Media

DZISIAJ WSZYSCY JESTEŚMY WIKINGAMI

Na chwałę Odyna!

Dzisiaj w TV leci pierwszy, premierowy, odcinek drugiej serii Wikingów. Serialu, który moją sympatię zaskarbił sobie tym, że jest praktycznie dokładną kopią Gry o Tron. Z tą jednak małą różnicą, że tutaj główni bohaterowie nie giną w każdym odcinku a sam serial zachowany jest w realiach nordyckich.

Oczywiście z tą kopią, to trochę wyolbrzymiam, jednak podczas oglądania Gry o Tron cały czas nie mogłem pozbyć się myśli, że chciałbym zobaczyć dokładnie tak samo brutalny, pełen erotyzmu oraz mięcha serial, z tą jednak małą różnicą, że byłby on zachowany w realiach nieco bardziej… historycznych niżeli fantastycznych. No i okazuje się, że dla osób, które tak jak ja szukały serialu mocno zbliżonego do Gry o Tron jednak nieco mniej epickiego, Wikingowie są strzałem w dziesiątkę. Bo wiecie, smoki i te inne czary mary jakoś mnie nie przekonywały. Kolejną rzeczą, która wręcz odrzucała mnie produkcji HBO był fakt, że co parę odcinków ginęli główni bohaterowie. No a już zdecydowanie największym ciosem w jaja było uśmiercenie, uwielbianego przeze mnie, Seana Beana. Hej, twórcy! Mało wam, że ten gość i tak ginie w każdym filmie, w którym zagra?

Znów się rozpisałem, a miałem wszystko zawrzeć w jednym prostym zdaniu. W paru słowach, które w moich notatkach czekają już od zakończenia pierwszego sezonu Wikingów. I nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo jaram się tym, że wreszcie mogę je tutaj opublikować:

Dla nas, fanów Wikingów, z dniem dzisiejszym zaczyna się parunastu tygodniowa wędrówka w głąb Skandynawii. Krainy nordyckich bogów i Ragnara Lothbroka. Niechaj kobiety naleją miodu i wina do naszych pucharów! Niechaj zaspokoją nasze lędźwie i żołądki pyszną sprawą. Lub pizzą. Bowiem dziś idziemy w bój – na sen i życie. Dziś idziemy oglądać nasz ulubiony serial! Na Odyna!

PS. Moją obszerną opinię na temat serialu Wikingowie możecie przeczytać pod TYM LINKIEM ;)

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji: