Kültura, ZESTAWIENIA

10 BZDUR, W KTÓRE WIERZYLIŚMY W DZIECIŃSTWIE

A ty w jakie mity i bajki wierzyłeś w dzieciństwie?

Wpis pojawił się na tym blogu już rok temu. Z racji, że przybyło was tu o jakieś tysiąc procent postanowiłem go nieco odkurzyć. Poprawiłem zawieszenie, odkurzyłem dywaniki, a takżę zamontowałem nowy pasek klinowy. Powinno się wam spodobać :)

To, że święty mikołaj nie istnieje wiemy już od jakiegoś czasu. Lecz ten gruby, roznoszący prezenty brodacz w czerwonym kubraczku, to nie jedyny dowód naszej dziecięcej naiwności. W tym tekście przedstawię wam 10 głupot, za których prawdziwość w dzieciństwie dalibyśmy sobie ręce uciąć.
Oto one:

KOŁDRA BRONI PRZED WSZYSTKIMI WYIMAGINOWANYMI POTWORAMI

Oczywiście wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że są one wyimaginowane i byłem totalnie przekonany, że to właśnie kołdra jest najlepszym schronieniem. Nie było nawet mowy o tym, abym zasnął z nogą nie przykrytą kołdrą, a już na pewno jeśli wystawałaby ona poza ramę łóżka. Jeszcze by mnie jakiś potwór za nią złapał.

ŚWIAT NASZYCH DZIADKÓW BYŁ CZARNO-BIAŁY

Kto tak nie myślał? Przeglądałem stare zdjęcia i w głowie zachodziłem kiedy oni w końcu wymyślili na tym świecie kolory? Natomiast niezłego mindfucka miałem, gdy ktoś pokazywał mi zdjęcia zarówno czarno-białe jak i kolorowe z tego samego okresu. Chyba właśnie wtedy zacząłem podejrzewać, że mój sposób rozumowania w tej sprawie jest trochę dziurawy.

POŁYKAJĄC GUMY DO ŻYCIA ZAKLEIMY SOBIE ŻOŁĄDEK

Czy to wymaga większego komentarza? To po prostu największa schiza dzieciństwa.

JEŚLI ZJEMY PESTKĘ JAKIEGOŚ OWOCU, TO WYROŚNIE NAM ON W BRZUCHU

… No dobra, ta była większa.

WRÓŻKA ZĘBUSZKA

Nie wiem jak wam, ale mi rodzice wciskali, że jeżeli wypadnie mi któryś z zębów, to powinienem najprędzej im o tym powiedzieć, a oni dadzą cynk ząbkowej wróżce, żeby wymieniła mi go za jakąś nagrodę. Była to oczywista ściema, bo jak we wszystko chciało mi się wierzyć tak ta bajka od początku śmierdziała mi intrygą. Którejś nocy, kiedy wypadł mi ząb, po prostu nie zasnąłem i przyłapałem mojego tatę, gdy ten próbował podszywać się pod wróżkę zębuszkę. Przez miesiąc nie dawałem mu o tym zapomnieć.

DZIECI POWSTAJĄ POPRZEZ POCAŁUNEK

A później wychodzą przez pępek.

ZWIERZĘTA W WIGILIĘ MÓWIĄ LUDZKIM GŁOSEM

No cholera, kto w to nie wierzył? Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo irytowałem się, gdy mój kot oraz chomik nie odezwały się ani razu w wigilię. Byłem święcie przekonany, że robią mi to na złość za to, że się z nimi dostatecznie często nie bawiłem. W odwecie za brak konwersacji postanowiłem przez tydzień ich nie karmić (patrzcie, nie dość, że potwór bo nie jest wegetarianinem, to jeszcze sadysta). Pod dwóch dniach zauważyła to moja mama, a gdy wytłumaczyłem jej czemu ich już nie karmię, to ta grzecznie przedstawiła mi jak naprawdę się sprawy mają.
Dzięki za zrujnowanie dzieciństwa, mamo!

Podobają Ci się tego typu wpisy? W takim razie pewnie TEN także przypadnie Ci do gustu!

ŻE TYLKO JĘZYK POLSKI JEST TYM WŁAŚCIWYM JĘZYKIEM

I że przykładowo taki anglik, jak z kimś rozmawia, to najpierw myśli po polsku, a dopiero później tłumaczy to sobie na angielski. Masakra.

GOŁĄBKI SĄ Z GOŁĘBI

Klasyk. To była największa zagadka mojego dzieciństwa – skąd mój dziadek kupuje te gołębie? A może łapie je na rynku? Hmm… tego nigdy się nie dowiedziałem.

LUDZIE W FILMACH UMIERAJĄ NAPRAWDĘ

Możecie mi wierzyć lub nie, ale jako dzieciak byłem pewny, że osoby przed tym jak ich postać zginie w filmie podpisują specjalną zgodę na to, aby zostać zabitymi naprawdę.

A wy w jakie głupoty wierzyliście w dzieciństwie? Piszcie w komentarzach, to może z waszych propozycji za jakiś czas wystrugam kolejną część tego zestawienia.


Aha, prawie bym zapomniał – kliknij TUTAJ like’a, a od dziś i ty, i ja będziemy szczęśliwi. Możesz także zacząć obserwować mnie na moim PROFILU PRYWATNYM i dzięki temu jako pierwszy będziesz dostawał informacje o najnowszych wpisach.
Przypominam jednocześnie, że każdy wulgarny, chamski czy choć trochę niemiły, względem mnie lub moich czytelników, komentarz zostanie natychmiast usunięty. To mój dom i to mi ma być tutaj wygodnie.

Poprzedni post Następny post

Mało? Mam dla ciebie parę propozycji:

  • http://tabacznik.pl/ Damian

    Chyba jest coś ze mną nie tak bo w żadne z powyższych nie wierzyłem :| nawet w mikołaja ;(

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Nie miałeś dzieciństwa :D

      • http://tabacznik.pl/ Damian

        Hah, tak tak :D

  • nietwojaherbata

    ja nie mówię że żadne z powyższych nie wierzyłam (moja kołdra nadal mnie broni i nikt, NIKT mi nie wmówi że tak nie jest) ale niektóre z twoich „wierzeń” były cóż… zabójczo słodkie :)

  • Justyna

    mnie najbardziej intrygowało działanie telewizora; wydawało mi się, że ludzie po prostu siedzą w środku mojego. Niestety, mimo uważnego obejrzenia go z każdej strony, nie znalazłam wejścia ;)

  • http://wielorybie.blogspot.com/ Krzysztof Małek

    Jeżeli chodzi o tę gumę do żucia to nie była to tak nie do końca nieprawda ;)

  • Łosiek

    Wierzyłam, że mój wujek umie czarować, no jak słowo daję monety znikały, a pluszaki zaczynały żyć własnym życiem. Miałam sporo takich dziecięcych wierzeń, większość z nich wypisałeś, innych, chociaż były ciekawe, to sobie nie przypomnę już teraz. Natomiast mogę powiedzieć, że będąc bardzo małym szkrabem mówiłam zamiast „dziękuję” „cukinie” i za cholerę nie wiem czemu.

  • http://www.gingersmagazine.com Dżoolka

    HAHAHAHA! Piękny wpis :D pamiętam, jak bałam się pić sok z grapefruita z małymi pesteczkami, które przeszły przez sitko. Muszę tylko powiedzieć, że punkt pierwszy nadal jest dla mnie prawdą! -.-

  • Pojo

    Ja w punkt pierwszy wciąż wierze! Świetny tekst.

  • http://popfiction.pl/ Ola Gołąb

    Umierali „na prawdę”? To musiała być jakaś straszna choroba.

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Oh, już poprawione :)

  • http://zblogowany.pl/ Ana

    To nie głupoty – to wspominana z nostalgią magia beztroskiego (no, może nie w każdym punkcie) dzieciństwa :)

  • http://www.loczekpisze.pl/ Pani Loczek

    Dzięki. Właśnie zniszczyłeś mi dzieciństwo. . . nie no, kłamiesz. Punkt pierwszy musi być prawdą. :D

  • L.B.P

    ŻE TYLKO JĘZYK POLSKI JEST TYM WŁAŚCIWYM JĘZYKIEM – W to dalej wierzę :”)

  • Agatá Škomorôwská

    Za gnoja byłam przekonana że jak wypije łyka czarnej kawy to będę miała czarny język. (y)

  • Jola

    Jak byłam mała to w trakcie podróży nad morze w nocy myślałam zawsze że to krzaki się ruszają i że tam są ludzie haha dopiero później jak się do tego przyznałam tata uświadomił mnie że to nie prawda :C

  • Gosiia

    Mi zawsze się wydawało, że uszka do barszczu tata obcina pieskom hah okropne..

  • Weronika

    Nadal uważam, że wewnątrz bankomatu siedzi pani wydająca pieniądze…

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      O kurdę… teraz to ma sens

  • ArtisticSmile

    O kurczę. Chciałam pierwsza rzucić kamieniem, ale z prawie wszystkim się zgadzam oprócz tego, że dzieci powstają przez pocałunek. Jakoś sobie tego nie kojarzę. :p
    Kiedyś miałam wielką rozkminę o tym angielskim. Czy jak powiem „pies” to oni zrozumieją „dog”, czy jak to działa? :O Jeszcze pamiętam, jak miałam ok. 4/5 lat i szłam z mamą albo tatą, tłumacząc im, że jest to całkiem prawdopodobne, że żyję 4 miliony lat, może nawet widziałam dinozaury i się z nimi kumplowałam. Poważnie, za młodu byłam niezłym filozofem. :D
    Albo mój brat magik, który „magicznie” sprawiał, że klawiatura znikała i pojawiała się w ścianie. No i tata, który kradł mi nos, teraz też mi tak robi czasami, ale już mu nie wierzę…
    Fajny wpis, polecam, sentymentalna ja. :D

  • Patkaa

    Ja gorąco wierzyłam w to, że ludzie z telewizora mnie widzą. I oglądając robiłam głupie miny. Szczyt głupoty!

  • Małgorzata Szostak

    Mnie dotyczy tylko jedno – gołąbki są z gołębi. Oprócz tego święcie wierzyłam w świętego Mikołaja, ale chyba jak każde dziecko. Pamiętam tę rozpacz, kiedy siostra zakonna na religii wyznała nam prawdę :D

  • Lady.Flawia

    Wierzyłam, że jak będę piła herbatę z łyżeczką w szklance, to wydłubię sobie oko :D
    No i standardowo: Święty Mikołaj…
    Myślałam, że kiedy ktoś ma operację klatki piersiowej, to wyciągają mu przez usta za łańcuch miniaturową stalową klatkę z lwem w środku i spawają kraty :)

    • http://anonimove.com/ Kacper Ożóg

      Z tą łyżeczką, to naprawdę była ogromna schiza.

  • http://angielskapolka.wordpress.com AngielskaPolka

    Ja się zastanawiałam, dlaczego ludzie w kreskówkach mają kontur, a prawdziwi ludzie nie.

  • SAvio

    Ciekawe, zwyczaj Wróżki Zębuszki nie jest jakoś bardzo popularny w Polsce :)

  • Barbara Posłuszna

    Ja nie wierzyłam, że ludzie biorą się z pocałunku; że gołąbki są z gołębi i nie odwiedzala mnie wróżka zebuszka – tego ostatniego żałuję :(
    Ale ze łyżka w kubku wydlubie mi oko czy że żelki pecznieja w brzuszku owszem ;)
    Miałam.też.okres ok 4-5 roku życia, gdy uważalam, że każdy w życiu musi być przynajmniej raz napadniety, okładziny, poszczelony, zgwalcony. Gdy już kilka miesięcy panikowalam czekając na tego.złodzieja wieczorami przyznalam się rodzicom. Juz więcej nie oglądałam z nimi wiadomości.

  • http://www.nastuchpastuch.blogspot.com Nastuchpastuch

    Przepraszam,
    ale… ja normalnie rozmawiam ze swoim psem w wigilię i rozumiemy
    się doskonale ;D

    A
    tak poważnie, to wierzyłam we wszystkie. No, oprócz tego, że
    ludzie w filmach umierają naprawdę. Jednak zawsze dziwiłam się,
    gdy widziałam jednego aktora w dwóch lub więcej filmach/serialach.
    Zawsze było takie WHAT?!

    Dzięki za wpis, miło było powspominać ;D

  • http://teoriakobiety.pl Paula — www.teoriakobiety.pl

    W kołdrę jako tarczę wierzę do dzisiaj ;)

  • http://thiefoftheworld.wordpress.com/ Aleksandra

    Kołdra nadal mnie chroni. :P Oprócz pestek, gumy i oczywiście Mikołaja – reszty nie słyszałam, lub od razu miałam powiedziane, że tak nie jest.

  • http://altersee.pl/ Mikołaj „Michael” Korsak

    Już teraz wiem dlaczego wróżka zębuszka nie wypłacała hajsu jak przynosiłem zęby…. kolegów. A to był taki dobry biznes.