EMOCJE, Relacje międzyludzkie

DOBRZY ZNAJOMI NAJWIĘKSZYM WROGIEM WASZEGO ZWIĄZKU

Ten wpis dedykuję wszystkim parom. Trzymajcie się, chłopcy i dziewczyny

Zdrada, biegunka partnera podczas seksu, a nawet rude dziecko – to wszystko, to tylko niegroźne pierdoły przy tym, jak wasi znajomi mogą zaszkodzić waszemu związkowi.
A wierzcie mi, tzw. ‚dobrzy znajomi’, to największy rak, który może przytrafić się waszej dwójce.

BO NIC TAK NIE POTRAFI ZASZKODZIĆ PARZE, JAK OBECNOŚĆ ‚DOBRYCH ZNAJOMYCH’ W ICH ŻYCIU

Rady, pozorne wspieranie, pomoc w trudnych chwilach… ileż razy to przeżywaliśmy, mała? ‚Setki’ – odpowiada i każe was pozdrowić.
No właśnie. Nigdy nic dobrego z tego nie wynikało. Za każdym razem, gdy znajomi wchodzili z butami w związki, w których byłem ja, zawsze zaczynało coś się sypać. A tu ktoś powiedział parę (nieprawdziwych) słów za dużo, a tu ktoś próbował kogoś wesprzeć tylko po to, by później nastawić go przeciwko drugiej osobie. Lista jest długa. Ale chyba właściwie będzie ją zacząć od tego, czym prości ludzie lubią karmić się najbardziej:

PLOTKI, PLOTECZKI – A WSZYSTKO OCZYWIŚCIE W DOBREJ WIERZE

„No bo wiesz… słyszałem, że Kacper zrobił to, był z tamtą, wracał z tamtąd i o tej godzinie w ten dzień”. „Wiesz, Kacper, ja wiem, że świata poza Julią nie widzisz, ale musisz wiedzieć, że…”. Znacie to, prawda? To pozorne troszczenie się lub, mówiąc językiem Nowej Huty, sianie fermentu. Tworzenie problemów z pomówień i przekręconych faktów.
Kiedyś, kiedy byłem jeszcze młody i głupi, strasznie tego typu doniesienia mnie nakręcały i zawsze przy najbliższej okazji weryfikowałem je ze swoją dziewczyną.
Później jednak nauczyłem się jednej, prostej zasady:

Zazwyczaj ludzie, którzy ‚chcą dobrze’ dla naszego związku i dają nam to namacalnie poznać, są zwyczajnymi kurwami, które tworzą problemy i żerują na ich konsekwencjach. Cieszy ich to, że coś się dzieje. Że mogą coś spieprzyć i namieszać. 

Będą wam wciskać, że wszystko to mówią w dobrej wierze, że źle im z tym, że muszą to wam powiedzieć, że czują się przez to fatalnie, ale to wszystko, to jedna wielka bujda.
Ich zwyczajnie bawi, że mogą wam coś spieprzyć. Kręci ich tworzenie chaosu w cudzym życiu, bo sami nie mają światu nic do zaoferowania, a ich życie jest zwyczajnie nudne. Chyba nie muszę tłumaczyć wam, co macie z takimi ludźmi zrobić. Pisałem już wam o tym pisałem w tym tekście.

TO JEST WASZ ZWIĄZEK! NA DOBRE I NA ZŁE

I to wy powinniście go naprawiać, gdy coś się spieprzy. To wy powinniście nauczyć się radzić w chwilach kryzysowych. Oni – ci ‚dobrzy znajomi’ – są w waszej relacji potrzebni jak burak w soku jabłkowym. Oni tylko czekają na moment, by sprzedać wam jakąś pozornie pomocną radę. W rzeczywistości jednak lubują się w drapaniu was po strupach i kręceniu młynkiem z solą nad waszymi ranami.  Specjalizują się w męczeniu was tym, że popełniliście błędy. A najlepsze jest to, że nigdy nie dadzą tego po sobie poznać. Będą was pocieszać, przytulać, mówić, że będzie dobrze i takie tam. Będą sukcesywnie budować wasze zaufanie, tylko po to, by podburzyć relację z waszą drugą połówką. Cieszy ich bycie powiernikami złych wieści. Nawet jeżeli te złe wieści są wyssane z palca.

SACRUM

Pamiętam, że kiedyś, ze swoją dziewczyną obiecaliśmy sobie jedno. Będziemy oddzielać i całkowicie odsuwać nasz związek od swoich znajomych. My chcemy żyć bez tych wszystkich plotek, dobrych rad i niesnasek. Oni niech znają tylko niezbędne minimum i nic poza tym. Więcej im do szczęścia nie potrzeba. Im mniej wiedzą, tym nam lepiej się żyje, a oni będą mieli przynajmniej temat do spekulacji. Niech się domyślają, niech próbują dociekać, niech się głowią i troją nad tym, jak wygląda nasze życie.

My natomiast w tym czasie będziemy leżeć na łóżku, z dala od wszelkich problemów oraz plotek, ciesząc się z tego, że jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. 

B1YKNBZYFW

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Lukasz

    Uwielbiam, kiedy ktoś mówi:,, Ta dziewczyna nie jest dla Ciebie”. Choć ty czujesz się przy niej zajebiscie. Lubisz jej sarkazm, inteligencje i super charakter. Ale ta dziewczyna nie jest dla Ciebie, bo ktoś akurat nie bardzo ją lubi. Bitch please.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Klasyk. Spotykałem się z tą opinią naprawdę dziesiątki razy.

  • Kroczeg

    Kiedyś usłyszałam od koleżanki zagorzałej katoliczki :” ten chłopak nie jest dla ciebie, on zmienia cały czas laski, a do tego jest NIEWIERZĄCY, nie powinniście być razem” kocham cos takiego po prostu i do dziś zastanawiam sie co złego jest w mojej złej rasie ludzi niewierzących ;P
    Albo te plotki z niewiadoma skąd wzięte, ta sama dziewczyna, na szczęście juz sie z nią nie zadaje, opowiedziała mi tyle rzeczy o moim chłopaku, ze głowa mała, dodatkowo była w stanie pisać mi ze widzi go z inna, kiedy ja leżałam z nim w łożku

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Ludzka zazdrość nie zna granic :)

  • Olga Kozera

    Odcięcie się od tego, i stworzenie bardzo hermetycznej relacji, to jedyne słuszne rozwiązanie.”Two is a company, three is a crowd”.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      zapamiętam tę sentencję ;)

  • http://schnauzershouse.blogspot.com/ Klaudia D.

    No cóż, ludzi nakręca zazdrość. Bo zwykle to ci samotni wtrącają się w związek ze swoimi genialnymi radami. Mam tylko nadzieję nie doświadczyć czegoś takiego ze strony znajomych i sama nie mieszać się w związki innych, tyle.