Relacje międzyludzkie

CZY JESTEŚ WKURWIAJĄCYM PASAŻEREM KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ?

Jak sądzisz?


Dzisiaj bez zbędnych wstępów (damn, ile razy ja już tak rozpoczynałem wpis) postanowiłem zadać Ci jedno proste pytanie. Czy jesteś wkurwiającym pasażerem komunikacji miejskiej? Dodam, że jeśli którykolwiek z poniższych zachowań cechuje twoją osobę, to już podpadasz pod to określenie. Tym razem nie ma półśrodków. Nie ma, że trochę jesteś lub trochę nie jesteś. Dzisiaj podział jest raczej na zasadzie: prawilniak – menda.
Zaczynamy.Przede wszystkim jesteś wkurwiającym pasażerem, jeśli…

NIE SIADASZ NA WOLNYCH MIEJSCACH, MIMO TŁOKU W AUTOBUSIE LUB TRAMWAJU

Powiedz mi, dlaczego? Czemu nie usiądziesz na tym cholernym siedzeniu? Lubisz stać? Super, ale może pomyślisz też o innych, którzy chcą przykładowo wysiąść i muszą się przeciskać obok Ciebie?

WALCZYSZ O MIEJSCE DO SIEDZENIA

Wchodzisz do autobusu lub tramwaju, gdy tylko otwierają się drzwi. Taranujesz innych, rozpychasz się wszystkim co masz pod ręką, lub samymi rękami. Niszczysz wszystko, co stanie Ci na drodze: przedszkolaków, stare babcie, mnie, ludzi, którzy stoją w kolejce do automatu biletowego, starożytną grecję. I po co to wszystko? Żebyś ty musiał sobie posadzić dupkę na ulubionym miejscu. Lub jakimkolwiek miejscu. W końcu to wojna. To nie czas na wybrzydzanie. Ważne, żeby twój tyłeczek znalazł gdzieś schronienie.

HAŁASUJESZ

Królu przenajświętszy! Wszedłeś właśnie do swojej karocy i wszystko Ci wolno. Drzesz japę ze znajomymi lub narzekasz na obecną sytuację geo-polityczną w Hondurasie. Wysiądź, bo inaczej my Cię wysiądziemy.

POPIJASZ SOBIE PIWERO

Bo przecież, hehe, pyfko, hehe, to nie alkohol, co nie, hehe?
Alkohol. I dalej nie rozumiem jak w XXI wieku ktoś może łoić browary w komunikacji miejskiej. A wystarczy tylko, że przejedziecie się autobusem na moją dzielnię, to zaraz dostrzeżecie conajmniej paru takich gentlemanów, którzy powinni raczej powozić furmankę w kaloszach, niż rozbijać się nowym solarisem po mieście.
Też w kaloszach.

zrzut-ekranu-2016-10-04-o-21-04-37

SŁUCHASZ MUZYKI TAK GŁOŚNO, ŻE MY MUSIMY SŁUCHAĆ JEJ RAZEM Z TOBĄ

I wcale nie chodzi mi tutaj o DJ’i bez słuchawek. Chociaż o nich też. Bardziej jednak wkurwiają mnie Ci wszyscy kretyni, którzy mimo iż mają słuchawki na uszach, muszą walić muzą tak głośno, że wibracje czuć na drugim końcu autobusu. Wbijcie sobie do głowy to, że ze słuchawek też słychać. I też to irytuje.

KOMENTUJESZ JAZDĘ KIEROWCY

Ten punkt chyba nie wymaga komentarza :)

ŚMIERDZISZ

Ludziom się wydaje, że tylko menele i bezdomni śmierdzą. A ile razy musiałem jechać obok jakiegoś młodego gościa lub laski, którzy cały wieczór spędzili w jakiejś mordowni, ożłopali się piwska lub innego bimbru i dodatkowo nakurzyli w opór fajek?

No i jeszcze ludzie, którzy zapomnieli czym jest dezodorant. Bo to nie jest tak, że wystarczy się wykąpać i cześć. Nie. W zimie pocisz się będąc w kurtce, a przecież nie pierzesz jej co tydzień! No i tak się składa, że ona wchłania ten smród. Po 30-40 założeniach ona naprawdę niemiłosiernie capi. A ty nawet nie psikniesz się raz pod pachami.
W lecie podobnie. Wyszedłeś rano z pod prysznica, cały uhahany, że jesteś taki czyściutki i w ogóle siusiaczek wypolerowany na sto dwa. Ale co z tego, skoro po 10 minutach jazdy w przeszklonym autobusie, w którym klimatyzacja jest tylko jedna (i to o ile się okno nie zatnie), jesteś zlany potem?
Prysznic to za mało! A dezodorant w sztyfcie lub aerozolu kosztuje 10 zł. I starcza na parę miesięcy.
Taki to wielki problem?
Jeśli tak, to zacznij jeździć na rowerze.

POLITYKUJESZ

Bo przecież ci ciapaci to takie nieroby. Tym babom, to w dupach się poprzewracało z tą aborcją.
Politykujesz i cały autobus ma Cię już dość.

ĆPAŁEŚ

Wiecie, ja mieszkam w Krakowie i widziałem już naprawdę bardzo dużo. Bansowali przez całą noc przy grubych bangerach, w przerwie pomiędzy jednym dropem, a drugim szli do kibla po kolejną ściechę do zapchania kinola, a później wracają komunikacją miejską do swoich nor wystrzeleni z butów. Wystarczy czasami wrócić nocnym lub porannym autobusem, którym jadą te wszystkie niedobitki z Prozaka. Kto to przeżył, ten wie, że w okresie jesienno-zimowym smród wtedy w takim przegubowcu jest, kurwa, nie do zniesienia. Wszyscy są spoceni, mielą szczękami, pociągają co chwila nosem, zasysając coraz to intensywniejszy tynk i jeszcze gęba im się nie zamyka.
Tra-ge-dia. Ja zawsze wychodziłem z założenia, że jak ćpać, to tylko czysty koks z tyłka drogiej dziwki. I tylko w apartamencie na dwudziestym piętrze apartamentowca. Wynajętego za rentę babci lub hajs matki.

STOISZ W PRZEJŚCIU

Bo w końcu za chwilę wysiadasz. Za jakieś 12 przystanków.
zrzut-ekranu-2016-10-04-o-21-04-52

GŁOŚNO ROZMAWIASZ PRZEZ TELEFON

A my wszyscy musimy dowiedzieć się co tam u Hani, Krzysia i ‚dlaczego ta suka z pod szóstki znów kupiła sobie nową meblościankę?’ Musimy też się dowiedzieć, że ‚babka z pszyrki się na Ciebie uwzięła’, chcesz zerwać z Maćkiem (pozdrawiam Cię Maćku :), bo poznałaś super kolesia na festiwalu, a w ogóle to chyba zbliża Ci się okres.
Dziękujemy za te wszystkie informacje. Następnym razem powołamy się na klauzulę sumienia, gdy w sądzie postawi nam się sprawę o popełnienie brutalnego morderstwa.

WYKŁÓCASZ SIĘ Z KANAREM, KTÓRY CHCE WYPISAĆ CI MANDAT

I zawsze masz jakąś wymówkę. A kanar jest tym złym, imperialistycznym śmieciem, w służbie systemu i opłacanym z żydowskiego funduszu powierniczego. To nie twoja wina, że autobus stał w korku, automat nie przyjmuje banknotów, kierowca sprzedaje bilety tylko za odliczoną kwotę, nie masz przy sobie portfela i właściwie to chciałeś przejechać tylko jeden przystanek.
Zawsze masz wymówkę i zawsze jesteś święty. Tak bardzo mi Ciebie żal.

TRZYMASZ PLECAK/SIATKI/COKOLWIEK INNEGO NA SIEDZENIU, MIMO IŻ INNE SĄ ZAJĘTE

I niepewnie kładziesz na nim rękę, gdy ktoś idzie obok. Że niby podniesiesz go. Że niby ustąpisz miejsca. Problem w tym, że ktoś taki patrzy na Ciebie, nie chce zwracać uwagi, a ty, gdy tylko ta osoba Cię minie, ściągasz rękę z plecaka i siedzisz dalej jak panisko w najlepsze. Nie, ty tak naprawdę nie chciałeś go podnieść. Tylko udawałeś i liczyłeś, że ten ktoś Cię minie. Jesteś chujem. No ale przynajmniej sumienie masz czyste. W końcu zdążyłeś w tym czasie przekonać samego siebie, że ‚przecież podniósłbyś ten bagaż, gdyby ktoś Cię o to poprosił’.
No bo przecież trzeba grzecznie Cię o to poprosić, prawda? Bo to twój plecaczek, twoje siatki, a Ci wszyscy źli ludzie oczekują, że to miejsce im się należy.
Wysiądź.Wysiądź na końcowym przystanku, złap pekaes i wyjedź poza miasto. Poza kraj. Leć jak ptak, jak samolot, jak wszystko. Tylko już się nam więcej nie pokazuj.

Bo my wszyscy, Ci którzy starają się żyć w zgodzie razem z resztą pasażerów, mamy Cię już serdecznie dość i nie chcemy mieć z Tobą nic wspólnego. Bo za każdym razem, gdy musimy z Tobą obcować, zamiast przeprosin słyszymy tylko jedno.

Dziękujemy za wspólną podróż z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym S.A.

Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Zuzia

    WYKŁUCASZ

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Oj dobra, dobra. Pieniądze przeznaczone na korektora przepiłem.
      Już poprawione.

  • Białatorebka

    Mając 3 torby wypchane tak, ze w jednej rozwalił się suwak, na dworze leje, a w autobusie nie ma aż tylu ludzi, to chyba to nie grzech postawić torbę na to miejsce obok? A ludzie też mogą czasem spojrzeć na tego ” człowieka z torbą na miejscu obok” trochę z innej perspektywy.
    A poza tym to jak zwykle – zgoda w 100%

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Mogą. Ale problem zazwyczaj jest taki, że to zwykle jest coś, co równie dobrze można byłoby dać pod nogi, nie sądzisz?

      • Białatorebka

        Sądzę. Ale wypowiedź miała tak jednoznaczny wydźwięk, że musiałam skomentować. W końcu nie chcę, aby jakiś randomowy czytelnik po przeczytaniu nagle zaczął się pruć do takich ludzi jak ją. A wierz mi – masz wpływ :)

    • Dot

      Mogą, pod warunkiem, że w autobusie nie ma aż tylu ludzi albo przynajmniej nie ma żadnego chętnego na to miejsce.

  • Dot

    ” I po co to wszystko? Żebyś ty musiał sobie posadzić dupkę na ulubionym miejscu. Lub jakimkolwiek miejscu. W końcu to wojna. To nie czas na wybrzydzanie. Ważne, żeby twój tyłeczek znalazł gdzieś schronienie.” dupka i tyłeczek <3 tak świetnie tu pasują.

    "Wyszedłeś rano z pod prysznica, cały uhahany, że jesteś taki czyściutki i w ogóle siusiaczek wypolerowany na sto dwa.", "Wysiądź.Wysiądź na końcowym przystanku, złap pekaes i wyjedź poza miasto. Poza kraj. Leć jak ptak, jak samolot, jak wszystko." Mam wrażenie, że ten wpis jest rozśmieszaczem i poprawiaczem humoru xD
    Boski wpis! I niestety w 100% prawdziwy. Te wszystkie punkty spełniają właśnie najgorsi pasażerowie, z którymi musimy się użerać.

  • aneczka xxx

    A co jeśli żadne mnie nie dotyczy? :o