymać, kochane. Po prostu doskonale wiem, że większość z Was właśnie w ten sposób wyobraża sobie pierwszy raz. To urocze.

UBIERZ BRZYDKĄ LUB BRUDNĄ BIELIZNĘ

Wystarczy, że opierdoliłem chłopców. Liczę, że wy już to załapałyście i nie muszę się powtarzać :)

RÓB KOCI GRZBIET

Ale to tylko w razie gdybyście zmienili pozycję z misjonarza na pieska. Bo wiesz – faceci uwielbiają, gdy kobiety robią koci grzbiet. Do tego stopnia, że później z euforii nie mogą do siebie dość przez długie tygodnie i raczej trudno jest się z nimi skontaktować.


 

To tyle na dziś, dzieciaki. Jeśli macie jakieś propozycje lub sądzicie, że coś pominąłem, to pamiętajcie, że komentarze zawsze były, są i będą wasze. Ja tu tylko piszę bloga.
Do zobaczenia… jutro?


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • beata

    co jest nie tak z kocim grzbietem?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Hmm… Tak w skrócie:

      • Zuza

        nie wierze w to pytanie XDDDDDD

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Zdarza się. Jak miałem 14 lat, to też nie wiedziałem.

  • Zosia Puterko

    Nie wiem, czy pisałeś tekst na szybko, ale jest w nim trochę błędów – może powinieneś poszukać korektora [osoby, nie tego białego płynu/taśmy]? Chodzi mi głównie o przecinki. I kilka innych rzeczy. Taka sugestia – z życzliwości, oczywiście.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nah, miałem już trzech i zawsze musiałem czekać ze swoimi tekstami, aż łaskawie mi je poprawią. Nie chcę być od nikogo zależny, a te parę błędów nie przeszkadza aż tak bardzo, bym musiał kogoś szukać.

      • http://werterownia.blogspot.com/ Werterownia

        Ale nawet błędów ortograficznych i językowych trochę jest :(
        Lubię Twoje teksty, jeśli chodzi o treść, ale fajnie by było zadbać też o poprawność :/

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Naprawdę, naprawdę mi się nie chce. Teksty sprawdzam dwa razy i czasami goni mnie po prostu czas. Jeśli coś rzeczywiście wyłapujesz, to zamiast biadolić, że „warto by było zadbać o poprawność”, wypisz te błędy.
          Ja ich nie widzę. Ty tak. Zrób więc coś bardziej konstruktywnego niż narzekanie i daj znać, gdzie popełniłem błąd.
          Z przyjemnością każdy poprawię :)

          PS. jeśli chodzi o przecinki, to w niektórych miejscach z niewiadomych mi powodów zostały one wstawione zamiast dolnego cudzysłowu. To akurat błąd szablonu i od jakiegoś czasu staram się go naprawić.

          • http://werterownia.blogspot.com/ Werterownia

            Już kiedyś coś poprawiałam :)
            Błąd, który często u Ciebie widzę, to „nie ważne”. Piszemy ” nieważne ” (nie z przymiotnikami zawsze razem).
            Drugie, co rzuca mi się w oczy to „ubierz bieliznę”. Powinno być ” załóż bieliznę „, ewentualnie ” ubierz się w bieliznę „.

            Nie no rozumiem, że Ci się nie chce ;) jesteśmy ludźmi

          • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

            No i widzisz! Choć bieliznę dalej będę ubierać, tak samo jak moje kobiety, to tak to, że „nieważne” pisze się razem, zapamiętam już do końca życia :)

          • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

            Danke.

  • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

    No tak. Jakby coś mi to mówiło… jakby bardzo.
    Eh, szalony wiek lat 15 :D

  • Losowy psychofan

    Malutkie geranie :)
    Kacper jak to jest być skrybą?

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.

  • Dot

    „Wyszedłem z założenia, że dziewczynki są bardziej kumate i nie trzeba im czegoś aż tak dobitnie tłumaczyć, poprzez użycie wielokrotnego sarkazmu oraz ironii, które zostałyby załapane nawet przez przedszkolaka.” Dzięki! :)

    „spraw by twoja dziewczyna poczuła się jak rzodkiewka, którą ścierasz na zardzewiałej tarce do warzyw.
    I wybacz, że porównałem twojego penisa do zardzewiałej tarki. Nie mogłem się powstrzymać.” Dobre!

    A propos upicia się – drodzy panowie, co za dużo, to niezdrowo. Niewielka ilość alkoholu na odwagę jest spoko, ale już wypicie całej butelki wina to stanowczo za dużo. Uwierzcie, po tym nie będziecie w stanie dojść nawet do połowy szczytu. Ona tym bardziej.

    Zgadzam się z denerwującymi pytaniami. Po co pytać? Odpowiedź albo jest oczywista, albo lepiej nie pytać i skupić się na tym, żeby było jak najlepiej :)

    Napisałeś o depilacji kobiet, ale do mężczyzn już tego nie odniosłeś. My też nie lubimy mieć waszych włosów w ustach.

    „doskonale wiem, że większość z Was właśnie w ten sposób wyobraża sobie pierwszy raz. To urocze.” Może i spora część tak, ale sądzę, że oprócz mnie są na tym blogu dziewczyny, które jednak tak nie myślą.
    Mój pierwszy raz? Bez romantycznej muzyki, płatków róż na podłodze i łóżku, podchodów i pytania, czy można. Za to ze świadomością, że robię to z osobą, z którą chcę to zrobić i której ufam. Moim zdaniem to właśnie jest najważniejsze.