Kültura, ZESTAWIENIA

10 NAJGŁUPSZYCH ARGUMENTÓW UŻYWANYCH W DYSKUSJACH

Są ludzie, którzy dyskutować nie potrafią i ten wpis dedykuję właśnie im

Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem napisania tekstu w którym zbiorę parę idiotycznych argumentów, które z uporem maniaka są nam wciskane przez osoby, chcące jak najszybciej skończyć z nami jakąkolwiek dyskusję. Zebrałem 10 taki, które moim zdaniem pozbawione są jakiegokolwiek sensu oraz nie niosą ze sobą żadnego przesłania, oprócz tego, że ich autor jest głupszy od nas.

Wszystkie łączy jeden wspólny mianownik – usta osób, które je wypowiadają zawsze należą do ludzi, którzy nie są w stanie wymyślić własnej argumentacji, a już na pewno jej obronić. Możesz być pewien, że gdy ktoś w rozmowie, kłótni czy też dyskusji użyje jednego z poniższych przykładów, to bardzo możliwe że jest to osoba, która gdy tylko podważysz jej słowa, to najprawdopodobniej obrazi się i uzna Cię za buca szukającego dziury w całym.

Dobra, zacznijmy od czegoś najbardziej oczywistego:

BO TAK!

„No a jeżeli Ci nie pasuje, to możesz stąd śmiało wypierdalać”. No nie pogadasz. To chyba pierwszy bezsensowny argument, z jakim się w życiu spotkałem. Zwykle jest on wypowiadany z ust osób, które mimo iż nie są w stanie udzielić nam racjonalnej odpowiedzi, to wiedzą, że w jakiś sposób mają nad tobą przewagę i jeśli trzeba będzie, to odpowiednio ją wykorzystają. Pewnie zastanawiacie się kto te słowa wypowiada lub wypowiadał najczęściej? No jak to kto? Nasi rodzice oczywiście.

DZIECI W AFRYCE MAJĄ GORZEJ

A co mnie do jasnej cholery dzieci w afryce obchodzą? Ja mam swoje priorytety, one mają swoje. I nie zrozumcie mnie źle – jest mi naprawdę przykro, że chodzą brudne oraz głodne, ale to nie powód do tego, abym nagle przestał przejmować się swoimi problemami. Obojętne czy jest to zepsuty MacBook, czy niższa ocena z mojego ulubionego przedmiotu. W im bardziej zaawansowanym społeczeństwie żyjemy, tym bardziej zmieniają nam się potrzeby i nie ma w tym nic złego.

BO TO WBREW WOLI BOGA

Rzadko, bo rzadko słyszę te słowa, ale jak ktoś już nimi dopierdoli, to wiem, że dalsza dyskusja z kimś takim nie ma żadnego sensu. Powoływanie się w merytorycznej dyskusji na jakieś ponadnaturalne siły, jest mniej więcej tak poważne, jak czekanie z seksem do ślubu.
Lub wiara w to, że partia polityczna, która wygrała wybory, spełni swoje obietnice.

JAK TAK KRYTYKUJESZ, TO ZRÓB TO LEPIEJ

Klasyk. Zwykle mówią tak osoby, które mimo iż wiedzą, że coś totalnie spieprzyły, to i tak z uporem godnym krowy stojącej na drodze będą starały się tego bronić aż w końcu sięgną po ostatniego pseudo asa, wjadą Ci na ambicje i spytają czy zrobiłbyś to lepiej. Nie zrobiłbym, bo to nie moja dziedzina. Weźmy to na logikę – nie muszę być ekspertem w sprawach wzornictwa aby wiedzieć, że Fiat Multipla jest najbrzydszym samochodem w dziejach.

BO JA TAK MAM I TO SIĘ SPRAWDZA

Wiecie, ludzie… głupi ludzie tak już mają, że wydaje im się, iż są jednoosobowymi grupami reprezentatywnymi. Jeśli u nich coś się sprawdza i jest dla nich właściwie, to wydaje im się, że ma to zastosowanie także u innych. Tylko, że tak nie jest.
Jedno tylko pozostaje stałe – głupota ludzi, którzy żyją w takim przeświadczeniu.

NIE PODOBA CI SIĘ, TO NIE KOMENTUJ

Dlaczego? Właśnie tym, że komentuję coś co mi się nie podoba sprawiam, że być może to coś kiedyś będzie zrobione lepiej. Możecie mi nie wierzyć, ale to nie pochwały robią z nas lepszych twórców, a właśnie krytyka. Z doświadczenia wiem, że pochwały służą mi jedynie do tego, aby połechtać moje ego i sprawić abym poczuł się bardziej doceniony. Są miłe i pożądane, ale ważniejsza jest dla mnie krytyka rzeczy, które według kogoś są do kitu.

MAM PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA!

No masz. Ale nie oznacza to, że twoje zdanie musi mieć sens. Wiesz, tak po prawdzie, to wszystko jest subiektywne i równie dobrze i ja mogę powiedzieć, że dwa plus dwa jest pięć, a Krystyna Pawłowicz mogłaby pretendować do miana super-modelki. I nikt nie udowodni mi, że nie mam racji, bo dopóki istnieje choć jedna osoba, która myśli inaczej niż reszta, to prawda jest pojęciem względnym.
Tylko, że problem jest takiej kategorii, że wszyscy uznają mnie za idiotę. No ale przynajmniej mam ‚własne zdanie’.

NO BO TY JESTEŚ NAJMĄDRZEJSZY I WIESZ NAJLEPIEJ

Co się stanie, gdy osobie, z którą dyskutujesz zabraknie argumentów, a ty rozbroisz go merytorycznymi ciosami? Możecie być pewni, że użyję właśnie tego tekstu. Najśmieszniejsze jest to, że wszystkim, którzy go używają, wydaje się, że nazwanie kogoś „mądralą” to dla niego obelga, a tymczasem sami siebie punchlajnują.

Urocze.

WYJĄTEK POTWIERDZA REGUŁĘ

Bla, bla, bla. Kolejne usprawiedliwienie czegoś, co tak naprawdę nie spełnia oczekiwanych norm. Zapamiętajcie to raz na zawsze – reguły, to reguły. Istnieją od nich pewne odstępstwa, ale to dalej tylko wyjątki. Żadne potwierdzenia.

NIE MOŻNA W ŻYCIU MIEĆ WSZYSTKIEGO

A kto powiedział, że nie? Ja chcę i wiem, że mogę. Tylko muszę się odrobinę postarać. Nie lubię kiedy mówię komuś, że coś mi nie wyszło, a ten ktoś raczy mnie tekstem „no cóż, w życiu nie można mieć wszystkiego”. Stary! Ja tylko chciałem powiedzieć, że tym razem mi się nie udało i następnym razem po to sięgnę i to dostanę. No bo co? Ja bym nie mógł?

Kolejny przykład podcinania sobie skrzydeł już na starcie.

I tak na koniec chciałbym wam jeszcze powiedzieć, że nie macie czym się martwić, jeżeli ktoś, kto używa tych powiedzeń nagle się poirytuje, gdy wy zarzucicie mu ich bezsensowność. Nie zrobiliście nic złego. Wy tylko podważacie zdanie osoby, która nie potrafi go obronić.

Adios.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Daria Krzemkowska

    ojj uwielbiam jak moi rodzice mówią”Bo tak” albo „puki mieszkasz pod moim dachem będziesz robić to co ja chce” i nie przegadasz. czuje się wtedy jakbym rozmawiała z pięciolatkiem a nie dorosłym człowiekiem.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Akurat z tym, że to ich chata zgadzam się w pełni. Albo jesteś dorosła i idziesz na swoje, albo żyjesz na ich warunkach. To akurat całkiem logiczne ;)

  • Agnieszka Twardosz

    Bardzo dobry tekst. Dawno Cie nie czytalam i widze duza poprawe, dalej pare glupich przecinkow, ale pioro Ci sie wyrobilo, piszesz z sensem :D Trzymaj tak dalej :)
    (Nie komentuje tylko kwestii poprawnosci – ogolnie, fajny tekst).

  • Derry Atari

    Co innego dążyć do celu, a co innego mieć w życiu wszystko. Ale jesteś jeszcze młody, dojdziesz do wszystkiego, np. jak założysz rodzinę lub inne takie.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie rozumiesz – chodzi mi o kontekst w którym jest wypowiadane to beznadziejne powiedzenia. Kiedy ja komuś mówię, że TYM RAZEM mi się nie udało i wiem, że następnym razem, jeżeli tylko się postaram to mi się uda, taki ktoś mówi mi „W życiu nie można mieć wszystkiego” z góry zakładając, że i tak mi się niepowiedzie i lepiej się poddać, bo przecież… „W życiu nie można mieć wszystkiego”.

      • Derry Atari

        ok, rozumiem, przyznaję rację

    • http://myyseelf.blogspot.com/ Patrycja Victoria

      Nie można mieć wszystkiego, to logiczne.Ale można mieć wszystko, co sami chcemy posiadać :).

  • http://nietransparentnie.pl/ eV

    Rozmawianie z ludźmi używającymi tego typu zwrotów jest nie dość że nieprzyjemne, to jeszcze pozbawione sensu. Po co do nich cokolwiek mówić, skoro z góry wszystko wiedzą najlepiej.

  • Łosiek

    Te argumenty są głupie i bez sensu, ale czasami mam ochotę jednego z nich użyć. Param się odrobinę handmadem i czasem robię różne rzeczy na zamówienie. Średnio raz na miesiąc pisze do mnie jakiś debil, któremu nic nie pasuje już na starcie i tak naprawdę nic ode mnie nie chce, prócz napsucia mi krwi. Mistrzem był koleś, który powiedział, że on w sumie nic ode mnie już jednak nie chce, ale żebym przemyślała ceny, bo malezyjskie dzieci robią dużo wymyślniejsze wzory za dużo niższe pieniądze. I to niestety jest cytat dosłowny. Na usta ciśnie się jedynie „no to sobie ku.. zrób lepiej sam” w charakterze zakończenia rozmowy.

  • http://joschiego.blogspot.com/ Joschka Kreßler

    Przeczytałem kiedyś książkę „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” – był tam jeden punkt, który zasugerował, że jeżeli się spodziewamy mało konstruktywnej dyskusji z daną osobą, to omińmy punkty rażące drugą osobę i poczujemy się o wiele lepiej, niż po wygranej dyskusji. Szkoda czasu na wyjaśnienie takim osobom, co tak naprawdę mieliśmy na myśli – i tak pomyślą swoje. Człowiek to czasami bardzo ignorancka istota…

  • http://myyseelf.blogspot.com/ Patrycja Victoria

    Rodzice:” „Bo tak; Bo nie; dzieci w afryce mają gorzej; dopóki mieszkasz pod naszym dachem masz robić co Ci każemy”.

    Trzy pierwsze argumenty faktycznie są do bani, ale okey, z czwórką się zgodzę i faktycznie ulegam bo wiem, że za jakiś czas nie będę już ich dachem, więc wychodzę z założenia „niech sobie poużywają władzy póki mogą” ;).

    A co do „Nie podoba się to nie komentuj”…Po prostu wtedy wiem, że osobie skończyły się argumenty na obronę czegoś głupiego, nawet jej to mówię i wyśmiewam jej postawę bo jeśli chodzi o blogosferę to śmieszą mnie ludzie, którzy się tam pchają a nie mają pojęcia o tym jak dobrze blogować i jeszcze mają pretensję, że wyśmiałam ich pod postem „obs=obs, kom=kom”..

    • http://tendies.blogspot.com Ten Dies

      „Nie podoba się to nie komentuj” sądzę , że wypowiadający się w ten sposób np blogerzy może i nie mają argumentów ale raczej po prostu nie potrafią przyjmować krytyki. Moim zdaniem w tym tkwi problem.
      A tak nawiasem to oburzyło mnie Twoje stwierdzenie cyt.”śmieszą mnie ludzie, którzy się tam pchają a nie mają pojęcia o tym jak dobrze blogować”
      Blogosfera nie jest tylko dla wybranych. Niech sobie ludzie zakładają blogi i piszą co tylko chcą. Nikomu tym krzywdy nie robią . Jak ktoś „nie ma pojęcia” jak blogować to znaczy, że nie powinien tego robić ? Jak Twoim zdaniem trzeba „dobrze blogować”? Równie dobrze ktoś mógłby w ten sposób wypowiedzieć się na temat Twojego blogowania. Niesprawiedliwe z Twojej strony.

  • http://abcdw.pl/ Krzysztof Wiśniewski

    Ostre sądy Kacper, oj ostre! Takie twoje prawo, więc z niego korzystaj. Mam nieco inne spojrzenie na rozmowę z ludźmi i nie ma dla mnie do końca znaczenie czy uprawiają demagogię, jak wskazałeś w swych przykładach, czy też kierują się swoja własną „logiką” czy po prostu mówią sensownie coś, czego nie mam gotowości słyszeć. Rozmowa z ludźmi daje mi szansę spojrzenia na świat ich oczyma, zdystansowania się do własnego punktu widzenia, dostrzeżenia niuansów problemu. Oczywiście, że często chciałbym ich styl wypowiedzi skorygować, ale gryzę się wtedy w język, bo miast usłyszeć, co maja do powiedzenia zająłbym się korygowaniem tego jak to robią. Dlatego mając do wyboru zdania, których nie chcę słyszeć lub wypowiedzi tych, którzy gotowi są nieustannie bić mi brawo, wybieram tych pierwszych. Ciężko, ale przynajmniej w pamięci zostaje.

  • http://mateuszpasterz.blogspot.com Mateusz Pasterz

    Z ludźmi, którzy traktują siebie jako grupę odniesienia, w ogóle nie ma co dyskutować.

  • Aero

    Brakuje mi jeszcze „bo Ty zawsze/bo Ty nigdy”.

    BTW, tak stosowany „wyjątek potwierdza regułę” jest nieco absurdalny. Przypadki, w których zasada nie działa, nie mogą nam tej zasady… potwierdzać.
    W formułce chodzi o coś zupełnie odwrotnego – jeśli istnieje wyjątek, to znaczy, że istnieje reguła od której mamy wyjątek. Łap profesora Bralczyka – http://jerzybralczyk.bloog.pl/id,340736491,title,Logika,index.html?smoybbtticaid=6135d3

  • http://olamarysia.blogspot.com/ Aleksandra Maria

    dodałabym „marnujesz jedzenie, a dzieci w Afryce głodują!”, co mnie zawsze rozdupca strasznie, bo przepraszam, mam zrec cos, czego nie lubie, bo ktos inny nie ma? ja im chetnie wysle te paskudne boki pizzy. ugh, najbardziej wkurwiajacy tekst ever.

  • http://www.kogelmogell.blogspot.co.uk Kogelmogell

    Nie podoba Ci się, to nie komentuj- heh mój ulubiony argument :D

  • Iga

    Nie jestem pewna czy ja źle zrozumiałam, czy może ty coś pokręciłeś
    https://www.youtube.com/watch?v=wbZCa9vjnTo

    Odpisz mi po seansie.

    Teraz część mniej merytoryczna (o ile tą z góry można za nią uznać).

    Miło, że znowu zawitałeś na bloga, trochę mi Cię brakowało, wiesz?

    „JAK TAK KRYTYKUJESZ, TO ZRÓB TO LEPIEJ…”

    W razie wyjątku, kiedy ludzie zaczynają bawić się w ekspertów nie wiadomo jakiego formatu, oceniając; jeżdżąc po celebrytach, artystach i postaciach historycznych, jak po dzikim ośle, biorąc pod lupę ich domniemane zachowania i motywacje – szczególnie wszystkie potknięcie -, a nie faktyczne działania, to taki czczy bełkot można skontrargumentować tylko powyższym; żeby wreszcie zamknęli dziób i coś ze sobą zrobili, zamiast ekscytować się życiem innych i z podnieceniem bawić się w znawców kogoś, kogo na oczy nie widzieli, a jedynymi mediami kreującymi ich mniemanie o danej personie był, pożal się boże, pudelek i własne fanaberie.
    Tak, tak wiem.
    Z dystansem do świata i otwartymi ramionami do bliźnich.
    Spoko, spoko, nie mam wrzodów żołądka, tylko dodaje swoje trzy grosze, ok?
    Dobra, blogerze zwycięzco, całus na drogę, kopniak na szczęście i do następnego!