Relacje międzyludzkie, Seks & relacje damsko męskie

10 RZECZY, KTÓRYCH NIENAWIDZĘ W KOBIETACH, Z KTÓRYMI SIĘ UMAWIAM

Dzisiaj moi drodzy, całkowicie bez ogródek, a także i bez zbędnej gry wstępnej, zagłębimy się w meandry umysłu poety.

Sprawdzimy co gwiżdże w jego głowie w chwili gdy spotyka się on z kobietą, która nie do końca jest odpowiedzią na jego wewnętrzne oczekiwania.

Przede wszystkim problem pojawia się, gdy…

PIJE HEKTOLITRY KAWY

Nic nie odrzuca mnie od kobiety już przy pierwszym pocałunku tak bardzo, jak odór 4 kaw wypitych, bo, ”hehe, sesja i jakoś trzeba sobie radzić”.

A niech nie daj boże jeszcze do tego…

PALI

… to już mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Nie po to, aby ją dźgnąć. Ten jest akurat dla mnie, abym podciął sobie żyły. Bowiem bardzo szybko dochodzę wtedy do wniosku, że łatwiej będzie po prostu zniknąć z tego świata, niż raczyć się pomocą doraźną w postaci mordu pod wpływem emocji.

Kacper? Yes son? I want, to kill you.

Pamiętajcie. Jest tylko jedna sytuacja, która usprawiedliwia palenie.

PRZEKLINA

Czy ja naprawdę muszę coś na ten temat jeszcze pisać? Myślę, że ten tekst wyczerpuje sprawę.

ŻYJE ŻYCIEM INNYCH

Damn, jak mnie to rozpierdala. A niech mi ktoś napisze, że dopieprzam się do kobiet. Nie, moi drodzy. U facetów ta cecha też mnie wkurwia, jak sam malinowy skurwysyn. Po prostu z facetami nie muszę rozmawiać. To zasadnicza różnica.

MILCZY

Byłem kiedyś z taką jedną na randce i wierzcie mi: była to najgorsza randka w moim życiu. Nie życzę tego żadnemu facetowi. Dwoisz się i troisz, by po tym wszystkim z jej ust usłyszeć sakramentalne „aha”.
Tragedia. I to taka pisana na kolanie, na tanim papierze.

Możliwe, że toaletowym.

ROZMOWY TRAKTUJE JAK SESJĘ Q&A

Ale z drugiej strony milczenie chyba nie jest tak złe w obliczu panny, która do każdego spotkania podchodzi tak, jakby było ono jakimś pierdolonym teleturniejem, w którym wygrać można jej zainteresowanie. I kuferek słodyczy sponsorowany przez firmę Solidarność.
”A czego słuchasz?”, ”A jaki jest twój ulubiony film?”, ”A Króla Lwa oglądałeś?”, ”A naprawdę jesteś taki jak na blogu?”, ”A do teatru chodzisz?”.

A pierdol się.

Trzeba coś uściślić – zadawanie sobie pytań i dowiadywanie się czegoś, to normalna kolej rzeczy, jeśli dopiero się z jakąś osobą poznajemy. Problem pojawia się wtedy, gdy nie można sobie normalnie porozmawiać na jakiś konkretny temat, a cała rozmowa zamienia się w jeden wielki quiz.

Pierdolę taką robotę! Wolę już samemu zaprosić się na drinka, niż iść na niego z kolejną tego typu gwiazdą.

JEST BIERNA W ŁÓŻKU

Oh, obok cnotek najgorszą rzeczą, jaka może przytrafić się facetowi, który idzie z jakąś dziewczyną do łóżka jest dziewczyna, która oddaje całą inicjatywę facetowi. I nie mówię tutaj o tym, gdy bawimy się w Pana i Poddaną, a facet przejmuje stery w ramach ani chybi seksownego role-playing’u. Nie, mówię tutaj to sytuacji, gdy kobieta leży jak kłoda i liczy, że on wyrucha w jej cipce cały alfabet a ona nawet nie kiwnie palcem.

Więcej śmiałości, moje drogie!

SUGERUJE (LUB CO GORSZA OCZEKUJE), ŻE TO FACET POWINIEN ZA WSZYSTKO PŁACIĆ

Nie mam z tym problemu. Absolutnego. Zarabiam, zapraszam, płacę. Ale to ja wychodzę z tą inicjatywą. A nic na świecie (oprócz radykalizmów, PiS’u, podatków, śmierci Mufasy oraz 317699162 innych rzeczy…) nie wkurwia mnie bardziej od księżniczek, którym zawsze stają w pozycji roszczeniowej. ”To facet ma płacić!”, ”To facet ma o mnie zadbać!”.

No kolejna, pierdolona, Ola Faktoria się znalazła. BO FACET TO MA BYĆ FACET!

WYBIEGA W ODLEGŁĄ PRZYSZŁOŚĆ ZWIĄZANĄ… Z NAMI?

Ona: Ej, Kacper, co my na tym naszym bagnie będziemy robić?
Ja: Ha, naszym bagnie?
Ona: No wiesz, jak już uwolnimy tą królewnę i te wszystkie tam.
Ja: My? Dziewczyno, nie ma „my”, nie ma „nasze”…
Ona: Hmm…
Ja: … tylko „ja” i „moje” bagno. A pierwsze co zrobię, to cały teren ogrodzę ostrokołem.
Ona: To mnie zraniłeś, Kacper. Zraniłeś wręcz na wskroś. Ty, wiesz, co ja myślę? Ja myślę, że to z tym ostrokołem to żeby się od kogoś odgrodzić.
Ja: Nie… serio?

MA ZANIEDBANE PAZNOKCIE

Obrzydza mnie to, odrzuca, mam ochotę zwymiotować, gdy widzę nadgryzione skórki, złuszczony lakier lub – najgorzej – poobgryzane paznokcie. Jest to dla mnie porównywalne z grzebaniem sobie w nosie i następnie zjadaniem tego, co się akurat trafi.

Absolutnie obrzydliwe.


Więcej grzechów nie pamiętam, a wszystkim urażonym paniom, które będą teraz twierdziły, że uzurpuję sobie prawo do tego, aby decydować o tym, co kobietom wolno, a czego nie, radzę zrobić jeden krok w tył i spojrzeć jeszcze raz na tytuł wpisu.

Nie martwcie się, wam to nie grozi ;)


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • Ola Kurek

    Cóż…. smierć Mufasy to absolutnie irytująca rzecz ☹️

  • Ola Kowalczyk

    Kacper, już chyba drugi raz popełniasz ten błąd – Olfaktoria, nie Ola Faktoria.

    • Magda Magdalena

      myślę, że on doskonale wie co pisze

      • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

        Myślę, że po prostu mam ją w dupie :D

  • Wojtek Sobczak

    Bo wiele kobiet doskonale gra i manipuluje facetami. A jak się przed tym ustrzec to znalazłem tutaj http://mistrzkontaktowmiedzyludzkich.pl/zapis

  • https://Wattpad.com/user/Ariqhue Ariqhue

    Typowy facet :’) Pozdrawiam inne dziewczyny, które „skubią” skórki przy paznokciach i zdrapują lakier w stresie. To nie jest coś, czego się oduczysz, „bo chcesz”. Ja próbuję od kilku lat, ale za każdym razem, kiedy moje dłonie już jakoś się prezentują, dzieje się coś, przez co ponownie spływają krwią. Apetycznie, co? Ale to nie do końca jest zależne ode mnie i faceta, który by mnie po tym ocenił, jako pierwsza pozbyłabym się z listy kontaktów. Tak tylko mówię.