#seks_sobota

TWOJA DZIEWCZYNA TEŻ MOŻE BYĆ ZDZIRĄ Z FILMÓW PORNO

To nic nierealnego

Stare chińskie przysłowie mówi, że „ekspert” zawsze ma rację. Moje doświadczenie podpowiada mi jednak, że rzekomy „ekspert” zwykle jest starą, odklejoną od rzeczywistości pierdołą, która studia skończyła jeszcze za czasów Henryka Walezego, a jego wiedza zdążyła stać się nieaktualna już pięć razy od czasów ich ukończenia.

Za każdym razem śmieszą mnie wypowiedzi tzw. „ekspertów do spraw seksualności człowieka”, których zaprasza się do programów śniadaniowych. Niezależnie od tego, jaki będzie temat przewodni danego programu, to możecie być pewni, że prędzej czy później „ekspert” i tak w którymś momencie powie sakramentalne „przede wszystkim trzeba zrozumieć, że stosunek płciowy to nie kino porno!”.

W opinii większości seksuologów z programów śniadaniowych seks powinien być wyrazem wzajemnego zrozumienia, aktem miłości dwojga ludzi do siebie a przede wszystkim… ma być nudny jak flaki z olejem.

I jak tu się później dziwić, że dla przeciętnego Kowalskiego pozycja „na pieska” jest szczytem perwersji, a „w pupę” grzechem śmiertelnym i sodomią, za którą trafia się do piekła skoro od małego ci wszyscy „wielcy eksperci” klepią mu do głowy niczym mantrę to, aby nie wyobrażał sobie zbyt wiele.
Bo przecież życie, to nie porno.

Niech mnie kule biją...

Niech mnie kule biją…

No a niby dlaczego nie? Co robi się w filmach porno, czego nie można byłoby zrobić w łóżku ze swoją partnerką? Lub partnerem, jak kto lubi – ja tam nikogo nie oceniam.
Co takiego specjalnego potrafią robić aktorzy porno, czego nie potrafilibyśmy zrobić my sami? Przecież te wszystkie sceny odbywają się bez efektów specjalnych a i sami aktorzy raczej nie są obdarzeni ponad naturalnymi zdolnościami. Przy odpowiednich chęciach i częstej praktyce wszystkiego można się nauczyć. Co zatem każe nam wierzyć w to, że nasze życie łóżkowe nie miałoby być tak dzikie, jak to prezentowane na filmach?

Seks wcale nie musi wyglądać jak ten w filmach porno. Samochód, który stoi w twoim garażu także niekoniecznie musi być drogi. Ogólnie twoje życie nie musi być takie jak z filmów. Pozwól, że ja jednak wybiorę tą drugą opcję.

Stojące 69? Może niewygodne i nieco akrobatyczne, ale zdecydowanie do zrobienia.
Seks po hiszpańsku? Owszem, jest to ewidentne wymysł branży porno, ale nie widzę problemu aby nie można było tego zrealizować
Seks grupowy? Proszę was, nie słyszeliście o klubach swingerskich?
Plucie i mlaskanie podczas seksu oralnego? Mnie osobiście to kręci.
Bicie i szarpanie? Dajcie spokój, przecież nie od dziś wiadomo, że mężczyźni wolą zdziry.
A może seks analny? Oh, come on! Sam znam co najmniej parę dziewczyn, który sprawia to przyjemność.
Idealne kobiety i wysportowani mężczyźni? Wszystko jest do zrobienia.
No dobra, to może tym całym ekspertom chodzi o to, że w rzeczywistości kobiety tak naprawdę ani nie jęczą, ani nie krzyczą tak donośnie jak na filmach? Hmm, owszem – może rzeczywiście aż tak bardzo nie jęczą, ale z drugiej strony musi to o czymś świadczyć, nie sądzicie? To wcale nie jest tak, że kobiety są zaprogramowane na to, aby w łóżku nie artykułować z siebie żadnych dźwięków. Myślę raczej, że wina wtedy leży po stronie mężczyzn.

Tak więc kiedy następnym razem po raz setny usłyszę od kogoś, kto pod nazwiskiem ma napisane „seksuolog”, że „akt płciowy to nie film pornograficzny” delikatnie się uśmiechnę, przytaknę dla świętego spokoju i oddalając się w swoją stronę będę myślał nad tym, jak w takim razie nudne muszą mieć życie łóżkowe ci cali… eksperci.


No a jeżeli chociaż w minimalnym stopniu cechuje nas podobny sposób myślenia, to jestem zdania, że powinniśmy się zaprzyjaźnić. Tak na stałe. Wystarczy, że klikniesz TUTAJ like’a a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • kostuś

    Kolejny świetny wpis. :3

  • http://www.swiat-recenzji.pl/ Gosia Ś-R

    Podpisuję się rękoma i nogami,ba-rzęsami nawet :)
    Wszystko jest do zrobienia,tylko trzeba CHCIEĆ :D

  • Karolina

    Jasne, że wszystko jest do zrobienia. Myślę, że chodzi im raczej o traktowanie kobiety jak obiektu seksualnego, który spełnia wszystkie zachcianki faceta. Ale jeśli dogadasz się z partnerką to wtedy nie ma problemu :D

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie, nie – mi konkretnie chodzi o sytuację, kiedy ci pożal się Boże seksuolodzy wciskają dzieciakom teksty w stylu – seks w rzeczywistości nie wygląda tak, jak na filmach porno. Owszem, może pierwsze parę razy rzeczywiście jest nieśmiałe, ale później zwykle w każdym z nas budzi się demon.

      • Karolina

        W takim razie przyznaję Ci rację. Seks mimo wszystko coraz częściej wygląda tak jak ten w filmach porno. Jedynie starsze pokolenie nadal uważa, że seks to tylko w pozycji misjonarskiej i przy zgaszonym świetle. W sumie to smutne, nie czerpią z tego takiej radości jaką mogliby czerpać.

        • agi.

          To starsze pokolenie… tez czerpie przyjemność z bzykania się w tyłek. Problem, myślę leży bardziej w kwestii – nie wypada o tym mówić głośno. Tak jak kiedyś nie pisało się blogów o seksualnym przeslaniu oraz biciu i pluciu na kobietę w łóżku, tak samo wpajano zasadę ze są tematy których publicznie poruszać nie wypada.
          Spokojnie. Myślę ze stare dewoty wiedza jak można wykorzystać lateks czy imbir w łóżku.
          Peace V.

          • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

            Imbir? Ty perwero.

          • agi.

            Oj tam! Ciuchutko już;)

            Zawsze łatwiej zaprosić na wieczorna herbatę… Potem ewentualnie poranna (jak juz wieczorem bedzie wiadomo o co kaman) ale już z imbirem…
            niż proponować go w wersji samodzielnej. Bo nie każdy lubi tego typu picie herbaty. Wiadomooooooo !

            Masło zmaślone z masłem… ale licze ze zrozumiales ;)

            Peace V.

  • http://www.zerwijowoc.pl/ Milan Santana

    A pfe! Seks tylko pod kołdrą, przy zgaszonym świetle, a potem do kościoła!

    Tutaj nie chodzi o seksuologów, oni też mają fantazję. W TV jednak trzeba być poprawnym, mówić to, co chcą słyszeć, więc mówią.
    A seks nadal w społeczeństwie jest przykryty wielkim tabu, bo to takie złe i niedobre, a mama mówiła, że kobiety trzeba szanować dlatego pociągnąć za włosy nie wypada.
    Nie wypada też wychodzić z fantazjami ze swojej głowy, bo przez to programowanie masy myślą, że „tylko ja jestem jakiś zboczony”

    Seksualność jest częścią nas i nie powinnyśmy się jej wyrzekać, zamiast tego trzeba nam być szczerym, autentycznym i otwartym – wobec siebie i partnera, a to sprawi, że życie będzie jak porno.

    Może sąsiadka przychodząca po cukier nie zacznie się przed tobą wypinać, ale bezpośredniosć da Ci satysfakcję i emocje rodem z tej kategorii kina :D

  • http://marcinrzeczkowski.com/ Marcin Rzeczkowski

    Jako że znam trochę seksuologów, edukatorów seksualnych, sex coachów etc.
    To nie chodzi o to, że seksuolog jest pruderyjny i ma nudny seks i chciałby, żeby inni też taki mieli.
    To chodzi o to, że dla wielu ludzi filmy pornograficzne są jedynym źródłem ich edukacji seksualnej i ludzie ci głęboko wierzą w to, że:
    – wszystkie kobiety mają takie malutkie, symetryczne wargi sromowe (potem jest „co ze mną jest nie tak?!”)
    – wszyscy mężczyźni mają wielkie penisy i po kilka razy w ciągu jednego stosunku strzelają spermą na dwa metry (sperma jest często sztuczna, a o specyfice męskiej fizjologii wspominać nie muszę)
    – jeżeli dwie dziewczyny robią coś ze sobą w łóżku, to na pewno MARZĄ o tym, żeby dołączył do nich jakiś mężczyzna (tak jakby lesbijki nie istniały)
    – absolutnie KAŻDY marzy o seksie grupowym, jest w stanie zrobić to 69 na stojąco, da się przekonać do seksu analnego, będzie wyć podczas orgazmu itd., itp.

    Ludzka seksualność jest dużo bardziej różnorodna niż pokazuje mainstreamowe porno. Niektóre dziewczyny przeżywają orgazm w milczeniu i z nimi nic nie jest „nie tak” – po prostu tak już mają. Niektóre osoby są skrajnie monogamiczne i w życiu nie będą chciały nawet trójkąta. Kobiece i męskie narządy płciowe są dużo bardziej zróżnicowane niż na filmach (głównie dlatego, że nie-aktorki przeważnie nie robią sobie labioplastyki). Okolice odbytu tak na co dzień nie są wypudrowane. Seks polegający na wkładaniu penisa na zmianę do pupy i do pochwy jest wyjątkowo niezdrowy, bo pochwa fatalnie reaguje na bakterie z odbytu. Prezerwatywa jest co najmniej zalecana. Itd., itp.

    • Scirm

      Jedyny komentarz z sensem i totalnie zignorowany.

      • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

        Scrim, jeżeli myślisz, że od momentu dodania wpisu siedzę przed komputerem przez kolejne 12 godzin, to proszę Cię – wyjdź.
        Marcin, oczywiście masz rację. Ale musisz zrozumieć, że ja wcale nie bronię tezy „porno jest zupełnie realistyczne” a raczej tej, która twierdzi „że dla chcącego nic trudnego”.
        Chodzi mi jedynie o to, że podejście większości seksuologów z DDTVN czy KCH jest cholernie ograniczone i zaściankowe. Nie chcę powiedzieć, że na porno wszystko jest realistyczne, a raczej to, że można z niego wyciągnąć dużo więcej niż wmawiają nam niektórzy seksuolodzy. Buźki.

        • http://marcinrzeczkowski.com/ Marcin Rzeczkowski

          Niektórzy seksuolodzy rzeczywiście są wiekowi, nie aktualizują wiedzy i wydają się gorszyć wszystkim, co nie jest „po bożemu”. Ale problem z porno to właśnie problem braku rzetelnej edukacji seksualnej i nierealistycznych standardów, tego, że tam SĄ efekty specjalne, gra aktorska, duble, charakteryzacja, scenariusz, montaż, reżyseria itd. Porno jest kręcone po to, żeby podniecać. Ma nie być widać wysiłku włożonego w nakręcenie sceny, potu, łez itd. Ale one tam są.

          Piszesz w jednym miejscu, że niejęczenie kobiety o czymś świadczy i że jeżeli leży cicho, to winny jest mężczyzna. To właśnie jest przykład przekładania standardów z pornografii do realnego życia bez wiedzy, że w rzeczywistości jest inaczej: kobiety przeżywają przyjemność bardzo różnie, nie wszystkie spontanicznie wydają z siebie dźwięki, a część wręcz ich jęczenie by rozpraszało i nie pozwalało w pełni przeżywać przyjemności, jaką daje jej mężczyzna. I to jest ok. Tu nie ma nikogo winnego – po prostu ona tak ma. Warto takie rzeczy wiedzieć i mieć dystans do tego, co się ogląda, choćby po to, żeby nie wpadać w kompleksy lub szukać winnego tam, gdzie jest tylko udany seks :)

          Jest jeszcze jeden aspekt medalu. Seksuolog może być bardzo otwarty, ale program śniadaniowy – nie. Niektóre rzeczy przejdą w telewizji dopiero po 22, inne jeszcze później, a niektóre – wcale. W kraju, w którym postulat rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach to dla niektórych promowanie pedofilii, ani ekspert, ani telewizja nie mogą sobie pozwolić na otwartą rozmowę o tym, że seks grupowy jest cool.

  • http://bass-driver.blogspot.com/ Jarek Michalski

    A ja uważam, że to nie zawody ani sala gimnastyczna. To ma sprawiać przyjemność, a jeśli akrobacje czy plucie i ciamkanie jej nie sprawiają to po co? Co zaś się tyczy krzyków i jęków – otóż nie, to właśnie zależy od samej strony wydającej odgłosy. I wie to każdy, kto miał w życiu więcej niż 1 partnera/partnerkę łóżkową.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      No oczywiście. Po prostu uważam, że seks wcale nie musi być taki nudny, jak niektórzy nam to wmawiają. Nie musi, a nie „nie może” :)

  • http://www.cynicalegoist.wordpress.com/ mgk

    Moja dziewczyna krzyczy w łóżku dużo głośniej niż aktorki porno – To dobrze czy źle?

    • Dot

      Oczywiście, że to dobrze!