Bez kategorii

DR. ANONIMEK: CZYLI JAK PRZESTAŁEM LUBIĆ „WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH” I POKOCHAŁEM „HALLOWEEN”

Jest taki jeden dzień w roku, podczas którego z zasady nie chodzę na cmentarz. Tym dniem jest „wszystkich świętych”

Zwyczajnie obrzydło mi oglądanie ludzi, którzy ten jeden jedyny raz nie potrafią uszanować pamięci o swoich bliskich. Zamiast tego na cmentarzach widzę ludzi, którzy targują się o ceny zniczy, debatują nad rozstawieniem zniczy na mogiłach, typują to, jaka osoba z rodziny przyniosła poszczególne znicze, a przede wszystkim

Jeśli tak ma wyglądać święto, którego pierwotnym celem miało być oddawanie czci bliskim, których już z nami nie ma, to ja to wszystko oficjalnie pierdolę.
Wybieram Halloween.

Świeckie, stworzone tylko i wyłącznie dla zabawy, a co za tym idzie wolne od tej całej obłudy i robienia sobie szopki. Bo tak po prawdzie i nie ma tu z czego jej robić. To nigdy nie miało być religijne święto i tak przez większość jest ono traktowane. Jako czas dobrej zabawy.
Ludzie wyśmiewają się z Halloween i twierdzą, że jest to tylko i wyłącznie robienie sobie żartów z poważnego święta.
A ja tak się zastanawiam – co wy do jasnej cholery robicie ze świętem zmarłych? Bo odnoszę wrażenie, że już dawno zapomnieliście czym ono w istocie powinno być. Sami robicie z niego szopkę.
Dlatego ja osobiście nie potrzebuję jednego terminu, wybranego dnia, w którym zamiast móc spokojnie porozmawiać z moimi bliskimi, będę, tak jak już wcześniej wspominałem, jedynie świadkiem jednego, wielkiego odpustu, festiwalu poronionej polskiej mentalności a przede wszystkim rewii mody. Dziękuję bardzo. Mam jakieś 364 innych dni w roku, gdy mogę ich odwiedzić.
Bowiem nasi bliscy, moi drodzy czytelnicy…

ONI SĄ TAM PRZEZ CAŁY ROK

Nigdzie nie uciekną, bo nigdzie im się nie śpieszy. Oni już dawno zakończyli swoją podróż. Ich napisy końcowe wygasły. I jest im obojętne czy przyjdziesz tam w sylwestra, rocznicę ich śmierci, czy którykolwiek inny dzień w roku. Wcale nie musisz iść tam właśnie 1 listopada. Tak tylko się przyjęło, że właśnie ten dzień jest świętem zmarłych. Choć nawet tego ludzie nie potrafili uszanować.
Ale abstrahując od tego prawda jest taka, że powinniśmy pamiętać o nich przez cały rok.
A jeśli ty, mój przemiły czytelniku, przypominasz sobie o nich jedynie na początku listopada, to równie dobrze możesz w ogóle tam nie przychodzić. Taka pamięć, to żadna cześć. To tylko kolejna oznaka tego, że jesteś nic nie wartym pozorantem.


PRZERWA NA REKLAMĘ: Hej czytelniku z Poznania! Nie jesteś z Poznania? Cholera, w takim razie idź czytać dalej ten tekst, a ja pogadam z tymi, u których zamiast „co nie?” na końcu zdania, mówi się „tej”. Także tego, tej.
Słuchajcie – 28 listopada wpadam do poznania. Miejsce jeszcze sobie ustalimy, ale już wstępnie mogę powiedzieć, że będzie to coś niesamowicie klimatycznego na poznańskim rynku. TEN LINK przekieruje was do oficjalnego wydarzenia. Czekam na was! Do zobaczenia!


Aha, prawie zapomniałbym – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy chamski, wulgarny czy w jakikolwiek sposób czepialski komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • https://www.facebook.com/ekstrawagancka ekstrawagancka Klaudyna

    Chciałabym napisać coś twórczego, ale wyżyłam się w dzisiejszym wpisie na tyle, że masz tylko moja łapkę w górę. Więcej nie trzeba.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Trochę żałuję, że go dodałem. Aleeee.. z drugiej strony coś mi się zdaje, że pobije on jakiś rekord lajków na moim fanpage’u. Także nie ma tego złego etc.

      • Klaudia Duda Augustowska

        żałujesz? dlaczego?

        Mi właśnie ostatnio bardzo brakowało u Ciebie tego typu wpisów. Zgadzam się z nim w 100%. Szczególnie, że idealnym przykładem tego, co opisujesz był dzisiaj mój młodszy brat (7l.), który cały ranek męczył pytaniem: „Mamo, ale kupisz mi obwarzanki, prawda?”. Dostał je i był szczęśliwy – tyle z oddawania czci zmarłym.

        • https://www.facebook.com/ekstrawagancka ekstrawagancka Klaudyna

          O właśnie, ktoś mnie ubiegł z pytaniem :)

        • -.-

          Jest dzieckiem… naprawdę chcesz tępić biedne dziecko bo dostało obwarzanka.
          Ludzie stają się coraz bardziej żałośni i naprawdę srają się już do wszystkiego.
          Czemu każdy musi być tak konfliktowy. Znajdźcie sobie inne tematy do rozmów -.-

        • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

          Myślę, że z tym dzieckiem to trochę przesada. Ono ma siedem lat i chyba nie do końca jest świadome tego wszystkiego. To nie ono jest czemukolwiek winne, lecz ludzie, którzy handlują tym całym gównem – cukierkami, obwarzankami, a za parę lat pewnie i zabawkami – przed cmentarzami.

          • Klaudia Duda Augustowska

            Ale ja nie obwiniam za młodego, nie napisałam nigdzie, że mam do niego pretensje. Ale dzieci, które patrzą na świat w najprostszy sposób, w jakimś stopniu ukazują nam, jaki jest naprawdę. I ponieważ mojemu bratu najbardziej zależało na obwarzankach (swoją drogą smaczne były) wytyka nam pewne spaczenie tego święta, powolne przekształcenie go w swego rodzaju festyn.

            Apropos, może jeszcze nie zabawki, ale hamburgery i kebaby już tak.

      • bibi

        Coś mi się zdaje , że nie . Po pierwsze to Święto jest bardzo ważne z bardzo prostego powodu …idziemy na cmentarz w tym jednym na 365 dni w roku dniu pomodlić sie za bliskich …. Nie wiem czy słyszałeś o duszach cierpiących w czyśćcu ,ale to wazna rzecz żeby po mimo tego ze jestesmy przez cały rok zapędzeni i zapracowani -mogli sie zatrzymać w to Święto i pomodlić za tych ,których kochamy po mimo to ze odeszli … Takie wywody o nie szanujących tego dnia są niczym innym jak tylko wmawianiem sobie i usprawiedliwianiem samego siebie z niechęci do tego dnia . Nie ważne co ludzie powiedzą ale to w co Ty wierzysz. Nie zwracaj uwagi co kto robi na cmentarzu tylko patrz na siebie . Owczy pęd jest poprostu dobijający i głupi …

        • Zosia Puterko

          „Po pierwsze to Święto jest bardzo ważne z bardzo prostego powodu …idziemy na cmentarz w tym jednym na 365 dni w roku dniu pomodlić sie za bliskich …. Nie wiem czy słyszałeś o duszach cierpiących w czyśćcu ,ale to wazna rzecz żeby po mimo tego ze jestesmy przez cały rok zapędzeni i zapracowani -mogli sie zatrzymać w to Święto i pomodlić za tych ,których kochamy po mimo to ze odeszli … ” – myślę, że chodzi raczej o to, że powinniśmy pamiętać o naszych zmarłych przez cały rok, a nie tylko w ten jeden dzień. I w tym przypadku, to usprawiedliwianiem siebie nazwałabym te wszystkie dni kiedy „jesteśmy zapędzeni i zapracowani”. Nie sztuką jest pójść raz w roku, z torbą z biedronki w łapie, do osób, których nawet nie znamy i nakupować im zniczy, żeby nagrobek dawał w nocy po oczach każdemu kierowcy. Sztuką natomiast określiłabym odwiedzanie osób w dni ‚powszednie’, o których myślimy na co dzień i pamiętamy o nich przez cały rok.

          • -.-

            Tak bo nie mam nic lepszego do roboty niż przez całe życie prowadzić wielką żałobę… W wieku 60-70lat naprawdę bym chyba jakieś pieprzonej depresji dostał…

  • Klaudynka

    Zapomniałeś dodać jaka wtedy rewia mody panuje na cmentarzach… Czasami nie wiem po co Ci ludzie tam wgl poszli.

  • Carmell

    Dziś będąc na cmentarzu miałam identyczne rozkminy. I postanowiłam, że w przyszłym roku już nie idę. Nie ma nawet takiej opcji.To jest naprawdę śmieszne, że ludzie nie potrafią uszanować nawet swoich bliskich. I po co to święto jest tak w ogóle? Ja nie znałam nawet jednej osoby, której grób odwiedziłam dziś. A było ich około piętnastu. Mam o tyle szczęścia, że nikt dla mnie ważny nie zmarł. Ale jestem zdania, że jeśli tracimy kogoś kogo kochamy to pamiętamy o nim przez cały rok, a nie tylko pierwszego listopada.

  • Why

    Obydwa święta mnie nie jarają. Jak ludzie chcą to niech świętują. Chodzę na groby by mojej mamie nie było smutno. Jeśli ją to uszczęśliwi to jestem wstanie poświęcić dla niej ten jeden dzień.

    Wszystkich świętych – wielkie rugby po znicze
    Halloween – kolejny pretekst do chlania

    Jeśli ktoś to lubi to po co to jemu zabierać. Możemy robić co chcemy i nikt nam nie rozkazuję i także nikt nie powinien tego krytykować, że ktoś idzie na groby bądź przebiera się za duchy.

    Swoją drogą co jest też złego w tym, że przypominamy sobie o naszych zmarłych tylko w ten dzień.
    Jedyną osobą którą znałem a teraz mogę ją odwiedzać jest moja babcia. Co jest złego w tym, że w natłoku naszego codziennego życia zapominam o niej. Sama pewnie by nie chciała bym ciągle żył z myślą, że teraz sobie gdzieś tam leży w trumnie. Jeśli to świętą ma mi o niej przypomnieć bym chociaż raz w roku pomyślał trochę o niej, bądź w ogóle refleksyjnie na temat samej śmierci to mi to nie przeszkadza.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      To święta mają Ci coś przypominać? Naprawdę? Jak ten budzik? Nienawidzę takiego „mam wyjebane” podejścia. Właśnie o to chodzi, by pamiętać nie tylko, gdy „przychodzi ten specjalny dzień, gdy się o nich zazwyczaj przypomina”, tylko by mieć to w głowie przez cały czas.
      Matko, naprawdę muszę to tłumaczyć?

      • Why

        Średnio rozumiem twoje poirytowanie. Nic więcej napisać nie mogę bo po prostu nie widzę potrzeby codziennie myśleć o swoich bliskich których już nie ma. Ludzie się rodzą i umierają. Jest to naturalna kolej rzeczy. Jakbyśmy mieli cały czas o nich pamiętać to za kilkadziesiąt lat byśmy nie myśleli o niczym innym ;/ Żałoba jest potrzebna. Czasami trwa miesiąc, czasami rok lub więcej. Jest potrzebna dla nas psychicznie, ale jeśli całe twoje życie jest wielką żałobą to już nie jest fajnie. Jasne, zdarza mi się czasami w roku pomyśleć o babci jak mam jakieś dylematy.